Tylko, że u nas często są działania po omacku, na szybko. Nakierowane na doraźny efekt (często wymuszany przez kibiców), a nie osiągnięcie celu, do którego droga jest długa, pełna problemów, wymagająca regularnej pracy i nakładów. I nie wynika to ze złej woli, ale braku wiedzy i doświadczenia. Przecież nie raz i nie dwa w krótkiej historii KMŻ dochodziło do kłótni, zawodnicy byli odstawiani po jednym kiepskim meczu, czasem po dwóch nieudanych biegach. I zazwyczaj dotyczyło to zawodników, którzy teoretycznie mieli dość duży potencjał. To nie przypadek.
A taki Dilger dostał szanse, zarobił, zainwestował w sprzęt i teraz może cieszyć kibiców swoją jazdą i dalej trzepać kasiorę. Nikt z zagranicznych zawodników, dla których start w Polsce skończy się po jednym czy dwóch meczach nie będzie inwestował w silniki bo po co? Dlatego nie ma co się dziwić gęstej atmosferze wokół absencji Steada, czy sytuacji z Proctorem. Mamy nowego trenera i może nasi działacze będą się mogli od niego nauczyć odpowiedniego podejścia, tak aby osiągnąć sukces.
Polonia Piła - Motor Lublin 17.07.2011
Re: Polonia Piła - Motor Lublin 17.07.2011
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Polonia Piła - Motor Lublin 17.07.2011
U nas - za Sprawki - jest to niemożliwe.
Ale wystarczy sięgnąć parę lat wstecz i przypomnieć inne transfery.
Richardson - miał być solidnym obco, ale chyba nikt nie typował go na najlepszego zawodnika I ligi.
Kylmeakorpi - mało kto znał w ogóle to nazwisko zanim trafił do Lublina.
Wystarczy też wspomnieć o juniorach takich jak choćby Tomicek, albo Kus czy Hansen, którzy w niektórych meczach jechali naprawdę bardzo ładnie.
Przypomnę także Śledzia, który wrócił do nas ze sportowego niebytu. To samo Trumiński, który w 2004 z powodzeniem zastąpił kontuzjowanego Piszcza i chyba Śledzia...
Tylko do tego trzeba działaczy z głową, a nie takich, którzy o żużlu nie mają zielonego pojęcia.
Zresztą... kto by (wciąż) chciał Dilgerta w naszył składzie? Chyba nikt...
Ale wystarczy sięgnąć parę lat wstecz i przypomnieć inne transfery.
Richardson - miał być solidnym obco, ale chyba nikt nie typował go na najlepszego zawodnika I ligi.
Kylmeakorpi - mało kto znał w ogóle to nazwisko zanim trafił do Lublina.
Wystarczy też wspomnieć o juniorach takich jak choćby Tomicek, albo Kus czy Hansen, którzy w niektórych meczach jechali naprawdę bardzo ładnie.
Przypomnę także Śledzia, który wrócił do nas ze sportowego niebytu. To samo Trumiński, który w 2004 z powodzeniem zastąpił kontuzjowanego Piszcza i chyba Śledzia...
Tylko do tego trzeba działaczy z głową, a nie takich, którzy o żużlu nie mają zielonego pojęcia.
Zresztą... kto by (wciąż) chciał Dilgerta w naszył składzie? Chyba nikt...
Re: Polonia Piła - Motor Lublin 17.07.2011
2 lata temu wszyscy żałowali, że nie mamy Aldena, rok temu, że Pytela, po meczu Krosno-Ostrów Hansena, a teraz niektórzy Dilgera
Paranoja. Suchecki i Baran też w tym sezonie zakrecili się wokół kotleta na wyjeździe, a jakoś nikt za nimi nie tęskni z rozrzewnienem. W tej drugiej lidze nagłe metamorfozy z ogórasów w napieraczy i odwrotnie zdarzają się nagminnie co sezon.
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN
Re: Polonia Piła - Motor Lublin 17.07.2011
to prawda - dlatego trzeba sobie powiedziec jasno dwie rzeczy - 1. nie mamy szczescia w tym sezonie - sklad swietny, a nie jedzie. Puzon ktory w zeszlym roku trafił z jedną z lepszych dyspozycji w swojej karierze - teraz w niczym nie przypomina tego zawodnika. Baran, na ktorego zawsze mozna było liczyc - zaczął olewac wszystko ciepłym moczem. Strzałem w dyche jest Woodward ale ciagle nie jest to zawodnik ktory jest pewniakiem na dwucyfrowki. 2. moim zdaniem awans został zaprzepaszczony meczem z Piłą. Tej druzynie i w tej formie nawet z Dzikowskim bedzie niezwykle trudno wygrac w Pile czy Ostrowie. Zostaje trzecie miejsce i baraz - i tu per analogiam tez trudno byc optymistą. Wszystko przez wpadke z Piłą.
Re: Polonia Piła - Motor Lublin 17.07.2011
Gelo pisze:to prawda - dlatego trzeba sobie powiedziec jasno dwie rzeczy - 1. nie mamy szczescia w tym sezonie - sklad swietny, a nie jedzie. Puzon ktory w zeszlym roku trafił z jedną z lepszych dyspozycji w swojej karierze - teraz w niczym nie przypomina tego zawodnika. Baran, na ktorego zawsze mozna było liczyc - zaczął olewac wszystko ciepłym moczem. Strzałem w dyche jest Woodward ale ciagle nie jest to zawodnik ktory jest pewniakiem na dwucyfrowki. 2. moim zdaniem awans został zaprzepaszczony meczem z Piłą. Tej druzynie i w tej formie nawet z Dzikowskim bedzie niezwykle trudno wygrac w Pile czy Ostrowie. Zostaje trzecie miejsce i baraz - i tu per analogiam tez trudno byc optymistą. Wszystko przez wpadke z Piłą.
Wszystko przez zarząd, który czekał nie wiem na co, zamiast zwolnić Wilka. Jestem przekonany, że z Dzikowskim wygralibyśmy z Piłą. Obecnie mamy może 1% szans na awans.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: Polonia Piła - Motor Lublin 17.07.2011
Myślisz, że Baran w meczu z Piłą by zrobił 15 punktów tylko dlatego, że by Dzikowski był.
Re: Polonia Piła - Motor Lublin 17.07.2011
Dobromir pisze:Myślisz, że Baran w meczu z Piłą by zrobił 15 punktów tylko dlatego, że by Dzikowski był.
Myślę, że byłby inny skład, motywacja i dyscyplina.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: Polonia Piła - Motor Lublin 17.07.2011
przede wszystkim jakby byl Dzikowski moze Baran pojawiłby sie na 2 treningach przed meczem - a jakby nie - nie pojechałby w meczu tak jak z Ostrowem.