Co w tym absurdalnego?
Absurdalna jest sytuacja, w której zawodników żużlowych szkoli klub krosowy. Nie spotkałem się jeszcze żeby szkoleniem zawodników w jakiejś dyscyplinie zajmował się klub sportowy z innej dyscypliny. Coś jakby koszykarzy szkolił Motor, albo siatkarzy klub pływacki.
Ciekaw jestem czy taka sytuacja ma gdziekolwiek miejsce?
A co jest zlego w widzeniu interesu? Ja sie bardzo ciesze, ze ktos w koncu widzi interes w szkoelniu mlodziezy, a nie w sciaganiu wynalazkow z calego swiata.
Złego absolutnie nic.
Tylko, jak powszechnie wiadomo, szkolenie nie jest żyłą złota i zwykle nie robi się tego bezpośrednio żeby zarobić.
Zatem, jeśli Więckowski widzi w tym interes (a bezinteresowną miłość do żużla nie wierzę), to ktoś musi mu płacić.
Albo miasto, albo KMŻ. Miasto ciężaru finansowania szkolenia na swoje barki nie weźmie, a KMŻ na takiej współpracy będzie stratny.
Osobiście generalnie jestem jak najbardziej za tym żeby strony się dogadały i Lublin miał znakomitą szkółkę żużlową.
Jednak jakoś nie widzę tej współpracy, choć chciałbym się mylić.
PS. Właścicielem jest gmina Lublin, MOSiR może stadionem co najwyżej zarządzać.