Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Musiales być trochę spóźniony bo ja wchodzilem pare minut po 17 i jeszcze było trochę, ale fakt, nie powinno zabraknąć. Nie mniej jednak trzeba pochwalić klub za fajnie przygotowane programy. Poprawa z tym co było w tamtym sezonie jest b. widoczna.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
niespokojny pisze:mikas pisze:To ja dołoże jeszcze swoje trzy grosze do organizacji.
Po raz kolejny nie moglo obejsc sie bez wtopy. Zabraklo programow dla posiadaczy karnetow co przy zepsutej dodatkowo tablicy wynikow jest dla mnie skandalem.
Czy to naprawde jest tak duzy problem aby odlozyc taka ilosc programow jaka jest sprzedana ilosc karnetow?
Bylem 3 minuty po 17, programow bylo jeszcze duzo.
Ja byłem 17:20 i tez program otrzymałem
Kobieta, która jęczy w nocy, nie warczy w dzień
GeloSMT Swiat na trzeżwo jest nie do przyjęcia.;p
GeloSMT Swiat na trzeżwo jest nie do przyjęcia.;p
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
niespokojny pisze:Juz nie wspomne ze wszystko uwalone w kurzuMam nadzieje ze na meczach bedzie przyczepnie.
Swoja droga strach pomyslec co by bylo, gdyby Skornicki sie jednak zdecydowal na Pile
Szkoda też, że bracia Pawliccy dopiero w następnym roku przenoszą się do Warszawy. Doszły mnie słuchy, że szykują się zmiany w składzie Piły w 2012 r. Gdyby tak się stało przed 5 czerwca to szanse na wygraną są dużo większe niż teraz.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Jak pokazał mecz w Opolu - Piła to nie tylko bracia Pawliccy.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Deri pisze:Zapomniałem wczesniej wstawic http://gloszuzlowy.pl/iiliga/ryan-fishe ... aa23020000
Własnie dlatego pisałem żeby Karol wziął się do roboty bo może już niedługo i dla niego brakować miejsca w skladzie.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Teraz doszedl Doyle(zrezygnowal z Premier League), ktory jest mniej wiecej na poziomie Proctora. A kusili jeszcze Skornickiego... dobrze ze zostal w Lesznie 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Zdaję sobie z tego sprawę ale chyba bezpieczniej byłoby gdyby ich nie było 5 czerwca. Co by nie było to wygrana Lublina w tym spotkaniu mile widziana :]
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Gelo pisze:Dobromir pisze:Zawody nawet ciekawe. Szkoda, że potraktowaliśmy je bardziej jako trening, bo można było spokojnie awansować.
Tu jest podstawowe pytanie - po co? Może to nie jest do konca sportowe podejscie do tematu - ale po kiego grzyba my w finale w Zielonej Górze? Prestiż imprezy wątpliwy, żadnej szansy na medal ..
z tekstem pogrubionym nie wypada mi sie nie zgodzić, ale są też pozytywne elementy występu w finale.
czy naprawdę wszyscy traktują żużel tylko i wyłącznie jako zawód i robią wynik dla kasy ? sport ma to do siebie, że wyzwala emocje, dlatego wydaje mi sie że mozliwosc sprawdzenia sie z najlepszymi zawodnikami w kraju to nie lada gratka dla zawodników na co dzień scigajacych sie na drugoligowym froncie. niestety na ta chwilę tylko Miesiąc wygląda jakby choć trochę bawił się żużlem.
Gelo pisze:a tylko wysokie ryzyko kontuzji, bo panowie w wyzszych ligach ewidentnie się "nie szczypią" i nie głaszczą po plecach.
nie szczypią się i nie głaszczą - fakt, bo to nie jest polska ekstraklasa piłkarska, ale nie przesadzałbym z tym wysokim ryzykiem kontuzji, żużlowcy którzy znajdą się w finale posiadają nieprzeciętne umiejętności i rozsądek, o wiele niebezpieczniej jest podczas II ligowej batalii o ligowe punkty.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
To fakt, ja bym sie pewniej czul na torze z szalejacym Gollobem/Skornickim/Kolodziejem niz z drugoligowymi wynalazkami w stylu rozni nieobliczalni Rusowie, czy juniorzy, ktorzy nigdy nie wiadomo jak w luk w jada.
Wyjatek to oczywiscie Pedersen
.
Wyjatek to oczywiscie Pedersen
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Do Rusow zapomniales dodac Czechowicza 
Ostatnio zmieniony 26 maja 2011, o 00:10 przez Hayden, łącznie zmieniany 1 raz.
Motor mocny
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Erwin pisze:z tekstem pogrubionym nie wypada mi sie nie zgodzić, ale są też pozytywne elementy występu w finale.
My musimy awansowac do I ligi! Jesli w polowie przyszlego sezonu, okaze sie ze w tej I lidze jestesmy w miare bezpieczni to mozna sie bawic w dodatkowe splendory. Poki co nie rozpraszalbym "naszych" i nie wyznaczal dodatkowych celow. Zeby plusy nie przeslonily im minusow
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
muzyka w tańcu nie przeszkadza.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
freshrap pisze:Nowe tlumiki tak jak juz wczesniej gdzies pisalem nie roznia sie praktycznie niczym od starych jesli chodzi o dzwiek czy halas.
sugeruję wizytę u laryngologa.
różnica pomiędzy nimi to jak VHS do DVD, maluch do mercedesa czy onanizowanie się do bzykania...
da się obejrzeć, pojechać czy może być fajnie
pierdziawki jak podkaszarka do trawy, jak by były stare tłumiki nie mógłbyś wydusić słowa podczas biegów, a dzisiaj można było rozmawiać.
PS. Witam wszystkich na forum.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Przesadzasz, po 2-3 biegu nie slyszalem juz zadnej roznicy.
Nosił Wilk razy kilka, ponieśli i Wilka...
- _piotrusss
- Kadrowicz
- Posty: 1665
- Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
- Lokalizacja: Lublin
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Jak miałeś słyszeć różnicę, skoro nie miałeś bezpośrednio porównania? Poza tym to, że na pierwszych biegach różnicę zauważyłeś, najlepiej świadczy o tym że ona jest. Ja myślę, że u nas i tak nie jest źle ze względu na dobra akustykę stadionu. Myślę, że w takim Rzeszowie słuchają prawdziwych, zdrowych kosiarek elektrycznych.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Nie ma to jak autosugestia (albo moze sugestia medialna).
Nowe tlumiki tak naprawde nieznacznie roznia sie od starych, jesli chodzi o brzmienie i nie ma co dramatyzowac. Czepiac mozna sie czego innego - czasow osiaganych przez zawodnikow. One bardzo ladnie pokazuja, ze zmienil sie sposob jazdy i o wyprzedzanie moze byc o wiele trudniej. Ciekaw jestem, jak te tlumiki beda spisywaly sie na normalnym torze (ktory mam nadzieje bedzie w nastepnych spotkaniach ligowych) a nie na takim gownie jak wczoraj.
Co do samych zawodow - nuda i tyle. Bylo doslownie kilka ciekawych momentow, a tak poza tym kurz i jazda gesiego. Jesli na lidze bedzie to samo, to szkoda czasu, zeby chodzic na takie spotkania.
Co do zawodnikow - Piszcz bardzo na plus. Motocykla wcale takiego kiepskiego nie mial (chociaz rakieta to tez nie byla), do tego widac bylo, ze jedzie ambitnie. W przeciwienstwie do Puzona, ktory wczoraj nie pojechal nic. Tylko jest jedno ale - Puzon na zawody przyjechal, Karol nie. Na obecna chwile, sklad na Krosno wg. mnie powinien byc taki:
Piszcz
Proctor
Suchecki
--------
Miesiac
Lukaszewski
Auty/Sweetman
Jesli cos nie zmieni sie diametralnie na treningu (np. Baran i Puzon beda jezdzili rewelacyjnie), to ostatnie miejsce powinien dostac najlepszy z trojki Stead/Baran/Puzon. I o ile wczesniej mowilem, ze warto naszym zawodnikom dac sie rozjezdzic, o tyle teraz jestem za jak najszybszym zakontraktowaniem dodatkowego jezdzca (moze Fisher). Od meczu z Opolem minelo juz sporo czasu, a Puzon i Baran nadal nie zrobili nic, zeby udowodnic, ze warto na nich stawiac.
Nowe tlumiki tak naprawde nieznacznie roznia sie od starych, jesli chodzi o brzmienie i nie ma co dramatyzowac. Czepiac mozna sie czego innego - czasow osiaganych przez zawodnikow. One bardzo ladnie pokazuja, ze zmienil sie sposob jazdy i o wyprzedzanie moze byc o wiele trudniej. Ciekaw jestem, jak te tlumiki beda spisywaly sie na normalnym torze (ktory mam nadzieje bedzie w nastepnych spotkaniach ligowych) a nie na takim gownie jak wczoraj.
Co do samych zawodow - nuda i tyle. Bylo doslownie kilka ciekawych momentow, a tak poza tym kurz i jazda gesiego. Jesli na lidze bedzie to samo, to szkoda czasu, zeby chodzic na takie spotkania.
Co do zawodnikow - Piszcz bardzo na plus. Motocykla wcale takiego kiepskiego nie mial (chociaz rakieta to tez nie byla), do tego widac bylo, ze jedzie ambitnie. W przeciwienstwie do Puzona, ktory wczoraj nie pojechal nic. Tylko jest jedno ale - Puzon na zawody przyjechal, Karol nie. Na obecna chwile, sklad na Krosno wg. mnie powinien byc taki:
Piszcz
Proctor
Suchecki
--------
Miesiac
Lukaszewski
Auty/Sweetman
Jesli cos nie zmieni sie diametralnie na treningu (np. Baran i Puzon beda jezdzili rewelacyjnie), to ostatnie miejsce powinien dostac najlepszy z trojki Stead/Baran/Puzon. I o ile wczesniej mowilem, ze warto naszym zawodnikom dac sie rozjezdzic, o tyle teraz jestem za jak najszybszym zakontraktowaniem dodatkowego jezdzca (moze Fisher). Od meczu z Opolem minelo juz sporo czasu, a Puzon i Baran nadal nie zrobili nic, zeby udowodnic, ze warto na nich stawiac.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
niezłe czasy na tych nowych tłumikach :O
(news na głównej)
(news na głównej)
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Sztyvny pisze:Nie ma to jak autosugestia (albo moze sugestia medialna).
+1. Miałem wczoraj okazję porozmawiać z kilkoma osobami i odczucia mieli tak samo skrajne jak tu na forum. Od "nie ma różnicy" po "śmierć żużla". Dla mnie wrażenie jakbym siedział kilka rzędów dalej od toru i tyle.
Walki tyle samo co na starych tłumikach na torze, który nie niesie po szerokiej i jadą w jednym biegu ekstraligowcy z II ligą czy z juniorami z I ligi. Chyba nikt się nie spodziewał, że Domański czy Celmer będą robić po przegranym starcie na dystansie Balińskiego czy Kuciapę.
Czasy to zależy kto mierzy. Ja po pierwszych biegach sam dla zabawy postanowiłem to sprawdzić, wychodzi mi czas 69,6 s. a spiker podaje coś ponad 72 s. Zresztą żeby mieć porównanie o czasach to trzeba by kogoś puścić na nowych, bo jak dla mnie na takim torze jak wczoraj to złamanie 69s. byłoby dość trudne. Proponuje zerknąć chociażby tutaj LINK.
A przewagę na nowych tłumikach uzyska ten kto pierwszy wyczuje granicę przyczepności przygotowania toru (jeśli to nie kolejny mit, że grząskiego nie da się zrobić).
- manjolo
- Junior
- Posty: 319
- Wiek: 38
- Rejestracja: 13 września 2010, o 21:44
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
no ja podobnie, zmierzyłem sobie czas biegu, wyszło 71,10, a spiker podał 72.56.
motoru brum
- Egon
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Wiek: 37
- Rejestracja: 13 czerwca 2009, o 10:10
- Lokalizacja: Lublin/Turka
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
_piotrusss pisze:Co do Tomka to moim zdaniem brakuje mu jedynie sprzętu, by zagościł na stałe w naszym składzie.
Desmo pisze:Tomek Piszcz mimo widocznych braków sprzętowych (ale za co chłopak miał inwestować w sprzęt?)
radonis pisze:Piszcz bardzo waleczny, ale osiołek nie chciał jechać - widać, że facet ma umiejętności ale kasiorki na sprzęt ni ma - sytuacja patowa.
Puzon i Tomek muszą pojechać do sklepu i kupić śmigawki, bo na tych osiołkach to nie ugrają nic w lidze.
Co się tak czepiliście tego piszczowego sprzętu tunerzy i mechanicy?
Dalej jest niepewny na torze, kiedy walczył na drugim łuku ostatniego chyba okrążenia (niestety nie pamiętam z kim) omal nie skończyło się tym że powiózłby siebie, przeciwnika i przy okazji Miesiąca (na którego trza chuchać i dmuchać) w płot.
Ale już co do samej formy..niestety Tomek wygląda mi teraz na takiego zawodnika, który tutaj coś pojedzie bo zna tor jak własną kieszeń, ale w Krośnie rozczaruje i nie wiem skąd ludziom przychodzi do głowy, żeby zabierać go na ten mecz.
Motor! Motor! Tylko Motor!
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
J. Stachyra: "Między ligami jest przepaść, tylko się o tym głośno nie mówi, ale to się wie."
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Egon pisze:[...]nie wiem skąd ludziom przychodzi do głowy, żeby zabierać go na ten mecz.
Tak samo nie wiem i nie potrafię tego zrozumieć i mam nadzieję, że Wilk ma podobne zdanie.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Egon pisze:Co się tak czepiliście tego piszczowego sprzętu tunerzy i mechanicy?Tomek twierdzi, że sprzęt jest bardzo dobry i tu nie ma problemu żadnego.
Ale to nie trzeba być tunerem, żeby widzieć gołym okiem różnice pomiędzy sprzętem Piszczowym, a zawodników np. z Rzeszowa. Piszcz na trasie "słabnie" i tylko jego umiejętne ( przynajmniej na torze w lublinie ) poruszanie się po różnych ścieżkach pozwoliło częściowo obronić pozycję.
Okey, tamci są z ekstraligi, więc inne silniki. Ale wystarczy porównać do Miesiąca, który na trasie zostawiał Piszcza daleko w tyle. Piszczo u nas starty ma dobre, ale na trasie widać, że nie jest za szybki, więc to chyba problem w sprzęcie, nie ?
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Równie dobrze może gazu do końca nie odkręcać bo się boi o nogę?
Może to blokada psychiczna a nie sprzęt?
Dopóki Tomek sam tego nie powie to tak naprawdę nie będziemy wiedzieć o co kaman.
Może to blokada psychiczna a nie sprzęt?
Dopóki Tomek sam tego nie powie to tak naprawdę nie będziemy wiedzieć o co kaman.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
@mustafa
idąc tym tokiem myślenia to aktualnie końcówka klasyfikacji GP (Laguta, Jonsson, Lindbaeck, Harris) też ma braki sprzętowe.
o ile wiem to istnieje też coś takiego jak ustawienie silnika, poczynając od roboty tunera poprzez zębatki i gaźniki, które dobiera sam zawodnik.
nie dziwi Cię, że w Lublinie Jeleń zawsze jedzie dobrze i nie ma wielu jeźdźców, z którymi by u nas nie powalczył
jesli naprawdę tak twierdzi to ja mu współczuje.
idąc tym tokiem myślenia to aktualnie końcówka klasyfikacji GP (Laguta, Jonsson, Lindbaeck, Harris) też ma braki sprzętowe.
o ile wiem to istnieje też coś takiego jak ustawienie silnika, poczynając od roboty tunera poprzez zębatki i gaźniki, które dobiera sam zawodnik.
nie dziwi Cię, że w Lublinie Jeleń zawsze jedzie dobrze i nie ma wielu jeźdźców, z którymi by u nas nie powalczył
Egon pisze:Co się tak czepiliście tego piszczowego sprzętu tunerzy i mechanicy? Tomek twierdzi, że sprzęt jest bardzo dobry i tu nie ma problemu żadnego.
jesli naprawdę tak twierdzi to ja mu współczuje.
Re: Półfinał MPPK, LUBLIN, 25.05.2011 r. godz. 17:00
Silniki, ustawienia, zębatki.
Dlaczego nikt nie wspomina o umiejętnościach? Może tutaj jest problem.
Dlaczego nikt nie wspomina o umiejętnościach? Może tutaj jest problem.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!

