Szansa na bonus mogła się "otworzyć" tylko po doskonałym spasowaniu od samego początku i wypracowaniu sobie po kilka biegach 10 punktowej przewagi. Udało się tego dokonać i za to należą się wszystkim gratulacje.
Zgarnięcie bonusa z Łotyszami jest o tyle ważne, że - choć liga jest nieprzewidywalna - to z nimi i Ostrowem powalczymy chyba o czwórkę.
Co do samego meczu. Mecz nie był nudny tylko dlatego, że nasi wygrywali starty i emocjonowaliśmy się, czy dowiozą punkty

Namiętne ubijanie toru od wewnętrznej wydawało mi się na początku zabiegiem taktycznym z naszej strony. Myślałem, że w drugiej części zawodów zacznie łapać zewnętrzna i nasi po ewentualnym dopasowaniu się Łotyszy do toru i poprawieniu startów, będą ich mijać, jak tyczki

Przeliczyłem się

Tor widać, że był szybki, ale o wrzucaniu "wyższego" biegu na łukach nie było mowy.
Jazda na treningach potwierdziła formę na torze. Misiek,Jeleń i Łukaszewski byli dobrze spasowani od startu. (szczególne słowa uznania dla Mateusza, jechał odpowiednim torem i nie tracił szybkości). Po pierwszych biegach Stachyry byłem pełen obaw. Słabe starty, zbyt wąskie według mnie wchodzenie w łuki, przez co wyglądał bardzo bezbarwnie i nie zmienia tego fakt niezłego holowania Łukaszewskiego. Druga część zawodów coraz lepsza, Dawid robił się coraz "szybszy", jak na jednego z liderów przystało.
Jeleniewski ma problem i to widać. Mam nadzieję, że po ustąpieniu problemów z nogą, te problemy znikną.. Dzisiaj należą mu się mimo wszystko brawa za trzy biegi.
O Miesiącu napiszę tylko tyle, że robi to, co do niego należy.Przywozi kilka punktów po walce i są to zazwyczaj biegi przez nas wygrane, więc nie narzekałbym na niego za bardzo. Jest jeszcze długa część sezonu i ona - jestem o tym przekonany - da odpowiedź na to, jakie ogniwa w przyszłym sezonie trzeba będzie wymienić.
Łotysze? Bezbarwni, czasami bezradni. Jedyne groźne ogniwo to Poważny, który nie zatracił tego, z czego był znany. Zawsze uważałem go za torowego "zabijakę"
