WIELKI FINAL Rybnik - Lublin
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Jesteśmy w stanie zrobić i 75 punktów ale bądźmy realistami. Przewaga 14 punktów jest gigantyczna, można ją bronić dwoma zawodnikami, a naszą mocą w tym roku były mecze wyjazdowe. Dzisiejszy mecz wynikowo został zawalony po całości.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Nie mamy szczęścia do sędziów w finałach. 2 bardzo kontrowersyjne decyzje zarówno rok temu jak i dzisiaj i obie na naszą niekorzyść. Moim zdaniem obie błędne.
Ale szanse ciągle są i trzeba robić wszystko, żeby ją wykorzystać już w następną niedzielę.
Ale szanse ciągle są i trzeba robić wszystko, żeby ją wykorzystać już w następną niedzielę.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Pech chciał, że Skupień pojechał mecz życia. Ale po jego wyniku widać ile znaczy szybki i dobrze dopasowany motocykl. Umiejętności nasi mają. Więcej dodawać nie trzeba, szczególnie w kontekście Dawida Lamparta, i chyba niestety Roberta Lamberta. Oskara pewnie też. Może niech poproszą Pana co robi Pawłowi Miesiącowi silniki o pomoc?
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
To chyba silnik od Flemminga ale reki sobie nie dam uciac.
Dajcie spokoj, 52 pkt przy tak wyrownanych zespolach jest kapitalnym wynikiem Rowu i daje nam 5% szans na odrobienie strat. Po prostu za malo mamy atutow zwiazanych ze swoim torem i jakos nie wierze w to, ze nagle bedzie naszym sprzymierzencem.
No chyba ze dosypie sie maczki na kilka dni przed meczem ale to Jacek Z. raczej wie z kim sie kontaktowac odnosnie takich pomyslow ;)
Dajcie spokoj, 52 pkt przy tak wyrownanych zespolach jest kapitalnym wynikiem Rowu i daje nam 5% szans na odrobienie strat. Po prostu za malo mamy atutow zwiazanych ze swoim torem i jakos nie wierze w to, ze nagle bedzie naszym sprzymierzencem.
No chyba ze dosypie sie maczki na kilka dni przed meczem ale to Jacek Z. raczej wie z kim sie kontaktowac odnosnie takich pomyslow ;)
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
jerry78 pisze:Nie mamy szczęścia do sędziów w finałach. 2 bardzo kontrowersyjne decyzje zarówno rok temu jak i dzisiaj i obie na naszą niekorzyść. Moim zdaniem obie błędne.
Ale szanse ciągle są i trzeba robić wszystko, żeby ją wykorzystać już w następną niedzielę.
Dawid.wykluczyl sie sam. Nie bylo bledu sedziego.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
jerry78 pisze:Nie mamy szczęścia do sędziów w finałach. 2 bardzo kontrowersyjne decyzje zarówno rok temu jak i dzisiaj i obie na naszą niekorzyść. Moim zdaniem obie błędne.
Ale szanse ciągle są i trzeba robić wszystko, żeby ją wykorzystać już w następną niedzielę.
Niech szczęścia lecz pewności siebie. Analogiczna sytuacja do ubiegłorocznego finału w Gnieźnie, gdzie mając przeciwnika w garści, pozwoliliśmy mu odjechać, a potem wychodzi co wychodzi. W Gnieźnie posypaliśmy się po 11 biegu, tu po 12. Patrzę na rozpiskę od 12go biegu w górę i wciąż nie mogę uwierzyć jak mogliśmy to spartaczyć. Mam trochę żal do młodego Lamparta, ale wierze że zrehabilituje się w Lublinie dwu-cyfrówką. Jednak finał drugorzędnej ligi to większa presja niż IMP czy IMEJ. Puszczanie Miesiąca w parzę z Lambertem to jednak samobójstwo. Nie dam sobie ręki obciąć ale z tego co pamiętam z wideo reportaży to zawodnicy proponują sobie pola startowe. Absencja Jonssona w 14ym najprawdopodobniej wynikała z braku siły, mimo to, pojechał chyba dziś mecz sezonu, a na pewno najefektowniej. Nie ma co sugerować się rezultatem wyników z rundy zasadniczej, bo jak widać PO to całkiem inna liga. Z torem też nic nie wykombinujemy, skoro nie możemy tego zrobić od jakichś 4 lat. Rybnicki tor to była kalka naszej twardej nawierzchni. Jest słabo ale nie jest najgorzej. W meczach w Lublinie udowodniliśmy, że szybko potrafimy zrobić przewagę 10 punktów, kwestia w tym czy pójdziemy za ciosem.
#NajśmieszniejszaLigaŚwiata
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
GIGI pisze:Dawid.wykluczyl sie sam. Nie bylo bledu sedziego.
Każdy ma swoje zdanie. Ja uważam, że był błąd sędziego.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Serce za klubem i zawodnikami ale rozum mówi co innego. Gelo ma rację, że przegraliśmy za wysoko i trzeba myśleć o barażach. Oczywiście bilety dawno wyprzedane i nie ma co odbierać kibicom nadziei (nadzieja umiera ostatnia) ale nie nastawiajcie się na zbyt wiele, żeby potem się nie rozczarować i znowu nie gryźć ściany ze złości.
Co do samego meczu: Czy Dawid został słusznie wykluczony? Tu miałbym wątpliwości. Po przerwanym biegu Lebiedievs go przepraszał. Gdyby było 100% czysto nie miałby za co przepraszać. Niestety jazda w finale wymaga ostrej walki, dlatego młody Wiktor jadąc sam przyparty do płotu niewiele mógł zrobić i to głównie punktów Lampartów zabrakło do lepszego wyniku. Wracając do Dawida to powiem tak (choć nie wiem czy czytasz): bardzo Cię chłopie lubię i ucieszyłem się, że jesteś w naszej drużynie, zawsze Ci kibicuję, ale weź się do roboty zamiast opowiadać o grillu na Hetmańskiej, motocrossie albo zajeżdżającym Ci drogę Pawle. Jakim trzeba być skoncentrowanym i zdeterminowanym pokazali wczoraj rybniczanie i choć pękł im karbowany wężyk od syfonu którym nalewali metanol, rozlewając go po parkingu i wytwarzając atmosferę wybuchową, to jednak oni są bliżej awansu niż my. Co do Pawła, że nie zablokował Woryny przy płocie...Woryna był z innej ligi. Z 4 pozycji mijał naszych jak tyczki. Po słabej jeździe Miesiąca w biegu 14 spodziewałem się za niego taktycznej w 15. Lambert? Ale nic takiego nie nastąpiło-zabrakło nam armat. Podejrzewam zmęczenie z zawodów dzień wcześniej. To najwyraźniej nie był nasz dzień. Skupień też miał dzień konia a jakim sprzętem dysponował pokazał Chmiel kiedy pożyczył od niego maszynę. Wierzę, że to my byliśmy w tym dniu tacy słabi a nie Rybnik taki mocny, niemniej jednak nawet wynik Gniezna które w Rybniku przegrało podobnie jak my a u siebie tylko zremisowało, zmusza do tego żeby zejść na ziemię
Co do samego meczu: Czy Dawid został słusznie wykluczony? Tu miałbym wątpliwości. Po przerwanym biegu Lebiedievs go przepraszał. Gdyby było 100% czysto nie miałby za co przepraszać. Niestety jazda w finale wymaga ostrej walki, dlatego młody Wiktor jadąc sam przyparty do płotu niewiele mógł zrobić i to głównie punktów Lampartów zabrakło do lepszego wyniku. Wracając do Dawida to powiem tak (choć nie wiem czy czytasz): bardzo Cię chłopie lubię i ucieszyłem się, że jesteś w naszej drużynie, zawsze Ci kibicuję, ale weź się do roboty zamiast opowiadać o grillu na Hetmańskiej, motocrossie albo zajeżdżającym Ci drogę Pawle. Jakim trzeba być skoncentrowanym i zdeterminowanym pokazali wczoraj rybniczanie i choć pękł im karbowany wężyk od syfonu którym nalewali metanol, rozlewając go po parkingu i wytwarzając atmosferę wybuchową, to jednak oni są bliżej awansu niż my. Co do Pawła, że nie zablokował Woryny przy płocie...Woryna był z innej ligi. Z 4 pozycji mijał naszych jak tyczki. Po słabej jeździe Miesiąca w biegu 14 spodziewałem się za niego taktycznej w 15. Lambert? Ale nic takiego nie nastąpiło-zabrakło nam armat. Podejrzewam zmęczenie z zawodów dzień wcześniej. To najwyraźniej nie był nasz dzień. Skupień też miał dzień konia a jakim sprzętem dysponował pokazał Chmiel kiedy pożyczył od niego maszynę. Wierzę, że to my byliśmy w tym dniu tacy słabi a nie Rybnik taki mocny, niemniej jednak nawet wynik Gniezna które w Rybniku przegrało podobnie jak my a u siebie tylko zremisowało, zmusza do tego żeby zejść na ziemię
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Moim zdaniem też był to błąd sędziego - do wykluczenia był Lebiediew. Podejrzewam, że sędzia miał moralniaka po wykluczeniu Karpova i chciał się zrehabilitować w oczach gospodarzy.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Finał mamy już raczej zamieciony [emoji58] Baraż z ZG tak jak już kiedyś pisałem jest nie do przejścia. Nawet bez Patryka zielona dziura jest nie do ruszenia. Oni wiedzą że jak jest takie coś jak utrzymanie w elicie (kasa sponsorzy itp) to oni umieją spiąć pośladki. My mielismy być perfekcyjnie przygotowani nie byliśmy...niestety słabiej pojechali Wiktor i Robert.. i nie jest to ich wina ale debilnego terminarza ...bo kto wpada na pomysł jechania finałów indywidualnych dzień przed finałem ligi....wiadomo że to wpłynęło na ich dyspozycje. Niestety wydaje mi się że nie zrobiono wszystkiego co można było chociażby w kwestii sprzętu żeby pomóc zawodnikom. Cóż cel sezonu osiągnęliśmy ...teraz podobno możemy nie musimy. Szkoda
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Jerry, uzasadnij.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Od meczu minęło kilkanaście godzin, a człowieka moralniak nie opuszcza.
Wydymali nas, trochę sami się wydymaliśmy i kwestia wygrania finału została rozstrzygnięta. Rybnik u nas czuł się bardzo dobrze i to raczej on jest faworytem nie tylko do awansu, ale też wygrania w najbliższą niedzielę. W tej chwili to u nich większość zawodników zapierdala i walczy jak o życie.
Oczywiście przed niedzielą trzeba próbować walczyć, ale czy mamy ludzi z jajami i pomysłami. Chciałbym, żeby w drużynie był takich duch bojowy jak wtedy kiedy jechaliśmy do Ostrowa po pamiętnym wykluczeniu Kudriaszowa. Ekipa była nakręcona na maksa, skoncentrowana i przy okazji cwana. Potrafimy być tacy? Z tego co wiem jeden z autorów tamtej operacji nie jest w kręgu zainteresowań klubu. Szkoda.
Wydymali nas, trochę sami się wydymaliśmy i kwestia wygrania finału została rozstrzygnięta. Rybnik u nas czuł się bardzo dobrze i to raczej on jest faworytem nie tylko do awansu, ale też wygrania w najbliższą niedzielę. W tej chwili to u nich większość zawodników zapierdala i walczy jak o życie.
Oczywiście przed niedzielą trzeba próbować walczyć, ale czy mamy ludzi z jajami i pomysłami. Chciałbym, żeby w drużynie był takich duch bojowy jak wtedy kiedy jechaliśmy do Ostrowa po pamiętnym wykluczeniu Kudriaszowa. Ekipa była nakręcona na maksa, skoncentrowana i przy okazji cwana. Potrafimy być tacy? Z tego co wiem jeden z autorów tamtej operacji nie jest w kręgu zainteresowań klubu. Szkoda.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
A ja uważam, że prędzej wygramy baraże niż odrobimy stratę 14 punktów. Zielona Góra jest nie do ruszenia - a dlaczego? Każdego można ruszyć - a skład Zielonki na kolana nie powala. Mają kilku niepewniaków, Protasa pod formą i nie mają Dudka. A to, że wiedzą, że jadą o kasę. No cóż - my też :) Pojawiają się argumenty, że niektórym naszym zawodnikom nie zależy na awansie - casus piłkarskiego Motoru. Ale jakoś to do mnie nie trafia. Szczepaniak, Karpow, Czaja, Batch też są "do odstrzału" po awansie Rowu.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
O Zielonej to nawet nie ma co myśleć teraz. Niedźwiedź już jeździ więc będą znacznie mocniejsi.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
1. Lampart był z przodu i miał prawo tam wjechać. A że Lebioda nie wyhamował i go wpakował w brata to jego wina. Sam przyznał w wywiadze, że nie chciał odpuszczać, ale to nie znaczy że ma w niego wjeżdżać.
Skoro z Rybnikiem nie mamy szansy odrobić 14 pkt to do ilu wy chcecie pokonać Zielonke u siebie? A może chcecie z Zengotą, Protasiewiczem i Jensenem wygrać na wyjeździe? To tak jakby Row miał 3 Woryny. Wdrożyć plan Mission Imposible i jedziemy po 52 punkty w najbliższą niedzielę.
Skoro z Rybnikiem nie mamy szansy odrobić 14 pkt to do ilu wy chcecie pokonać Zielonke u siebie? A może chcecie z Zengotą, Protasiewiczem i Jensenem wygrać na wyjeździe? To tak jakby Row miał 3 Woryny. Wdrożyć plan Mission Imposible i jedziemy po 52 punkty w najbliższą niedzielę.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Zdaje się, że najpierw jedziemy w Zielonej. Osiem punktów jest do odrobienia. Już kiedyś był taki jeden co opowiadał bajki o przepaściach między ligami.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Gelu pewnie że każdy jest do ruszenia...i mogliśmy też ruszyć wczoraj ROW. Nie zostało to zrobione. Pytanie dlaczego ? Ja nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych i nie to miał na celu mój wpis. Też bym się z Tobą zgodził w 100 % że łatwiej łyknąć Falubaz niż odrobić stratę ale do tej chwili nie widzę totalnego zaangażowania ..operacji finał ...ludzi stających na głowie żeby to wczoraj wygrac albo chociaż przegrać minimalnie. Wiare jeszcze mam w ta druzyne klub itp bo zawsze mam... ale rozum mówi co innego. Walczymy do końca !Gelo pisze:A ja uważam, że prędzej wygramy baraże niż odrobimy stratę 14 punktów. Zielona Góra jest nie do ruszenia - a dlaczego? Każdego można ruszyć - a skład Zielonki na kolana nie powala. Mają kilku niepewniaków, Protasa pod formą i nie mają Dudka. A to, że wiedzą, że jadą o kasę. No cóż - my też :) Pojawiają się argumenty, że niektórym naszym zawodnikom nie zależy na awansie - casus piłkarskiego Motoru. Ale jakoś to do mnie nie trafia. Szczepaniak, Karpow, Czaja, Batch też są "do odstrzału" po awansie Rowu.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Nie bardzo rozumiem na czym większość tutaj opiera swój optymizm przed barażem z Zieloną.Protasiewicz,Zengota Jensen czy nawet jak pojedzie Dudek będą słabsi niż Karpov,Szczepaniak,Batchelor,Woryna.Bądźmy poważni.Ostatnia szansa to niedzielny mecz u siebie z Row.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
To zakładamy już temat "Baraż z Zieloną". :p
Ja czekam na jakieś oficjalne info z klubu i komunikat, że walczymy. Minimum to dwa treningi w Lbn i oba zamknięte.
Ja czekam na jakieś oficjalne info z klubu i komunikat, że walczymy. Minimum to dwa treningi w Lbn i oba zamknięte.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Na niczym....jedynie na tym że po przegraniu z Rybnikiem ..jest kolejna szansa. Niestety dla mnie dająca nam ok 10 % szans. Obym się srogo pomylil.mema pisze:Nie bardzo rozumiem na czym większość tutaj opiera swój optymizm przed barażem z Zieloną.Protasiewicz,Zengota Jensen czy nawet jak pojedzie Dudek będą słabsi niż Karpov,Szczepaniak,Batchelor,Woryna.Bądźmy poważni.Ostatnia szansa to niedzielny mecz u siebie z Row.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
mema pisze:Nie bardzo rozumiem na czym większość tutaj opiera swój optymizm przed barażem z Zieloną.Protasiewicz,Zengota Jensen czy nawet jak pojedzie Dudek będą słabsi niż Karpov,Szczepaniak,Batchelor,Woryna.Bądźmy poważni.Ostatnia szansa to niedzielny mecz u siebie z Row.
Dudek nie pojedzie w tym roku - tak powiedział wczoraj jego menago. A Dudek to 30 procent całej drużyny. Na czym opieram swój optymizm? Na trzech przesłankach - 1. sparingu, w którym bez trzech najlepszych pojechaliśmy znakomity mecz, 2. słabej, nierównej jeździe Falubazu przez cały sezon 3. torze w Zielonej Górze, który nie powinien być dla nas zaskoczeniem i nie powinien być tak twardy jak wczorajszy rybnicki
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Gelu Duddek Dukiem, ale u nas nie potrafimy dopilnować, żeby nasi sobie nie przeszkadzali w czasie jazdy, ustawiamy zawodników na wątpliwych polach startowych, podejmujemy kontrowersyjne decyzje taktyczne, które nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Uważam, że nawet najlepsza ekipa zawodników bez sensownego prowadzenia będzie przegrywać.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
No nasza jazda parą wczoraj wołała o pomstę do nieba. ROW jechał drużynowo - dlatego wygrał. Łełek był może szybki ale on jedzie na własne konto. Wiktor był natomiast zbyt wolny żeby jechać parą. Ale od czego jest sztab trenerski? Pola startowe i brak AJ w 14 wyścigu to baboliki taktyczne - można było parę punktów urwać. Ja niestety nie jestem optymistą odnośnie treningów "akcja rewanż". Jak zwykle do soboty włącznie Lambert będzie jeździł codziennie o puchar Pierdziszewa, dzieciaczkowi wskoczą zawody juniorskie. Może przyjedzie AJ i Joel.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
Też nie jestem optymistą, ale jak mamy jechać jeszcze raz to trzeba przynajmniej spróbować zrobić wszystko, żeby było dobrze.
A co do Twojej listy naszych zaniedbań to pomimo szczerych chęci to nie mogę się z nią nie zgodzić. Brakuje nam ogarnięcia sytuacji na torze, chyba komunikacji oraz sprytu.
A co do Twojej listy naszych zaniedbań to pomimo szczerych chęci to nie mogę się z nią nie zgodzić. Brakuje nam ogarnięcia sytuacji na torze, chyba komunikacji oraz sprytu.
Re: WIELKI FINAŁ Rybnik - Lublin
bartollo pisze:1. Lampart był z przodu i miał prawo tam wjechać. A że Lebioda nie wyhamował i go wpakował w brata to jego wina. Sam przyznał w wywiadze, że nie chciał odpuszczać, ale to nie znaczy że ma w niego wjeżdżać.
No wlasnie Bartollo to tak nie dziala. Co mial zrobic Lotysz? Zaciagnac reczny, ktorego nie ma? czy wcisnac przycisk turbo boost jak Michael Knight w Nieustraszonym? to tak nie dziala. Lotysz jechal srodkiem toru, Dawid jechal przy bandzie. Nagle Dawidowi droge i tor jazdy zajezdza Wiktor, Dawid slyszac i wiedzac doskonale, ze Lebediew wchodzi mu pod lokiec nagle i w ostatniej chwili wjezdza Lotyszowi przed kolo gdzie nie ma juz nawet czasu na zamkniecie gazu i ewentualne skontrowanie maszyny. Lotysz nie mogl nic zrobic. Tego upadku nie uniknal by zaden zuzlowiec na swiecie. Jezeli jedziesz ekspresowka 110km/h lewym pasem i nagle jakis wariat z prawego pasa przy takiej predkosci wjezdza Ci przed maske powodujac kolizje to czyja to jest wina? goscia na lewym pasie? Nie mozna bezkarnie, narazajac zdrowie pozostalych uczestnikow biegow jezdzic od bandy do kraweznika zwlaszcza w wejsciu w luk. Lotysz tam nie mogl nic zrobic, Dawid wjechal mu centralnie przed kolo przy czym nagle i niebezpiecznie zmienil tor jazdy majac juz Lebediewa wlasciwie na kole. To bylo troche kamikadze ze strony Dawida. Tak ja to interpretuje i wydaje mi sie, ze tym samym kierowal sie sedzia.