A ty nie jesteś "lubelaczek płaczek"?
Trzeba było być ślepym żeby nie zauważyć, że Schlein dwa ostatnie biegi był niełapany. To, że w 15. nie wyszedł najlepiej spod taśmy nie mogło mu przeszkodzić w wygraniu.
Na takim torze, żeby wyprzedzić trzeba być WYRAŹNIE szybszym od rywala. Ciężko to nazwać walką.
Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
Jestem Lubelak z racjonalnym podejściem do tego co widzi. To, że Schlein był niełapany nie wynikło tylko z tego, że nagle znalazł złotą rybkę w silniku, tylko że pojechał tędy, którędy na naszym standardowym jak to nazywacie "przyczepnym do walki" torze nie opłacało by się nawet splunąć przez prawe ramię. Gdyby ta akcję przeprowadził któryś z naszych, typowalibysmy go już do dzikiej karty na najbliższe GP. Ja wolę oglądać taki żużel, nawet w II lidze
Obejrzyj sobie na jakiejkolwiek powtórce z zeszłego roku, jak się wychodziło najlepiej z pierwszego łuku? którędy? Pomogę: po trawie. Nawet nie przy kredzie, tylko po trawie. To jest przyczepny tor do walki? śmiechu warte.
Obejrzyj sobie na jakiejkolwiek powtórce z zeszłego roku, jak się wychodziło najlepiej z pierwszego łuku? którędy? Pomogę: po trawie. Nawet nie przy kredzie, tylko po trawie. To jest przyczepny tor do walki? śmiechu warte.
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Motor Lublin - Orzeł Łódź 30.06.2013 (nd) g. 19:30
i do tego jaki skromniśJestem Lubelak z racjonalnym podejściem do tego co widzi.
G. prawda. Którędy nie jechał to był szybszy od Jelenia, zarówno po wewnętrznej jak i po zewnętrznej. Już wcześniej by Jelenia wyprzedził, tyle że ten pojechał w poprzek toru tak, że Schlein musiał się bronić żeby w Daniela nie wjechać.To, że Schlein był niełapany nie wynikło tylko z tego, że nagle znalazł złotą rybkę w silniku, tylko że pojechał tędy, którędy na naszym standardowym jak to nazywacie "przyczepnym do walki" torze nie opłacało by się nawet splunąć przez prawe ramię.
Po prostu miał idealny sprzęt i idealne ustawienia na taką nawierzchnię. Już nie raz tak bywało, że przeciętny zawodnik był niełapany na twardym lubelskim torze i nie dlatego, że wybierał odpowiednie ścieżki, tylko dlatego, że sprzęt jechał nieprzeciętnie. Wystarczy wspomnieć Tomka Rempałę czy młodego Gustafssona - mistrzowie obierania odpowiedniej ścieżki