Miśkowiakowi kluby ekstraligi mogą proponować nawet i 10 tysi za punkt. To wcale nie czyni jednak takiej oferty lepszej niż nasza(czasami nawet czyni ją gorszą) z prostego powodu. Żaden klub nie zagwarantuje mu z jego KSM, że pojedzie choćby w 5 meczach i zrobi nawet te 50 punktów. Tacy goście są już teraz potrzebni w elicie jedynie jako straszaki na cieniujących liderów i kontuzje.
Sprawka(sam, lub jako figurant) wie co robi i jak co roku w grudniu obnaża w kibicach wrodzone lubelskie stany lękowe, po czym po sezonie 2013 okaże się, że KMŻecik wskoczył na kolejny wyższy poziom sportowo- organizacyjny. Pozdrawiam histeryków :*