#145 Postautor: Zaratustra » 30 czerwca 2019, o 21:27
Zasłużona porażka. Z przeciętnie jadącymi Łagutą i Michelsenem trudno myśleć o zwycięstwie z tak mocnym zespołem, jak Falubaz. Mecz przegraliśmy wyścigiem 12tym - 4:2 brałem w ciemno.
Brawa dla Wiktora Lamparta - oj ciężko będzie go zatrzymać na kolejny sezon. Chyba, że "tak dobrze mu w Lublinie" ;)
Jak zwykle w Lublinie, ktoś w ekipie gości niespodziewanie jedzie super zawody - Jensen.
Osobna kwestia - tor. Czasy fajne, a ścigania żadnego. My - kibice - oczywiście emocjonowaliśmy się wydarzeniami na torze, ale dla obiektywnego obserwatora zawody mogły wydać się nudne. Nie chodzi szeroka, nasi jak dzieci we mgle - jak rozegrasz pierwsze okrążenie, tak dojedziesz. Słabe to.
Wynik meczu w zasadzie niczego nie zmienia. Jedynie Ci, którzy mieli złudne nadzieje na walkę o play-off mogą zejść na ziemię.
Nas interesują dwa mecze: z Gorzowem i Częstochową. 5 punktów może nam dać szóste miejsce. Sęk w tym, że tor nie daje nam żadnego handicapu. Dziwne to trochę i nienastrajające optymistycznie na przyszłość.