Hela pisze:W końcu jakiś głos rozsądku.
Ja przypomnę jedną rzecz z początku działalności Żuka, która zaczyna i kończy temat pretensji do miasta. Jeśli dobrze pamiętam, Żuk wszystkie wiodące dyscypliny w mieście potraktował jednakowo - każdemu załatwił sponsora i przedstawił jasną wizję rozwoju sportu w mieście. Miała oprzeć się na filarach - nożna, żużel, koszykówka, ręczna. Żużel dostał najpotężniejszego sponsora z regionu. Ponadto każdy miał warunek, aby działać bardziej profesjonalnie co sprowadzało się, do funkcjonowania jako SA. Nożna tak działa, ma wsparcie miasta. Ręczna tak działa, ma wsparcie miasta. Koszykówka tak działa, ma wsparcie miasta. Jedynym z tego grona, który olał warunki Żuka był klub żużlowy. I teraz są jakieś pretensje? Przecież to klub nie dostosował się do reguł gry i tę grę przegrał. O co teraz mieć pretensje do Żuka?
Uwielbiam takie p....nie! A zwłaszcza przechodzenie do porządku dziennego nad tym jakie obiekty załatwił Żuk niemal wszystkim, poza żużlem, dyscyplinom, o tym jak bez problemu zamiata się afery, niegospodarność, fatalne zarządzanie prezesów w takich dyscyplinach jak szczypiorniak i piłka nożna, a żużlowi wytyka się 200 tys. długu, o tym jak to Bogdanka sama de facto chciała żużla, bo w piłce jej chwilowo nie szło. A najbardziej lubię gdy kibice żużla sr...ą we własne gniazdo, wynosząc pod Niebiosa inne dyscypliny.