TŻ Lublin - Stal Gorzów 48:42

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Gość

#101 Postautor: Gość » 9 czerwca 2004, o 21:38

Kibice Stali co byście nie mówili , to typowe " poznańskie " cwaniaki !
Zresztą to co pokazali w ostatnim meczu z Gdańskiem mówi samo za siebie.
Nikt się jeszcze aż tak nie napinał jak oni , i co za ma być dla nich szacunek ??? Nie mówie tu o żadnych chamskich odzywach z naszej strony , bo kibice lubelscy mają klase , chodzi mi o pokazanie miejsca w szyku kolegom z Gorzowa !
To co mówili kibice z Gdańska o Gorzowie mi wystarczy !

AS
Posty: 3
Rejestracja: 7 czerwca 2004, o 14:19
Lokalizacja: Gorzow

#102 Postautor: AS » 9 czerwca 2004, o 21:59

Jakie cwaniaki?Osobiscie nie uwazam sie za cwaniaka.
Wyluzuj..zrob sobie dobra kolacyjke ,napij sie dobrego winka(najlepiej z ukochana osoba) a przejdzie Ci frustracja :D .pozdrawiam

ps.mozesz wyjsanic o co chodzi z tymi "poznanskimi cwaniakami'? :wink:

wiczek1
Posty: 2
Rejestracja: 9 czerwca 2004, o 22:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Ciekawy meczyk

#103 Postautor: wiczek1 » 9 czerwca 2004, o 22:41

Hej!

Może to tak nie ładnie od drzwi ale trza gówniarzerkę szkolić

"Kibice Stali co byście nie mówili , to typowe " poznańskie " cwaniaki !
Zresztą to co pokazali w ostatnim meczu z Gdańskiem mówi samo za siebie."

A skąd Ty możesz wiedzieć co ci kibiece pokazali dzieciaku? Byłeś na meczu, że się tak autorytatywnie wypowiadzasz o naszym zachowaniu?


"Nikt się jeszcze aż tak nie napinał jak oni , i co za ma być dla nich szacunek ??? Nie mówie tu o żadnych chamskich odzywach z naszej strony , bo kibice lubelscy mają klase , chodzi mi o pokazanie miejsca w szyku kolegom z Gorzowa ! "

Nie obrażaj zatem kibiców z Lublina porównując się do nich. Jakoś specjalnie nie zuważyłem to jakiś wrogich uwag poza Twoimi. Jeśli chodzi o napinanie to zawsze sie ktoś nadmiernie pobudzony - np. spójrz w lusterko- z reguły tak wyglądają.


To co mówili kibice z Gdańska o Gorzowie mi wystarczy !

Ku.rwa - znawcy speedwaya sie znaleźli. Z resztą o ile mnie wzrok nie mylił to zdecydowana większość kibiców z Gdańska potrafiła się na meczu zachować oraz zdecydowanie potępić wygłupy swoich pobratymców na forum.

*ale - dość o tem!

Co do samego meczyku to uważam, że moze to być kawałek fajnego speedwaya - niezależnie od wyniku. Szkoda, że Lublin jest tak daleko (nomen omen piękne miasto - szczególnie stara jego część oraz wstrząsające miejsce pamięci.... - polecam takim napalonym kibicom wszelkich drużych - tak kończy się głupia i niepotrzebna nienawiść).

Ja akurat należę do ludzi, którzy nie lekceważą przeciwnika - i podobnie było w przypadku meczu z TŻ-em u nas. Uważałem, że będzie trudny mecz i wbrew pozorom mimo wysokiego wyniku wcale tak różowo i gładko nie było. Pewnie, że cieszyłbym się gdybyśmy wszystkie mecze wygrywali gładko ale znajac swoją drużynę wiem, że na to nie ma raczej szans chociaż trzeba wierzyć i zaciskać kciuki.
Fajnie, że Lublin się jakoś zbiera i mam nadzieje, że podobnie będzie z Rzeszowem - to są jednak drużyny z charakterem i tradycjami i szkoda by było jakby musiały cienować w ogonach ligii.
Szczerze mówiąc obawiam się tego meczu i chociaż liczę na wygraną to w pamięci mam pierwszy mecz z zeszłego sezonu (ostatni z resztą też :) ). Moim skromnym zdaniem, mając aspiracje e-ligowe powinniśmy radzić sobie na wyjazdach podobnie jak u siebie ale okazuje sie, że warunki torowe i związane z tym przygotowanie wstępne jak i spasowanie na samym meczu nie zawsze jest na najwyższym poziomie (vide: Grudziądz). Liczę jednak, ze nasze chłopaki wycięgnęli wnioski z takich wpadek i przełoży sie to na wyniki meczu.
Na koniec co do samego toru - jednak potrafiliśmy się u Was spasować i wygrać. Podobno tor sie zmienił i ma nawierzchnię mieszaną - czyli wygląda na to, że jest podobna jak u nas na meczu z Gdańskiem czyli trochę twardo i trochę przyczepnie (jak to jest, ze Dzikowski miał o to pretensje tylko do nas?) co w świetle wygranej z GKS-em nie stawia nas na tak z góry przegranej pozycji ;)!
No nic, zobaczymy. Oglądać nie będę ale słuchać na pewno (zawsze w takich okazjach w sezonie będzie piwko, grillek na działeczce i przypalona z nerwów kiełbaska :) )


Ps. Na najbliższym meczu spróbuje się przejść pod sektor gości, spotkać delikwentów i przedyskutować pewne drażliwe kwestie z tymi naszymi "ustawiaczami" - na pewno nie są to kibice żużla tylko jakaś gowniarzerka szukajaca specyficznej rozrywki - chyba kogoś trzeba będzie wstrząsnąć przed użyciem....

Pozdr.
Marcin
Stal TeleNet Strabag Gorzów