Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r. godz. 13:45
Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r.
Davidsson woli przyczepne tory? No nie wiem, mnie on zawsze bardziej kojarzyl sie z betoniarzem-startowcem, ktory raczej unika walki na dystansie. Gniezno uwielbia jezdzic na betonach i wiadomo to nie od dzisiaj. Uwazam, ze mozemy niezle strzelic sobie w stope robiac taki sam tor jak na Rzeszow. Bjarne - owszem, pojedzie wszedzie bez wzgledu na to, jaka nawierzchnie przygotujemy. Jedynie Misiek i Watt maja realne szanse z nim powalczyc. Dlatego kluczowa bedzie postawa reszty gnieznian, ktorym trzeba jak najbardziej uprzykrzyc zycie w niedziele. Bardzo wazna bedzie postawa Adriana Galy - chlopak moze byc rewelacja tego sezonu, notuje bardzo dobre wyniki, a w zawodach mlodziezowych zdystansowal nawet Zmarzlika i Przedpelskiego. Dlatego uwazam, ze zrobienie podobnej nawierzchni, na jakiej codziennie chlopak trenuje bedzie wrecz prezentem dla goscia i moze skonczyc sie jego totalna dominacja na juniorce. Inna wazna kwestia jest osoba Adriana Gomolskiego. Ten sezon ma poki co duzo lepszy, jest w stanie zrobic u nas na betonie niezly wynik. Mysle, ze nasze Kangury nawet bez treningu pojada dobrze na przyczepnej nawierzchni, dlatego warto sie zastanowic nad zaskoczeniem rywala.
Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r.
W tej kwestii powinni wypowiedzieć się sami zawodnicy. Tor ma pasować przede wszystkim naszym, a dopiero w drugiej kolejności można spróbować połączyć "przyjemne z pożytecznym" czyli uprzykrzyć życie gościom. Ważne żeby manewrami z torem nie zaskoczyć samego siebie. Watt lata po twardym torze aż miło (a przypominam, że na "trzymającym" torze w 2012 roku zrobił u nas odpowiednio 9 i 5 punktów). Misiek chce trenować indywidualnie i jak rozumiem nie po to żeby w dniu meczu tor był inny niż na treningu. Do Kudriaszowa i juniorów nie można mieć zastrzeżeń i większych oczekiwań. Kwestia co na temat preferowanej przyczepności mają Cam i Lampart bo tutaj można jeszcze wykrzesać najwięcej punktów.
Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r.
W "betonowym" Grudziadzu Gała i Adik Gomolski, mimo wygranego meczu, akurat wykrecili slabe wyniki.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r.
... a i Bjarne i Davidsson nie byli niełapani. Tutaj nie ma czarnobiałego podziału na tory betonowe i przyczepne. Każdy tor jest inny - może być twardy lub przyczepny na wiele sposobów, do tego może być śliski, plastelinowy, rozsypujący się, dziurawy itd. Dlatego wcale nie jest to tożsame z tym, że tor twardy akurat tego i tego dnia będzie sprzyjał gościom z Gniezna bo oni tez jeżdżą na twardym. Może im sprzyjać ale nie musi. Dlatego tutaj muszą się określić nasi żużlowcy - żeby mieli w razie niepowodzenia pretensje tylko do siebie.
Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r.
Nie ma czarnobialego podzialu - tu racja. Ale jednak atrakcyjnosc poniedzialkowego widowiska, ilosc mijanek i sposob jazdy zawodnikow byly diametralnie inne od, przykladowo, barazu z Rybnikiem o 1 lige w 2010. Wynik rowniez.
A wynik w Grudziadzu akurat potwierdzil teze, ze gnieznianie czuja sie na ostrych betonach jak ryby w wodzie. Tu nie ma przypadku - Startowcy dobrze startuja i tyle.
A wynik w Grudziadzu akurat potwierdzil teze, ze gnieznianie czuja sie na ostrych betonach jak ryby w wodzie. Tu nie ma przypadku - Startowcy dobrze startuja i tyle.
Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r.
Ten betonik nasz niedzielny zrobił sie fajniutki koło 9 biegu. A w ogóle czy ktoś kiedykolwiek widział Miśka ładującego po trasie w ciągu jednego meczu 3 zawodników, w tym dwóch w jednym biegu, w tym żadnych tam przypadkowych leszczy?
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
- stefanzdzialek
- Senior
- Posty: 571
- Rejestracja: 6 września 2005, o 11:47
Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r.
Bo dopiero po 8 biegu dostał wodę. Wcześniej to była betonowa pustynia.
Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r.
truskawa pisze: A w ogóle czy ktoś kiedykolwiek widział Miśka ładującego po trasie w ciągu jednego meczu 3 zawodników, w tym dwóch w jednym biegu, w tym żadnych tam przypadkowych leszczy?
Bez kitu
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r.
Dla mnie Misiek zawsze był zawodnikiem pokroju Hampela dobrych pare lat temu- jak wyjdzie ze startu to będą punkty, jak nie to lipa. Może Misiek progresuje? Albo skrywał swoje umiejętności walki na trasie? A może po prostu raz na rok to i mucha pierdnie ?
Z Gnieznem trzeba wygrać, nie wygrywając robimy sobie ciepłotę, bo jak nie u nas to gdzie mamy zdobywać punkty?
Z Gnieznem trzeba wygrać, nie wygrywając robimy sobie ciepłotę, bo jak nie u nas to gdzie mamy zdobywać punkty?
Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r.
Hans pisze:A może po prostu raz na rok to i mucha pierdnie ?![]()
W Ostrowie w 2011 nawet Puszakowski wyprzedzał
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r.
Cooper pisze:W "betonowym" Grudziadzu Gała i Adik Gomolski, mimo wygranego meczu, akurat wykrecili slabe wyniki.
W Grudziądzu nie było betonu w tym meczu. Dzień wcześniej napadało mocno deszczu i ten tor cały mecz się odsypywał. Zresztą w wywiadach pomeczowych obydwie strony mówiły, że ten tor był inny i wynik sporo zależał właśnie od tego że się tak zmienił.
ałem
Tor powinien zostać taki jaki był na Rzeszę. Chłopaki już wiedza o co chodzi na nim. Powinni tylko zdecydowanie poprawić starty. To póki co jest jeszcze słaba strona Gnieźnian. Za to rozegranie pierwszego łuku to ich bardzo mocna strona. Oglądałem na żywo w tym roku Gniezno już trzy razy i obawiam się tego meczu nie mniej niż tego z Józefowem. Tam istotnie jest jakaś niesamowita chęć wygrywania. Całe szczęście że tym razem jest sporo czasu na treningi. Jeżeli dobrze je przepracują zawodnicy to powinniśmy dać radę.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Motor Lublin - Start Gniezno 4 maja 2014 r.
Po pierwsze. Odkąd kibicuję lubelskim żużlowcom, czyli nieprzerwanie od drugiej połowy lat 80-tych ubiegłego wieku, na łuku "pod zegarem" zawsze "trzymało" i pamiętne akcje "Morana" (pozdrowienia Jurek), czy "Rybki" były tego przez lata dowodem. Nawet Jacek vel. Jurek "cisnął" tamtędy tak, że aż miło było popatrzeć. Więc niech nikt nie pierniczy farmazonów, że w Lublinie "nie trzymało". Trzymało od zawsze.
Kwestia druga czyli starty. Nie da się spasować silnika tak, żeby był "kosmos" i na starcie i na trasie. Albo jedno albo drugie. Przeważnie pola startowe są bardziej przyczepne od reszty toru. Więc albo ktoś robi nastawy na start albo na trasę. Ot i cała filozofia.
Kwestia druga czyli starty. Nie da się spasować silnika tak, żeby był "kosmos" i na starcie i na trasie. Albo jedno albo drugie. Przeważnie pola startowe są bardziej przyczepne od reszty toru. Więc albo ktoś robi nastawy na start albo na trasę. Ot i cała filozofia.
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80