#828 Postautor: Flagg » 20 maja 2025, o 13:53
To nie jest smutne spostrzeżenie. Motor ma najwyższy, czy tam drugi najwyższy budżet w lidze. Tylko Motor ma do opłacenia 7 kozaków, którzy co roku robią najwięcej punktów lidze. Inne zespoły takich kozaków mają 2/3 czasem 4, maksymalnie 5. Żeby to zobrazować, to załóżmy hipotetyczną sytuację. Zielona daje Madsenowi 14 tys za punkt, ale dalej masz Hampela, Pawlickiego i Jensena pewnie w granicach 8-9 tys, Curzytek i Knudsen jezdza za jakeis grosze rzedu 4-5 tys, ratajczak ma pewnie niezła punktówkę, ale Hurysz znów grosze. A W lublinie masz Zmarzlika na 12-13 tys, Kubere, Holdera, LIndgrena na np. 10-11 tys. Cierniak z Przyjemskim po 7-8, a i Bańbor pewnie nie ma najniższej punktówki wśród juniorów. A do tego Motor musi płacić za dużo, dużo więcej punktów. Tylko w tym sezonie, po odjechaniu 1/3 RZ, Motor musiał zapłacić za 40 punktów więcej niż Falubaz, a ma jeden mecz odjechany mniej! I to nie licząc bonusów, których w Motorze na pewno było znacznie więcej.
Podejrzewam też, że piramida płac w Lublinie jest dużo bardziej spłaszczona niż w innych klubach. Pewnie jakby znać zarobki wszystkich zawodników i wyznaczyć medianę w poszczególnych klubach, to ta w Lublinie byłaby albo najwyższa, albo zaraz po Wrocławiu. Dlatego Kępa nie może sobie pozwolić, żeby walić kosmicznymi stawkami. Bo musiałby mieć budżet minimum o kilka milionów wyższy.
Wiec łatwo jest mówić, że pfff, Kepa daje się ogrywać na rynku. No ale raz, że Kępa to nie Bieńkowski, nie ma swoich miliardów, którymi może dysponować jak chce, a dwa, musi ten budżet bilansować na 6-7 niemal równorzednych zawodników. A nie na 1-2 gwiazdy.
Wiec IMO to nie jest tak, ze zawodnicy nie chcą iść do Lublina, bo za daleko, bo to, bo tamto. Po prostu Kępa wcale nie rzuca bajecznych kontraktów, oferuje stawki rynkowe, a za takie mało komu chce się klub zmieniać ;) No chyba, że musi.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski