kibicLBN pisze:Niektórzy Janusze chcieli krzyczeć po meczu ,,dziękujemy"

,,dzięki za walkę" której było niewiele, jest akceptowalne, ale ,,dziękujemy" ?! Ale cóż poradzić.
Dlaczego od razu Janusze? Wierz mi, ja generalnie rzadko kiedy się denerwuje, ale po meczu z Unią byłem wkur***y maksymalnie, bo powinniśmy byli ten mecz wygrać. Ale też nie jestem typem człowieka, zeby swoja frustrację wyładowywać na zawodnikach. Wychodzę z założenia, że kazdy sportowiec chce wygrywać i robi wszystko w tym kierunku. Ale sport nie ma single player mode, tylko jest to zawsze multiplayer i choćby najlepsze przygotowanie, chęci i wola walki nie zawsze wystarczają, bo po drugiej stronie może być po prostu ktoś lepszy. Jeśli ludzie uznali, ze chcą podziękować zawodnikom za mecz, to ich prawo i od Januszy bym ich nie wyzywał. Jeśli Ty nie czujesz potrzeby tego krzyczeć, to tego po prostu nie rób.
A wracając do Wiktora Lamparta to tak jak mówiłem, na 1 kole to można a czasem i trzeba, ale nie jak się dostaje oklep, a samemu w biegu juniorskim się daje objechać najgorzej od dwóch lat. Nie ten czas ani miejsce.
Tu zgoda, to było nie na miejscu, bo nie było czego świetować. Ale chłopak ma takie, a nie inne podejście do życia, jest młody, dał sie ponieść. Nie ma powodu, żeby go od razu od gwiazdorów wyzywac.
Ale żeby nie było, chociażby Rafał Trojanowski jest na tyle rozsądnym facetem, że jak do niego dotrą np. nasze wypowiedzi to przetłumaczy Młodemu, że ,,to nieładnie".
Ja bym wolał, żeby Trojanowski zaczął od przetłumaczenia wreszcie młodemu, ze jazda środkiem toru na drugim łuku na Z5 jest pomysłem wybitnie ch***ym, a Wiktor drugi mecz z rzędu traci przez to kilka punktów.
Być może czas pokaże, ale nie chciał bym sprawdzać czy po ewentualnym spadku by pozostał w zespole, raz że nie chcę spadku, dwa że raczej by nas opuścił. Co innego Łełek czy Dawid.
Michelsen nie po to wchodził po kilku latach do Eligi, żeby po roku z niej wylecieć, szczególnie, gdy jedzie tak dobrze. To nie jest typ gościa, co będzie umierać za klub. Jak spadniemy, to będzie pierwszym, który odejdzie. Tak samo jak Wiktor i Grisza. Lambo pewnie też się zmyje, chyba ze do końca sezonu będzie wozić takie śliwki jak w ostatnich dwóch meczach. AJ i Dawid pewnie by zostali. Paweł to ciężka sprawa, bo za rok na seniorkę dochodzi dwóch zawodników (Smyk i Drabik) i liczba miejsc dla Polaków się zmniejsza. A mam wrażenie, ze on dalej traktowany jest trochę jak taki meteor, co przeleci i spadnie. W innym klubie mógłby podzielić los Kościucha