Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Wszyscy albo celowo przekręcają sytuację albo są tak słabi z matematyki.
Spadek możliwy jest zawsze ale nadal do niego bardzo daleko.
Lublin 9 pkt
Rybnik 10 pkt
KMŻ wygrywa Łotyszami którzy cieniują na wyjazdach i w Lublinie i ma 12.
Teraz niech mi ktoś z "gaszących światło" (może zalega z rachunkami za prąd)
napisze gdzie i na kim ROW ma zdobyć te brakujące konieczne do utrzymania 3 pkt,
bo chyba nie w Bydgoszczy. Zakładam optymistycznie dla Loko że oni Polonię u siebie pokonają bo muszą.
A może wystąpi wariant ultra spiskowy. Orzeł odda domowy mecz Daugavpils, Loko Bydgoszczy a Bydgoszcz Rybnikowi żeby spuścić biedny Klub Motorowo Żużlowy ? Oczywiście wszyscy chętni pomocą Lublinowi goście za pieniądze Witolda będą siedzieć w domu.
Wszystko wskazuje na to że sezon skończy się podobnie do poprzedniego, Lublinowi wystarczy jedno niespodziewane zwycięstwo wyjazdowe do utrzymania (wtedy zaskoczyli w Ostrowie a teraz w Grudziądzu), tak samo Dauga mocną końcówką u siebie z bonusami się wywinie a spadnie ROW który był faworytem do spadku od początku nawet bardziej niż Ostrów przed rokiem. I to mimo faktu że Łódź przegrywała z tymi ekipami mecze u siebie.
Ja na miejscu Skrzydlewskiego nie chciałbym spadku KMŻ.
Lublin jest dla Łodzi tym czym dla Lublina Ostrów a nawet większym plusem.
Trzykrotnie w ostatnich latach Orzeł wygrywał w Lublinie , w tym dwa razy sprawił lanie.
Tor był dziś w porządku, była walka, Orzeł przywiózł trzech kozaków więc pokazali na czym polega ściganie, myślenie, jazda parą. Szkoda że oni nie jeżdżą w Lublinie. Watt pokontuzji stracił rytm z początku roku, generalnie nasi nie potrafią za bardzo wyprzedzać, ja nie mam żadnych pretensji do Miśkowiaka, Lamparta czy Andrieja. Mieli za rywali naprawdę fachowców jak na 1 ligę. 13 pkt Doyla w finale PŚ mówi samo za siebie. Trzeba też mieć szczęście do kontraktów. Spaślak Korneliussen nie zawsze ma taką formę ale nieraz udowadniał że potrafi sporo, Doyle dopiero w tym sezonie znalazł rozwiązania pozwlające na wygrywanie z każdym i wszędzie. Równie dobrze mogło się to przydarzyć Woodwardowi który nie ma gorszych umiejętności od Jasona..
Spadek możliwy jest zawsze ale nadal do niego bardzo daleko.
Lublin 9 pkt
Rybnik 10 pkt
KMŻ wygrywa Łotyszami którzy cieniują na wyjazdach i w Lublinie i ma 12.
Teraz niech mi ktoś z "gaszących światło" (może zalega z rachunkami za prąd)
napisze gdzie i na kim ROW ma zdobyć te brakujące konieczne do utrzymania 3 pkt,
bo chyba nie w Bydgoszczy. Zakładam optymistycznie dla Loko że oni Polonię u siebie pokonają bo muszą.
A może wystąpi wariant ultra spiskowy. Orzeł odda domowy mecz Daugavpils, Loko Bydgoszczy a Bydgoszcz Rybnikowi żeby spuścić biedny Klub Motorowo Żużlowy ? Oczywiście wszyscy chętni pomocą Lublinowi goście za pieniądze Witolda będą siedzieć w domu.
Wszystko wskazuje na to że sezon skończy się podobnie do poprzedniego, Lublinowi wystarczy jedno niespodziewane zwycięstwo wyjazdowe do utrzymania (wtedy zaskoczyli w Ostrowie a teraz w Grudziądzu), tak samo Dauga mocną końcówką u siebie z bonusami się wywinie a spadnie ROW który był faworytem do spadku od początku nawet bardziej niż Ostrów przed rokiem. I to mimo faktu że Łódź przegrywała z tymi ekipami mecze u siebie.
Ja na miejscu Skrzydlewskiego nie chciałbym spadku KMŻ.
Lublin jest dla Łodzi tym czym dla Lublina Ostrów a nawet większym plusem.
Trzykrotnie w ostatnich latach Orzeł wygrywał w Lublinie , w tym dwa razy sprawił lanie.
Tor był dziś w porządku, była walka, Orzeł przywiózł trzech kozaków więc pokazali na czym polega ściganie, myślenie, jazda parą. Szkoda że oni nie jeżdżą w Lublinie. Watt pokontuzji stracił rytm z początku roku, generalnie nasi nie potrafią za bardzo wyprzedzać, ja nie mam żadnych pretensji do Miśkowiaka, Lamparta czy Andrieja. Mieli za rywali naprawdę fachowców jak na 1 ligę. 13 pkt Doyla w finale PŚ mówi samo za siebie. Trzeba też mieć szczęście do kontraktów. Spaślak Korneliussen nie zawsze ma taką formę ale nieraz udowadniał że potrafi sporo, Doyle dopiero w tym sezonie znalazł rozwiązania pozwlające na wygrywanie z każdym i wszędzie. Równie dobrze mogło się to przydarzyć Woodwardowi który nie ma gorszych umiejętności od Jasona..
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Fajnie ale Rybnik jedzie dwa mecze u siebie.jak wygra oba - to z nami koniec.zakladam ze w Bydgoszczy umoczą. Loko ma do zdobycia dwa punkty u siebie z Bydgoszczą i pewnie bonus w Lodzi.tez lezymy.mozemy oczywiscie zakładać jakiś punkt w Gnieźnie lub Rzeszowie ale z taką jazdą jak dzisiaj nie marzylbym nawet o punkcie w pile czy opolu
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Gelo pisze:Fajnie ale Rybnik jedzie dwa mecze u siebie.jak wygra oba - to z nami koniec.zakladam ze w Bydgoszczy umoczą. Loko ma do zdobycia dwa punkty u siebie z Bydgoszczą i pewnie bonus w Lodzi.tez lezymy.mozemy oczywiscie zakładać jakiś punkt w Gnieźnie lub Rzeszowie ale z taką jazdą jak dzisiaj nie marzylbym nawet o punkcie w pile czy opolu
i w tym mamy szczęście że ... po primo zawodnicy z Rzeszowa lubią owal w Rybniku
secundo ... dobra postawa GKMu który depcze po piętach Stali wymusza walczenie w każdym meczu o punkty.
tertio ... wybawca Rybniczan Rafał "komplet" Szombierski jakoś tych kompletów nie kolekcjonuje jak to kibice z Rybnika głosili.
jeśli za tydzień będzie Row-Stal 40-50 nikt się nie zdziwi i ostatnia kolejka zadecyduje.
chyba że Rybnik pyknie Gniezno 61:29
Ostatnio zmieniony 3 sierpnia 2014, o 21:30 przez asoibar, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Optymista z Ciebie Talmai, ale może to i dobrze, w razie czego, będziesz mógł świętować, że wiara czyni cuda 
Dla mnie na ten moment, to i Loko nas goni w Lublinie. Drużyna jedzie coraz gorzej, odpuszczamy ewentualne wzmocnienia na pozycji juniorów na rzecz drugoligowców, trener się poddaje, a i prezes w wywiadzie mówił, że porażka oznacza II ligę.
Poza tym Rybnik wcale nie musi przegrać z Rzeszowem. Jeśli drużyna wygrywa 1 (dosłownie jeden) mecz na wyjeździe, to można ją pchnąć i Rybnik może to zrobić.
A z tymi fachowcami to proszę Cię... Brazylijczyk (dotąd bez formy) i Doyle w świetnej formie, to nie jest drużyna fachowców. Różnica polega na tym, że Orzeł po prostu jest drużyną (począwszy od wrukwiającego wszystkich dookoła prezia), a my tą drużyną przestaliśmy być i nikomu się już nie chce nią potrząsnąć.
Dla mnie na ten moment, to i Loko nas goni w Lublinie. Drużyna jedzie coraz gorzej, odpuszczamy ewentualne wzmocnienia na pozycji juniorów na rzecz drugoligowców, trener się poddaje, a i prezes w wywiadzie mówił, że porażka oznacza II ligę.
Poza tym Rybnik wcale nie musi przegrać z Rzeszowem. Jeśli drużyna wygrywa 1 (dosłownie jeden) mecz na wyjeździe, to można ją pchnąć i Rybnik może to zrobić.
A z tymi fachowcami to proszę Cię... Brazylijczyk (dotąd bez formy) i Doyle w świetnej formie, to nie jest drużyna fachowców. Różnica polega na tym, że Orzeł po prostu jest drużyną (począwszy od wrukwiającego wszystkich dookoła prezia), a my tą drużyną przestaliśmy być i nikomu się już nie chce nią potrząsnąć.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Dokładnie jest jak napisał Gelo. Odstawiamy sportową i organizacyjną padakę. Teraz możemy sobie liczyć, dodawać wirtualne punkty, ale to tylko taka zabawa.
Jesteśmy na dnie Rowu Marjańskiego
Jesteśmy na dnie Rowu Marjańskiego
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00

pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Boze co za dziadostwo, co za dramat, co za dziady. Nie wiem za bardzo od czego zaczac, bo stopien mojego zazenowania siegnal dzisiaj niewyobrazalnych rozmiarow. W tym wieku tak samo zazenowany bylem tylko raz, w 2005 jak nas Rzeszow pogonil 33:57 ale oni rzeczywiscie mieli do tego prawo, ale dzisiaj? w meczu o taka stawke? Dziadostwo okrutne. Generalnie nie jestem oredownikiem buractwa, ale mialem ochote dzisiaj pojsc pod park i wyladowac swoje negatywne emocje. Dobrze, ze bylem z kobieta, bo bym wyladowal w areszcie. Coz, spadamy do II ligi. Ciezko mi cokolwiek pisac, bo jest mi strasznie przykro. Patrzac przez pryzmat calego sezonu trzeba powiedziec poraz kolejny, takich Frajerow jak Lublin w tym wieku jeszcze nie bylo. Ostatni raz takie frajerstwo uskutecznila Czestochowa gdzies w okolicach 97 spadajac z ekstraligi. Nie chce byc zlosliwy, ale bardzo chcialbym przeczytac jakis komentarz osob, ktore jechaly po mnie jak po psie po meczach w Lodzi i Rybniku. Pisalem wtedy, ze jestesmy frajerami, ze moglismy byc objawieniem sezonu, ze dostawalismy na tacy okazje jak z nieba a jak najgorsze paly nie potrafilismy nic z tego wykorzystac i ze to sie zemsci. Nie pomylilem sie wcale. To my dzisiaj moglismy spuszczac do II ligi Skrzydlewskiego, a tak knur spuscil nas. Niestety, ale my na teraz do tej ligi sie nie nadajemy. Ciezko mi sie z tym pogodzic, bo fajna ta I liga, mi sie tutaj na prawde bardzo podoba i chcialbym ten poziom mimo wszystko ogladac dalej..... a tak co dalej? za dlugo siedze w tym biznesie, zeby mnie jaraly pojedynki z Krakowem i biorac pod uwage okolicznosci okolosportowe znowu znalezlismy sie w strasznie gownianej sytuacji bez jakichkolwiek perspektyw na przyszlosc. Mialem nie punktowac tego dziadostwa, no ale nie wytrzymam. Po pierwsze, k***a, tylko w Lublinie w meczu o taka stawke wstawia sie do skladu goscia, ktory przez 3 lata jest mega totalnym ogorasem i w tym sezonie odjechal I bieg. Kolejna kwestia, ja nie chce punktowac Mariana bo co jak co troche dla tego klubu zrobil, ale taktyczne dzisiaj to jakis cyrk. Jak mozna bylo robic taktyczna w 10 biegu gdzie tak czy siak remis mielismy z urzedu!? no k***a jakim to trzeba byc durniem, zeby robic taktyczna na Doyle'a !? Jedyna, zasadna i jedyna dopuszczalna opcja taktyczna na ten mecz byla taka:
bieg 11 Watt za Frankowa
bieg 13 Miskowiak za Kudriaszova.
Robiac taktyczna w 10 biegu zrobilismy ja w biegu, ktory tak czy siak gwaranowal nam minimum 3:3 to na domiar zlego skazalismy sie w 13 biegu na Kudriaszova, ktory od 5 biegu mial 8 biegow przerwy!!! Ja tego nie rozumiem - co ten Marian sobie uroil w glowie? jak mawia klasyk, to nie byl blad, to byl WIELBLAD. Miskowiak-paralityk. Byl moim guru, ale koles na dzisiaj pasuje do ekstraligi jak krosta do dupy. Bardzo podobala mi sie akcja Puszakowskiego, ktory pokazal naszemu liderowi co powinnien byl zrobic ostatnio z Jeleniewskim. To nie ten sam zawodnik, nie takiego Miskowiaka "pokochalem". Niech idzie w cholere. Nie jest wart takiej kasy. No i na koniec, wisienka na torcie, tasmy. Jezu, po jakiego grzyba trenowac, jak pozniej taki Kudriaszov i Lampart oddaja 2 biegu za darmo. Ja rozumiem, nerwy, presja... no ale lepej juz nawet przysnac na starcie niz oddawac robote w rece Dabrowskiego. Masakra, w takich meczach takich akcji sie nie robi. Kolejny sezon gdzie mam lubelskiego zuzla dosyc juz w sierpniu. Najpierw w 2012 Jeleniewski jezdzi jak najgorszy leszcz na wyjazdach przez co nie ma ekstraligi i w dodatku Lukaszewski nie przyjezdza na mecz z Gnieznem, rok temu Sprawka robi z nas posmiewisko na cala Polske (wlasnie za to najbardziej zalezu Skrzydlewskiemu zeby nas spucic - wiem z I reki) a w tym sezonie moglismy byc objawieniem sezonu i moglismy dzisiaj spuszczac Lodz lige nizej a konczymy sami w II lidze z latka najwiekszego frajera tego wieku. I jak tu dalej wytrzymac nerwowo? Nadchodza ciemne czasy. Mogl to byc na prawde fajny, luzny sezon. Dostawalismy szanse od losu, nie wykorzystalismy zadnej. I dajcie juz k***a spokoj z tym torem. Jak sie nie ma juniorow, jak sie nie ma Slaczki na trenerce, jak sie ma takiego Miskowiaka za lidera i jak sie nie potrafi wygrac spotkan takich jak tegoroczne w Lodzi i Rybniku to sie konczy w II lidze.
bieg 11 Watt za Frankowa
bieg 13 Miskowiak za Kudriaszova.
Robiac taktyczna w 10 biegu zrobilismy ja w biegu, ktory tak czy siak gwaranowal nam minimum 3:3 to na domiar zlego skazalismy sie w 13 biegu na Kudriaszova, ktory od 5 biegu mial 8 biegow przerwy!!! Ja tego nie rozumiem - co ten Marian sobie uroil w glowie? jak mawia klasyk, to nie byl blad, to byl WIELBLAD. Miskowiak-paralityk. Byl moim guru, ale koles na dzisiaj pasuje do ekstraligi jak krosta do dupy. Bardzo podobala mi sie akcja Puszakowskiego, ktory pokazal naszemu liderowi co powinnien byl zrobic ostatnio z Jeleniewskim. To nie ten sam zawodnik, nie takiego Miskowiaka "pokochalem". Niech idzie w cholere. Nie jest wart takiej kasy. No i na koniec, wisienka na torcie, tasmy. Jezu, po jakiego grzyba trenowac, jak pozniej taki Kudriaszov i Lampart oddaja 2 biegu za darmo. Ja rozumiem, nerwy, presja... no ale lepej juz nawet przysnac na starcie niz oddawac robote w rece Dabrowskiego. Masakra, w takich meczach takich akcji sie nie robi. Kolejny sezon gdzie mam lubelskiego zuzla dosyc juz w sierpniu. Najpierw w 2012 Jeleniewski jezdzi jak najgorszy leszcz na wyjazdach przez co nie ma ekstraligi i w dodatku Lukaszewski nie przyjezdza na mecz z Gnieznem, rok temu Sprawka robi z nas posmiewisko na cala Polske (wlasnie za to najbardziej zalezu Skrzydlewskiemu zeby nas spucic - wiem z I reki) a w tym sezonie moglismy byc objawieniem sezonu i moglismy dzisiaj spuszczac Lodz lige nizej a konczymy sami w II lidze z latka najwiekszego frajera tego wieku. I jak tu dalej wytrzymac nerwowo? Nadchodza ciemne czasy. Mogl to byc na prawde fajny, luzny sezon. Dostawalismy szanse od losu, nie wykorzystalismy zadnej. I dajcie juz k***a spokoj z tym torem. Jak sie nie ma juniorow, jak sie nie ma Slaczki na trenerce, jak sie ma takiego Miskowiaka za lidera i jak sie nie potrafi wygrac spotkan takich jak tegoroczne w Lodzi i Rybniku to sie konczy w II lidze.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
O meczu szkoda się rozpisywać. Co do Rybnika, to Wolałbym być w ich sytuacji niż naszej. Mają za tydzień mecz o wszystko z Rzeszowem, który może ale nie musi, bo porażka im nic nie zrobi. To czy zajmą 1 czy 2 miejsce niczego nie zmieni. Rybnik się trochę rozkręcił, mają mocnych juniorów do tego jak Szombierski coś pojedzie i przeproszą się z Bridgerem to obstawiam że wygrają u siebie z Rzeszowem. Potem mają mecz u siebie z Gnieznem, które chce już tylko dojechać najniższym kosztem, pewnie bezproblemowo to Rybnik objedzie.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Nie ma co liczyć na innych . . .
Baraże też pewnie dostaniemy bo długi i miasto nie dało kasy...
Baraże też pewnie dostaniemy bo długi i miasto nie dało kasy...
"To zawsze zaskakujące, gdy uświadomimy sobie, że podczas gdy my przyglądamy się innym i myślimy o nich, mając się za mądrzejszych i rozumniejszych, oni też przyglądają się nam i myślą o nas."
Terry Pratchett
Terry Pratchett
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Zakładanie wygranej najsłabszej kadrowo drużyny z najlepszą ociera się o zakładanie odpuszczenia meczu przez Rzeszów. A równie dobrze tym tokiem myślenia słabsze od Rzeszowa Gniezno może odpuścić mecz KMŻ tyle że u siebie, można się bawić w takie spekulacje bez końca. Lepiej rozważać scenariusz realny i sportowy.
Dla mnie i ROW i KMŻ zasługują na 2 ligę. Rybnik sportowo, Lublin przede wszystkim organizacyjnie co ma wpływ na wynik sportowy. Gdyby KMŻ organizował treningi z prawdziwego zdarzenia i poważnie podchodził do meczów to by nie było mowy o spadku przy tym składzie Rybnika, Bydgoszczy i słabszej formie Loko, nawet z obecnym budżetem/składem
Zaratustra, żaden ze mnie optymista tylko realista. Nie postawiłbym godnych pieniędzy na spadek, bo musiałbym prawdopodobnie postawić na przegraną Stali w Rybniku a tego bym nie chiał robić.
Chyba najsłabsi rzeszowiacy mają wyniki na poziomie najlepszych rybniczan.
Utrzymania KMŻ też nie będę świętować, bo po pierwsze: jest mi zupełnie obojętne czy za rok pojadą w pierwszej czy drugiej lidze (być może to dylemat walka o utrzymanue czy walka o awans). Po drugie: wcale nie jestem pewien czy dla - nazwijmy to - lubelskiej racji stanu tudzież rozwoju lubelskiego żużla utrzymanie obecnie będzie najlepsze.
Po trzecie: uważam że obecnie druga liga też jest dla ludzi. To już nie te czasy że każdy jechał na wyjazd krajówką, przyjeżdżał jakiś Bargiel czy Stasik na 4 motocyklach na cała drużynę i połowa się zacierała.
To nie jest też żadna ujma, większość klubów jest tam bardziej profesjonalna od KMŻ i ma lepszych juniorów.
A po czwarte: ten klub od dłuższego czasu robi wszystko by z ligi spaść i jeśli dalej tak pociągną to i tak spadną prędzej niż później, być może z większymi komplikacjami finansowymi. Uważam że w tym roku się wywiną ale nie będzie to zbyt sprawiedliwe i wychowawcze. Za amatorkę w zawodowym sporcie powinna być kara. Skoro jeżdżą w 1 lidzę wolę oglądać 1 ligę również za rok, ale co mi z utrzymania i np odroczenia spadku o rok.
Za ten czas można już zlecieć i awansować co jest korzystniejsze na wielu plaszczyznach.
Można też zmienić szyld i ludzi. Nie jestem zwolennikiem zmian nazwy ale obecna jest na tyle głupia że tylko bym się uśmiechnął bo gorszej nie będzie. Dla mnie wszystko jedno czy startuje KMŻ Lublin czy MIR Lublin
W odróżnieniu od niektórych twierdzę że w Lublinie zawsze znajdą się chętni do prowadzenia klubu żużlowego, także wypowiedzi w stylu 2 liga = koniec żużla traktuje w kategorii żartu.
A Lindbaeck to rider o klasę lepszy od lubelskich, choćby miał i 50 średnią.
Gollob nie tak dawno miał 31 średnią a na niektórych torach można zakładać że da radę. Antonio dobrze jeździ w Lublinie tak jak Harris czy Nicholls. skoro nawet beznadziejnie dysponowany Bomber się odnalazł na Zygmuntowskim to Antonio spokojnie.
Dla mnie i ROW i KMŻ zasługują na 2 ligę. Rybnik sportowo, Lublin przede wszystkim organizacyjnie co ma wpływ na wynik sportowy. Gdyby KMŻ organizował treningi z prawdziwego zdarzenia i poważnie podchodził do meczów to by nie było mowy o spadku przy tym składzie Rybnika, Bydgoszczy i słabszej formie Loko, nawet z obecnym budżetem/składem
Zaratustra, żaden ze mnie optymista tylko realista. Nie postawiłbym godnych pieniędzy na spadek, bo musiałbym prawdopodobnie postawić na przegraną Stali w Rybniku a tego bym nie chiał robić.
Chyba najsłabsi rzeszowiacy mają wyniki na poziomie najlepszych rybniczan.
Utrzymania KMŻ też nie będę świętować, bo po pierwsze: jest mi zupełnie obojętne czy za rok pojadą w pierwszej czy drugiej lidze (być może to dylemat walka o utrzymanue czy walka o awans). Po drugie: wcale nie jestem pewien czy dla - nazwijmy to - lubelskiej racji stanu tudzież rozwoju lubelskiego żużla utrzymanie obecnie będzie najlepsze.
Po trzecie: uważam że obecnie druga liga też jest dla ludzi. To już nie te czasy że każdy jechał na wyjazd krajówką, przyjeżdżał jakiś Bargiel czy Stasik na 4 motocyklach na cała drużynę i połowa się zacierała.
To nie jest też żadna ujma, większość klubów jest tam bardziej profesjonalna od KMŻ i ma lepszych juniorów.
A po czwarte: ten klub od dłuższego czasu robi wszystko by z ligi spaść i jeśli dalej tak pociągną to i tak spadną prędzej niż później, być może z większymi komplikacjami finansowymi. Uważam że w tym roku się wywiną ale nie będzie to zbyt sprawiedliwe i wychowawcze. Za amatorkę w zawodowym sporcie powinna być kara. Skoro jeżdżą w 1 lidzę wolę oglądać 1 ligę również za rok, ale co mi z utrzymania i np odroczenia spadku o rok.
Za ten czas można już zlecieć i awansować co jest korzystniejsze na wielu plaszczyznach.
Można też zmienić szyld i ludzi. Nie jestem zwolennikiem zmian nazwy ale obecna jest na tyle głupia że tylko bym się uśmiechnął bo gorszej nie będzie. Dla mnie wszystko jedno czy startuje KMŻ Lublin czy MIR Lublin
W odróżnieniu od niektórych twierdzę że w Lublinie zawsze znajdą się chętni do prowadzenia klubu żużlowego, także wypowiedzi w stylu 2 liga = koniec żużla traktuje w kategorii żartu.
A Lindbaeck to rider o klasę lepszy od lubelskich, choćby miał i 50 średnią.
Gollob nie tak dawno miał 31 średnią a na niektórych torach można zakładać że da radę. Antonio dobrze jeździ w Lublinie tak jak Harris czy Nicholls. skoro nawet beznadziejnie dysponowany Bomber się odnalazł na Zygmuntowskim to Antonio spokojnie.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Apogeum niemocy KMZ nie nastapil dzisiaj tylko zaraz po meczu z GKM. Nie uzyto wszystkich mozliwych sil aby powstrzymac Orla i to byla naturalna kolej rzeczy. Pisalem juz jakis czas temu, ze to kasa juz teraz jezdzi a nie zawodnicy. Jestem przekonany, ze gdyby byly srodki to inaczej by to wygladalo ale patrzac po jezdzie zawodnikow i ich wypowiedziach to dlugi musza byc spore. Owszem, tor torem, ale nasi nie trenuja na takim od dzis. Polewanie? Masakra. Misiek ma 3,3 a tu nagle polano tor tak ze kaluze staly a misiek zostal w blokach jakby ktos mu palete z cementem do motocykla przyczepil. Pozniej zamiast kminic zmiany ustawien to on sie w tv rozwodzi o krotkim i dlugim motocyklu... po czym sam stwierdza ze ma na 3/4 ustawiony czyli na lekko pod kolo. To ja tego k.rwa nie rozumiem. Sam mowi" ma tory betonowe na ktorych decyduje start daje sie motocykl krotki, bo ma mniej mocy, aby lepiej szedl ze startu." Pozniej padaczyl zdrowo. Watt kombinowal ale pajda. Lampart szybki ale bezproduktywny. Franek czy Kudriaszow nie wymagaja komentarza. Juniorzy swoje przywiezli. A czy Cam zrobilby co wiecej? Dywagujac uwazam, ze nie bo nie ma sprzetu.
Reasumujac- Gniezno odstawia padake, wycofuja Bjarne aby drabinki nie przekroczyl i ogolnie tez chyba maja nie za dobrze z kasa. Ale nie myslcie sobie, ze tam wygramy. Po prostu nie ma kto i nie ma kim. Mecz z Dauga bedzir kluczowy, ale takie mecze sa najgorsze bo Mrozek stanie na glowie, aby pomoc lotyszom. Oczywiscie zakladajac ze wczesniej Skrzydlewski tego nie zrobi. Jestesmy uzaleznieni od wszystkich dookola a to nic dobrego nie wrozy. Moze warto zaryzykowac na Gniezno? Tylko czy ktos ma checi, jest w stanie zmobilizowac chlopakow i ma odpowiednie srodki? Watpie, ale dlatego jestem kibicem wiec wierze, ze stanie sie cud. A jesli nie? Hmmm.. lepiej nie bede prorokowac bo za duzo moich proroctw zamienia sie rzeczywistosc.
Reasumujac- Gniezno odstawia padake, wycofuja Bjarne aby drabinki nie przekroczyl i ogolnie tez chyba maja nie za dobrze z kasa. Ale nie myslcie sobie, ze tam wygramy. Po prostu nie ma kto i nie ma kim. Mecz z Dauga bedzir kluczowy, ale takie mecze sa najgorsze bo Mrozek stanie na glowie, aby pomoc lotyszom. Oczywiscie zakladajac ze wczesniej Skrzydlewski tego nie zrobi. Jestesmy uzaleznieni od wszystkich dookola a to nic dobrego nie wrozy. Moze warto zaryzykowac na Gniezno? Tylko czy ktos ma checi, jest w stanie zmobilizowac chlopakow i ma odpowiednie srodki? Watpie, ale dlatego jestem kibicem wiec wierze, ze stanie sie cud. A jesli nie? Hmmm.. lepiej nie bede prorokowac bo za duzo moich proroctw zamienia sie rzeczywistosc.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
A kto , według Ciebie Hans , byłby w stanie zmobilizować ich finansowo skoro klub nie może znaleźć sponsorów od początku sezonu?
Też bym chciał żeby przyszedł jakiś "Duch" , który rzuci milion na stół i powie "To dla zawodników do podziału za wygranie tak, ażeby się utrzymać!" ale to jest niemożliwe
Miasto może da albo może nie da...
Prywaciarze raczej się nie wkręcą w coś, w co nikt nie chce inwestować...
Nie chce mi się wierzyć , że nagle wszyscy dookoła będą nam się podkładać... z czystej litości czy dlaczego? Bo my jesteśmy łatwi do bicia i warto by takich jak my mieć w lidze?
Zawodnicy wraz z trenerem powinni się skupić teraz tylko i wyłącznie na tym, ażeby wynagrodzić kibicom ten sezon... albo ewidentnie olać to wszystko ciepłym moczem.
Zarząd się tylko pojawia żeby powiedzieć ile kasy brakuje więc też jakoś olewka. Chyba że przeciętny zjadacz chleba jak ja o czymś nie wie.
Ta drużyna i tak była skazana na pożarcie od samego początku... cudem byliśmy wysoko, jak ktoś przede mną to powiedział. Chwilowy podskok formy Andrieja i Dawida to był czysty przypadek a nie jakiś wielki objaw talentu tych dwóch zawodników. Miśkowiak cieniuje ale robi swoje. Watt jedynie błysnął...
Jednak tutaj nasuwa się wałkowany od dawna temat, JUNIORZY.
Juniorzy to podstawa drużyny, jak obrona w piłce nożnej, blok w siatkówce czy dobry bolid w F1.
Czemu u nas od wielu lat ten aspekt jest skrupulatnie omijany? Nie obrażając oczywiście np. Łukaszewskiego czy innych wynalazków za czasu Redstara.
Jeden Miśkowiak , który jedzie TYLKO porządnie oraz Watt , który jest poziomowo podobny do Miśka nie wystarczy. Także na jakim zebraniu ktoś uznał, że to będzie dobre i wypali? Liczyć że Woodward będzie dalej kontynuował jazdę taką, jaką prezentował kiedyś czy jakiś rusek , którego mało kto zna , wzięty ot tak... albo że nagle ktoś taki, jak Lampart , który był nikim w Elidze nagle się stanie torpedą pokroju Golloba?
Kto podjął taką decyzję i czemu nie dali po prostu pieniędzy Wardzale i wolnej ręki w doborze zawodników?( Z tego co słyszałem o wszystkim decydował zarząd słuchając co dziesiątego podszeptu Mariana )
Parę pytań też jest do wyjaśnienia... niestety te pytania i tak nigdy nie wypłyną... szkoda wielka , bo gdybyśmy nie dali dupala rok temu i byśmy dalej kontynuowali to, co było budowane od początku reaktywacji to by była szansa na ładną drużynę z solidnymi sponsorami. Jest u nas parę fajnych firm... chociażby cytowana parokrotnie Perła...
To, co się stało to naprawde smutne jest. Szkoda mi wręcz.
Motor sobie walnął stadion i pewnie zacznie budowę solidnej drużyny. Skoro jest stadion to musi być drużyna. Miasto pewnie zacznie bardziej dawać kasę na nich i załatwią sobie sponsorów. A wtedy będzie naprawde niezła lipa... Według mnie ostatni dzwonek aby cokolwiek zrobić z tym sportem w tym mieście.
Też bym chciał żeby przyszedł jakiś "Duch" , który rzuci milion na stół i powie "To dla zawodników do podziału za wygranie tak, ażeby się utrzymać!" ale to jest niemożliwe
Miasto może da albo może nie da...
Prywaciarze raczej się nie wkręcą w coś, w co nikt nie chce inwestować...
Nie chce mi się wierzyć , że nagle wszyscy dookoła będą nam się podkładać... z czystej litości czy dlaczego? Bo my jesteśmy łatwi do bicia i warto by takich jak my mieć w lidze?
Zawodnicy wraz z trenerem powinni się skupić teraz tylko i wyłącznie na tym, ażeby wynagrodzić kibicom ten sezon... albo ewidentnie olać to wszystko ciepłym moczem.
Zarząd się tylko pojawia żeby powiedzieć ile kasy brakuje więc też jakoś olewka. Chyba że przeciętny zjadacz chleba jak ja o czymś nie wie.
Ta drużyna i tak była skazana na pożarcie od samego początku... cudem byliśmy wysoko, jak ktoś przede mną to powiedział. Chwilowy podskok formy Andrieja i Dawida to był czysty przypadek a nie jakiś wielki objaw talentu tych dwóch zawodników. Miśkowiak cieniuje ale robi swoje. Watt jedynie błysnął...
Jednak tutaj nasuwa się wałkowany od dawna temat, JUNIORZY.
Juniorzy to podstawa drużyny, jak obrona w piłce nożnej, blok w siatkówce czy dobry bolid w F1.
Czemu u nas od wielu lat ten aspekt jest skrupulatnie omijany? Nie obrażając oczywiście np. Łukaszewskiego czy innych wynalazków za czasu Redstara.
Jeden Miśkowiak , który jedzie TYLKO porządnie oraz Watt , który jest poziomowo podobny do Miśka nie wystarczy. Także na jakim zebraniu ktoś uznał, że to będzie dobre i wypali? Liczyć że Woodward będzie dalej kontynuował jazdę taką, jaką prezentował kiedyś czy jakiś rusek , którego mało kto zna , wzięty ot tak... albo że nagle ktoś taki, jak Lampart , który był nikim w Elidze nagle się stanie torpedą pokroju Golloba?
Kto podjął taką decyzję i czemu nie dali po prostu pieniędzy Wardzale i wolnej ręki w doborze zawodników?( Z tego co słyszałem o wszystkim decydował zarząd słuchając co dziesiątego podszeptu Mariana )
Parę pytań też jest do wyjaśnienia... niestety te pytania i tak nigdy nie wypłyną... szkoda wielka , bo gdybyśmy nie dali dupala rok temu i byśmy dalej kontynuowali to, co było budowane od początku reaktywacji to by była szansa na ładną drużynę z solidnymi sponsorami. Jest u nas parę fajnych firm... chociażby cytowana parokrotnie Perła...
To, co się stało to naprawde smutne jest. Szkoda mi wręcz.
Motor sobie walnął stadion i pewnie zacznie budowę solidnej drużyny. Skoro jest stadion to musi być drużyna. Miasto pewnie zacznie bardziej dawać kasę na nich i załatwią sobie sponsorów. A wtedy będzie naprawde niezła lipa... Według mnie ostatni dzwonek aby cokolwiek zrobić z tym sportem w tym mieście.
"To zawsze zaskakujące, gdy uświadomimy sobie, że podczas gdy my przyglądamy się innym i myślimy o nich, mając się za mądrzejszych i rozumniejszych, oni też przyglądają się nam i myślą o nas."
Terry Pratchett
Terry Pratchett
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
na przystanku Woodstock Budka zakończyła działalność i my również po dzisiejszej przegranej. Smutne to jakoś jest! 
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Chciałbym z tego miejsca złożyć serdeczne podziękowania całemu klubowi za dostarczenie niezapomnianych wrażeń. A w szczególności:
1. Zawodnikom, gdyż patrząc na ich jazdę widać było litry potu wylanego na treningach.
2. Trenerowi, bo pokazał zmysł taktyczny w trudnych chwilach. Rewelacyjny taktyk w biegu z Drożdżowskim pozwolił uwierzyć, że jeszcze nie wszystko stracone.
3. Komisarzowi, toromistrzowi i wszystkim tym, którzy czuwali nad torem. W końcu nasz tor jest bezpieczny i równy jak stół. Przy okazji można było poczuć odrobinę tego cementu na własnej skórze.
4. Naczelnemu elektrykowi za sprawne uporanie się z taśmą. W końcu żużel na chorągiewkę to nie to samo.
5. TVP za to, że będę mógł kiedyś pokazać wnukom co widział ich dziadek. Oraz za darmową saunę.
6. Panu Witoldowi - za wytrwałość i walkę w sportowym duchu.
A i Mariuszowi za to, że go tym razem nie pociągło - przynajmniej wszyscy dojechali cali i zdrowi.
Jeżeli o kimś zapomniałem serdecznie przepraszam.
1. Zawodnikom, gdyż patrząc na ich jazdę widać było litry potu wylanego na treningach.
2. Trenerowi, bo pokazał zmysł taktyczny w trudnych chwilach. Rewelacyjny taktyk w biegu z Drożdżowskim pozwolił uwierzyć, że jeszcze nie wszystko stracone.
3. Komisarzowi, toromistrzowi i wszystkim tym, którzy czuwali nad torem. W końcu nasz tor jest bezpieczny i równy jak stół. Przy okazji można było poczuć odrobinę tego cementu na własnej skórze.
4. Naczelnemu elektrykowi za sprawne uporanie się z taśmą. W końcu żużel na chorągiewkę to nie to samo.
5. TVP za to, że będę mógł kiedyś pokazać wnukom co widział ich dziadek. Oraz za darmową saunę.
6. Panu Witoldowi - za wytrwałość i walkę w sportowym duchu.
A i Mariuszowi za to, że go tym razem nie pociągło - przynajmniej wszyscy dojechali cali i zdrowi.
Jeżeli o kimś zapomniałem serdecznie przepraszam.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Talmai pisze:Wszystko wskazuje na to że sezon skończy się podobnie do poprzedniego, Lublinowi wystarczy jedno niespodziewane zwycięstwo wyjazdowe do utrzymania (wtedy zaskoczyli w Ostrowie a teraz w Grudziądzu).
Tylko że wtedy wygrywaliśmy prawie wszystkie mecze u siebie, a teraz to skład mamy taki że jak robimy taktyczne to te biegi remisujemy. Oddanie Jelenia do Grudziądza było największym błędem w budowaniu składu - zawsze na Zygmuntowskich ciągnął wynik.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Nie wiem co ten gruby świniak ma w sobie, że paraliżuje poczynania naszych zawodników. Z Łodzią odjechaliśmy najbardziej kompromitujące 2 mecze (póki co!) w tym sezonie. Oba transmitowane przez TVP. Świetna antyreklama dla klubu, miasta i sponsorów. Nic tylko się załamać.
Zobaczymy jaką teraz zarząd podejmie decyzję. Walczymy dalej, czy odpuszczamy i nie robimy długów. Moim zdaniem jeszcze jedną kolejkę trzeba spróbować. Jak przegramy i ROW wygra z Rzeszowem to można gasić światło. Ale realnie i tak jedynie co możemy osiągnąć to baraże, a wtedy oszczędności na juniorze gościu zamienią się w konieczność zapłaty za 2 dodatkowe mecze. Genialna oszczędność!
I jeszcze pytanie, których to 5 zawodników w naszym zespole preferuje beton? Liczę i liczę i jakoś doliczyć się nie mogę. Możesz Dobek dopytać Wardzały dla kogo konkretnie robi ten twardy tor?
Zobaczymy jaką teraz zarząd podejmie decyzję. Walczymy dalej, czy odpuszczamy i nie robimy długów. Moim zdaniem jeszcze jedną kolejkę trzeba spróbować. Jak przegramy i ROW wygra z Rzeszowem to można gasić światło. Ale realnie i tak jedynie co możemy osiągnąć to baraże, a wtedy oszczędności na juniorze gościu zamienią się w konieczność zapłaty za 2 dodatkowe mecze. Genialna oszczędność!
I jeszcze pytanie, których to 5 zawodników w naszym zespole preferuje beton? Liczę i liczę i jakoś doliczyć się nie mogę. Możesz Dobek dopytać Wardzały dla kogo konkretnie robi ten twardy tor?
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Nie przegralismy przez tor.
Nie przegralismy przez juniorow.
Nie przegralismy przez zla taktyke trenera.
Nie przegralismy nawet przez to, ze bylo goraco.
Przegralismy, bo nasi zawodnicy sa slabi. Mimo, ze jada kolejny mecz na takim samym torze (to jest wciaz handicap!) to p. Miskowiak robi ledwo 9 punktow szesciu startach, z czego polowe na swoich juniorach (z obcymi niekoniecznie), Kudriaszow cofnal sie w rozwoju zuzlowym, a Woodward olal sobie pol sezonu tak, ze lepiej za niego wstawic Franka po kontuzji. Z Grudziadzem podobnie, na wyjezdzie z Rybnikiem czy z Lodzia to samo.Misiek czy Watt powinni byc bezdyskusyjnie spasowani na 14-15 punktow w kazdym meczu na tym torze. Na zlosc jezdza gorzej, bo im tor nie pasuje?
Na marginesie - II liga, jesli bedzie jakakolwiek szansa by wystartowac, to nie jest takie zle rozwiazanie - bedziemy sobie startowac skladem na jaki bedzie stac (brak presji, ze spadek), o godzinie o ktorej chcemy (19 mecz, a nie NICE liga o 14:00 w Afryce) i z frekwencja lepsza niz wczoraj.
Nie przegralismy przez juniorow.
Nie przegralismy przez zla taktyke trenera.
Nie przegralismy nawet przez to, ze bylo goraco.
Przegralismy, bo nasi zawodnicy sa slabi. Mimo, ze jada kolejny mecz na takim samym torze (to jest wciaz handicap!) to p. Miskowiak robi ledwo 9 punktow szesciu startach, z czego polowe na swoich juniorach (z obcymi niekoniecznie), Kudriaszow cofnal sie w rozwoju zuzlowym, a Woodward olal sobie pol sezonu tak, ze lepiej za niego wstawic Franka po kontuzji. Z Grudziadzem podobnie, na wyjezdzie z Rybnikiem czy z Lodzia to samo.Misiek czy Watt powinni byc bezdyskusyjnie spasowani na 14-15 punktow w kazdym meczu na tym torze. Na zlosc jezdza gorzej, bo im tor nie pasuje?
Na marginesie - II liga, jesli bedzie jakakolwiek szansa by wystartowac, to nie jest takie zle rozwiazanie - bedziemy sobie startowac skladem na jaki bedzie stac (brak presji, ze spadek), o godzinie o ktorej chcemy (19 mecz, a nie NICE liga o 14:00 w Afryce) i z frekwencja lepsza niz wczoraj.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Cooper, nie przekonasz mnie. Jak się ma słabych zawodników to się robi taki tor, żeby im pomóc. A tu się okazuje, że kolejny zawodnik otwarcie mówi, że nie pasuje mu beton. To pod kogo ten tor?
Zapytam jeszcze raz. Czy uważasz, że Łódź miała dobrych zawodników w składzie rozbijając nas 51:39 u siebie? Popatrz na nazwiska. Gdyby zrobili nam taki prosty i równy tor jaki my im zrobiliśmy, nie wypuścilibyśmy ich z 35. Taka prawda.
Zapytam jeszcze raz. Czy uważasz, że Łódź miała dobrych zawodników w składzie rozbijając nas 51:39 u siebie? Popatrz na nazwiska. Gdyby zrobili nam taki prosty i równy tor jaki my im zrobiliśmy, nie wypuścilibyśmy ich z 35. Taka prawda.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
jerry78 pisze:Zapytam jeszcze raz. Czy uważasz, że Łódź miała dobrych zawodników w składzie rozbijając nas 51:39 u siebie? Popatrz na nazwiska. Gdyby zrobili nam taki prosty i równy tor jaki my im zrobiliśmy, nie wypuścilibyśmy ich z 35. Taka prawda.
Nie wiem skad taka pewnosc, bo ja wcale tak nie uwazam.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Dajemy na tacy kolejnym druzynom punkty. Już cała Polska wie, że wystarczy ustawić się na beton i trzymać się pasa 2 metry od krawężnika. Niestety cała Polska - z wyjątkiem... naszych zawodników. To, że nasi zawodnicy podobno chcą jezdzić po torze twardym można włożyć między bajki - rozpowszechniane przez naszego trenera. Jest to nic innego jak niezbyt fortunne tłumaczenia - wszyscy zawodnicy (może z wyjątkiem Watta) albo wprost albo między wierszami dają do zrozumienia, że nie dają sobie rady na betonie lub nie mają sprzętu na taką nawierzchnię. Leją nas kolejni kelnerzy a my w imię poprawności politycznej dajemy się dymać. Mało tego - przy takiej jezdzie i takiej nawierzchni - zleje nas też Lokomotiv. Ja osobiście stracilem po wczorajszej kompromitacji wszelkie nadzieje na utrzymanie się lidze. Druga liga? Bardziej to należy traktować w kategoriach hobbistycznych, krajoznawczych niż sportowych. Ot na zasadzie - ważne, że cokolwiek warczy.
Ostatnio zmieniony 4 sierpnia 2014, o 10:46 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6132
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Panowie, weźmy to na trzeźwo. Wczoraj było widać ogromną różnicę w sprzęcie. Żaden z naszych nie miał takiej fury jak liderzy z Łodzi. Pamiętacie ile Korniszon zrobił w tamtym roku z nami w Ostrowie? Całe 3 pkt. I co? Przez niecały rok zrobił taki postęp i nauczył się jazdy na motocyklu? Schudnąć też nie schudł jakoś zauważalenie. Czemu był więc taki szybki? Kosmiczny sprzęt duńczycy dorwali w tym roku. To samo Doyle. Rok temu śmialiście się na propozycję zakontraktowania go u nas. Dzisiejszy sport, a w szczególności żużel to po prostu kasa.
Teraz idzmy dalej. Podaje wam trzon drużyny przed sezonem:
Franków
Lampart
Kudriaszow
Madej
Dąbrowski
I co byście powiedzieli? Parskneli śmiechem gdybyśmy mieli startować tym w II lidze! A co mówić o pierwszej.... No tak prawda. Kudriaszow miał fajne silniczki od Jacy Rempały to jechał zaskakująco dobrze. Widocznie sprzęt się skończył i zrobiła się kaszana.
Przed sezonem uważałem, że możemy powalczyć o 5-6 miejsce. Tylko, że w trakcie sezonu Lódź się wzmocniła liderem w postaci Korneliussena, Doyle jedzie sezon życia, a do tego załatwili sobie bardzo dobrych juniorów.
Rybnik już by spadł, gdyby nie odkrycie Polisa + kontrakt Szombierskiego.
A my co? Z nożem na jajach, jedziemy cały sezon Dąbrowskimi, Madejami i wzmacniamy się..... Mariuszem Frankowem, który ostatnio na poważnie ścigał się 3 lata temu, a dobry sezon miał z 10 lat temu. Przecież to śmiech na sali.
Jeżeli do tego dodamy, że Miśkowiak okazuje się tylko I linią w I lidze a nie liderem, to wyłania się prawdziwy potencjał tej drużyny.
Nie ma się co łudzić. Spadamy do II ligi. W Gnieznie nie wygramy. Przecież oni przystąpią do meczu z zaliczką punktową bo naszych juniorów stać tam na ledwie jeden punkt.
Część kibiców może wróci, jak będą zwycięstwa w II lidze. Wczoraj frekwencyjnie to była porażka. Skwar, kurz i porażki. Nikogo to nie jara. Mnie nie będą jarały zwycięstwa z Rawiczami, Krosnami i Opolami. Chyba czas na odpoczynek od tego szajsu, bo inaczej się nazwać tego nie da. Zwijać i zaorać. A Żukowi podziękować, że ma nas głęboko w d.... i przeprowadza debilne inwestycje, zamiast wesprzeć coś co miało szansę się rozwinąć i być chlubą tego miasta. Ale tak to z politykami jest, że lubią się podlansować przed wyborami a później realizują interesy ziomali. Chociaż, wątpię żeby ktoś z kręgu Motoru oddał głos na Pana Prezydenta, choćby im Wembley postawił
Teraz idzmy dalej. Podaje wam trzon drużyny przed sezonem:
Franków
Lampart
Kudriaszow
Madej
Dąbrowski
I co byście powiedzieli? Parskneli śmiechem gdybyśmy mieli startować tym w II lidze! A co mówić o pierwszej.... No tak prawda. Kudriaszow miał fajne silniczki od Jacy Rempały to jechał zaskakująco dobrze. Widocznie sprzęt się skończył i zrobiła się kaszana.
Przed sezonem uważałem, że możemy powalczyć o 5-6 miejsce. Tylko, że w trakcie sezonu Lódź się wzmocniła liderem w postaci Korneliussena, Doyle jedzie sezon życia, a do tego załatwili sobie bardzo dobrych juniorów.
Rybnik już by spadł, gdyby nie odkrycie Polisa + kontrakt Szombierskiego.
A my co? Z nożem na jajach, jedziemy cały sezon Dąbrowskimi, Madejami i wzmacniamy się..... Mariuszem Frankowem, który ostatnio na poważnie ścigał się 3 lata temu, a dobry sezon miał z 10 lat temu. Przecież to śmiech na sali.
Jeżeli do tego dodamy, że Miśkowiak okazuje się tylko I linią w I lidze a nie liderem, to wyłania się prawdziwy potencjał tej drużyny.
Nie ma się co łudzić. Spadamy do II ligi. W Gnieznie nie wygramy. Przecież oni przystąpią do meczu z zaliczką punktową bo naszych juniorów stać tam na ledwie jeden punkt.
Część kibiców może wróci, jak będą zwycięstwa w II lidze. Wczoraj frekwencyjnie to była porażka. Skwar, kurz i porażki. Nikogo to nie jara. Mnie nie będą jarały zwycięstwa z Rawiczami, Krosnami i Opolami. Chyba czas na odpoczynek od tego szajsu, bo inaczej się nazwać tego nie da. Zwijać i zaorać. A Żukowi podziękować, że ma nas głęboko w d.... i przeprowadza debilne inwestycje, zamiast wesprzeć coś co miało szansę się rozwinąć i być chlubą tego miasta. Ale tak to z politykami jest, że lubią się podlansować przed wyborami a później realizują interesy ziomali. Chociaż, wątpię żeby ktoś z kręgu Motoru oddał głos na Pana Prezydenta, choćby im Wembley postawił
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Jak sie nie ma juniorow to trzeba miec w skladzie kozaka-lidera-mistrza na dana lige i te juniorskie gowno dalo by sie jeszcze jakos zredukowac. Aczkolowiek nasi juniorzy wczoraj, biorac pod uwage calosciowy potencjal zrobili swoje czyt. 4pkt, ktore chyba kazdy bral przed meczem w ciemno prawda? Ale wracajac do meritum, liczylem, ze Miskowiak w wiekszosci spotkan a zwlaszcza w takich jak wczoraj zakreci sie na 14-15pkt. Bo chyba do ch**a wafla po to go bralismy? doszla mu Inawera, finansowo podobno ma kozacko a jedzie tak cholernie rozczarowujaco w Lublinie, ze az mi zal dupe sciska. Po jego kontrakcie pialem z zachwytu, bo kibicuje chlopakowi i mam jakas nie do konca zrozumiala bardzo duza sympatie do niego. W 2012 roku swoja jazda zyskal u mnie przeogromny szacunek i w koncu mialem od czasu Hansa-Adorjana
- Okularnika kogos, komu na prawde mocno kibicowalem. Wrocil do Lublina, cieszylem sie strasznie. No ale meczami w Lublinie tak mnie zirytowal, ze az mialem ochote poslac mu kilka pociskow. Bo jego cholerne punkty potrzebne byly w zasranym Lublinie a nie na emigracji, gdzie i tak wszyscy zakladali baty. Co smieszne w Grudziadzu, gdzie odziwo wygralismy tez dawal ciala bo zrobil tam bodajze 5 punktow. No ale to on w Lublinie mial zastapic Jelenia, to on mial byc marginesem bledu w postaci ch****wych juniorow bo to on mial w biegach z juniorami dowozic zasrane remisy a inni mieli jego robote tylko podszlifowac. To on w Lublinie pojechal w tych najwazniejszych meczach po prostu jak lajza. Taka prawda. Do Watta az takich pretensji nie mam, bo do momentu kontuzji to on byl liderem i jechal profesure. Niestety kontuzja kompletnie wybila nam z rytmu kangura i nie mozna miec do niego za to jakichs mega pretensji. To byla bardzo ciezka kontuzja, wszyscy chyba pamietamy jakie byly pierwsze sygnaly. Lampart tez nadzwyczaj dobrze, jakby mi ktos powiedzial, ze w najwazniejszych meczach to on bedzie ciagnal wynik to stuknalbym sie w glowe. Kudriaszov, Frankow, Woodward - tutaj komentarz zbedny. Postawa Woodwarda to dla mnie chyba najwieksza niespodzianka (poza forma Doyle'a) w calej I lidze. Temu chlopakowi naleza sie takie same pociski jak Miskowi i zarzadowi za olanie kwestii juniorow. Zero sprzetu, stanal w miejscu, caly sezon a tutaj zadnej poprawy. Zajezdza amatorszczyzna bo nawet Kudriaszov mial dobre spotkania. Woodward - zadnego. No szok totalny - w zyciu bym sie nie spodziewal i temu chlopakowi trzeba podziekowac - pisze to mimo tego, ze tez lubie Kangura. Zawsze cos sprawia, ze ten chlopak nie moze wystrzelic. Jak nie Anglia, to dlugi tor, jak nie dlugi tor to reprezentacja a jak nie reprezentacja to brak sprzetu. Moze nie jest mu to dane w naszych barwach? czasami tak bywa o czym przekonalismy sie bolesnie wczoraj kiedy Korneliussen latal po naszym torze jak rakieta. Nie do poznania zawodnik. Tor? tacy zawodnicy jak Misiek, Watt czy tez Woodward powinni po tylu spotkaniach w takim meczu pojechal od 11 w gore jedna reka. A co wczoraj widzielismy? Obwinianie Wardzaly jest dla mnie troche niesprawiedliwe - on na motor nie siadzie, chociaz wydaje mi sie, ze wczoraj by bardzo chcial i duzo gorzej niz niektorzy by nie wygladal. Mozna miec pretensje tylko o kompletnie nietrafione taktyczne, niewytlumaczalny blad Mariana. Sami widzicie po wszystkich faktach i tym co napisalem we wczesniejszym poscie - nasz klub na teraz to obraz frajerstwa, nedzy i rozpaczy.
No i na milosc boska, jak mozna w takim meczu oddawac 2 biegi przez takie frajerskie tasmy? Rowniez niedopuszczalne
No i na milosc boska, jak mozna w takim meczu oddawac 2 biegi przez takie frajerskie tasmy? Rowniez niedopuszczalne
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Czarek pisze:Uważam, że klub może zrobić coś dużego dla polskiego żużla tzn. napisać list otwarty, że w związku z brakiem możliwości przygotowania toru niemal w każdym ligowym spotkaniu i doprowadzeniem przez żużlową centralę do spadku do niższej ligi (opisać tutaj działania komisarzy, przygody ze Skrzydlewskim i Fiałkowskim) KMŻ Lublin czuje się prześladowany i niechciany w tym towarzystwie i KOŃCZY DZIAŁALNOŚĆ. Na końcu mogą być jakieś ciężkie bluzgi.
Facet robisz pośmiewisko z siebie. Poczytaj posty swoich kolegów z Lublina i już nawet oni się z Ciebie śmieją.
Twoim zdaniem Lublin jest kosmicznie galaktyczny, jest pępkiem świata a przegrywa przez to, że wszyscy się sprzysięgli przeciwko wielkiemu klubowi z Lublina. Fiałkowski, Skrzydlewski, komisarze torów, sędziowie, Cieślak (bo przecież wiadomo, że w DPŚ na Hampela powinien jechać Franków). Normalnie drużynie z Lublina wiatr wieje prosto w oczy, inne kluby płacą Waszym zawodnikom, żeby oni nie punktowali, podkupują zawodników, Skrzydlewski pewnie sypnął kasą, żeby Bogdanka się wycofała. Jeszcze tylko brakuje trzęsienia ziemi i powodzi na Zygmuntowskich ale Fiałek zapłaci i da się zrobić. Facet opamiętaj się.
Już przed sezonem wiadomo było, że tory będą twarde więc po jaką cholerę kontraktowaliście zawodników, którzy na twardym nie jadą - to po pierwsze. Po drugie macie najgorszych juniorów w lidze, po trzecie - prawie wszystkie drużyny w trakcie sezonu dokonały wzmocnień - tylko nie Lublin. W tych pamiętnych PO wystawiliście skład na pośmiewisko, zawodnicy się od was odwrócili, wyrobiliście sobie fatalną opinię wśród kibiców i sponsorów. Teraz to się odbija czkawką.
Tak więc kolego Czarek szukaj błędów u siebie a nie obwiniasz cały świat za porażki Lublinian.
Osobiście życzę Lublinowi utrzymania i mam nadzieję, że Orzeł wygra z Loko za 3 a Lublin pociśnie Gniezno. Pozdrawiam.
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
niespokojny pisze:A Żukowi podziękować, że ma nas głęboko w d.... i przeprowadza debilne inwestycje, zamiast wesprzeć coś co miało szansę się rozwinąć i być chlubą tego miasta.
Nie wiem jakie to debilne inwestycje, ale pompowanie pieniędzy w klub żużlowy to jak palenie nimi w piecu. Jeśli klub nie jest w stanie wyżyć ze sponsorów oraz kibiców, to znaczy że funkcjonuje ponad stan. Dobrze prawi Cooper - jeśli tak trzeba, niech jadą w II lidze takim składem, na jaki ich stać. Może by się przy okazji wzięli za szkolenie młodzieży i budowanie czegoś od podstaw. W tym zakresie jeszcze jakoś sobie mogę wyobrazić partycypację finansową miasta, ale żeby to ono dawało pieniądze, które potem rozjadą się po Australiach czy inncyh Piłach i Rzeszowach to paranoja.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6132
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 03.08.2014 g. 14:00
Geest pisze:Nie wiem jakie to debilne inwestycje
Ślepy czy jaki? Wypasiony stadion dla zadłużonego po uszy IV ligowca. Stadion lekkoatletyczny dla 50 osób za 30 parę milionów. A fani żużla, wśród których miał największe poparcie, nie dostali nawet uścisku dłoni
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych

