Wszelkie wskaźniki gospodarcze i ekonomiczne za Pisu i teraz (żeby było jasne - z Eurostatu) wskazują, że Polska w ciagu roku z lidera gospodarczego spadła na pysk w ogon Europy
Czyli na koniec PiS doprowadził nas na skraj przepaści w którą nowy rząd dał tylko ostatni krok, no chyba, że chcesz nam powiedzieć, że w kilka miesięcy wskaźniki statystyczne to efekt bieżących rządów.
Pomijając fakt, że ledwo się zakończył 2024 i naprawdę ciężko o rozbudowane dane za cały rok itd. I pomijając też fakt, że sformułowanie "wszelkie wskażniki wskazują, że jesteśmy w ogonie" to po prostu manipulacja i nieprawda. Wystarczy spojrzeć na pierwszy klasyczny z brzegu - przyrost PKB 2023 vs 2024.
Co nie zmienia faktu, że rzeczywiście jesteśmy prawdopodobnie u progu kryzysu zarówno europejskiego jak i krajowego - co raczej nie wróży dobrze takim inwestycjom jak stadiony.
Ten rok pewnie jeszcze przykryją miliardy z KPO (swoją drogą, może tu by się coś dało znaleźć, nie wiem jakaś farma na dachu stadionu
