Juniorzy startują w sumie 6 razy (dwóch w pierwszym biegu i później jeden w czterech biegach). Punkty mogą w biegu juniorskim zrobić - powiedzmy 3.
A później dwa choćby na defektach... choć juniorzy nie są od tego żeby przywozić punkty na trupach, tylko są normalnymi członkami drużyny.
Wystarczy popatrzeć jak punktują juniorzy innych drużyn... tym bardziej tych drużyn, które walczą o mistrzostwo w elidze i awans w I lidze.
Dodatkowo wystarczy spojrzeć jak nasi punktowali w dotychczasowych meczach:
Równe - 8 pkt.
Kraków - 5 pkt.
Opole - 4 pkt. (tylko Malitowski)
Krosno - 5 pkt. (tylko Aspgren)
Także, jak widać, te 5 pkt. nie jest takie nieosiągalne...
I nie przesadzajmy.
Skoro Zmarzlik jest w stanie robić 6pkt a Pulczyński 7 w elidze, to i Łukaszewski/Aspgren/Sweetman/Auty powinni robić +5 w II lidze.
Seniorzy jada nierowno, stac kazdego z naszych na min. 10 pt, ale nie ma stabilizacji i zawsze ktos odstaje. I stad wlasnie wczorajszy remis, baty w Krakowie i meczarnia z Ukraina.
Pomiędzy "stać na...", a realnymi oczekiwaniami jest ogromna różnica.
Ja nie piszę, że jesteśmy tacy super i ze wszystkimi wygramy, bo tyle punktów nasi będą robić - jasnowidzem nie jestem

Tylko napisałem ile powinniśmy od kogo oczekiwać i jeśli nikt nie zawali, to powinniśmy wygrać nawet w Pile czy Ostrowie.
A kto zawalił i jaki mecz, to wystarczy popatrzeć tylko w punktację i wszystko wiadomo.
Tak jak napisałeś, wszyscy są w stanie robić +10. Dlatego możliwości tej drużyny są ogromne i trener powinien tak przypilnować, wprowadzić taką mobilizację, żeby nikt nie zawodził. Jakoś w zeszłym roku się dało.