Jeszcze go nie ma a juz narzekacie. Przeciez Drymla przed sezonem to kazdy z nas by lyzka zjadl zeby tylko tu jezdzil. Prawda jest taka, ze to nazwisko nr.1 w tej lidze (jezeli podpisze, oczywiscie), bezapelacyjnie!!! I niech ktos tylko napisze, ze nazwiska nie jezdza....(takie same teksty byly o Puzonie)
A co do meczu z czeskiej ligi...zobaczcie na dorobek Karola z Rawiczem....
Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Sformułowanie "zawodnik jest tak dobry jak jego ostatni mecz" jest przecież ironią. Chodzi o to, że KIBICE nie oceniają zawodników obiektywnie, tylko na podstawie ostatniego meczu.
O tym czy zawodnik jest dobry czy nie świadczy wiele innych kwestii. Najlepiej odzwierciedlające są statystyki z poprzednich lat, które kilka stron wcześniej podawałem.
Obecnie nie ma na rynku zawodnika porównywalnego do Drymla. O ile Baran czy Puszakowski powinni robić +10 na każdym torze w II lidze, to Dryml powinien tyle robić w I lidze.
I robił, bo średnią w dwóch ostatnich sezonach miał ok. 2,0 w I lidze.
Na podstawie średnich jest to zawodnik klasy Jędrzejaka, może Gapińskiego. Czyli półka, która w II lidze jest o dwie klasy lepsza od pozostałych.
Poza tym dlaczego z góry jest zakładane, że skoro Dryml to już nikt poza nim?
Kasy klubowej na pewno nie wyczyści jeśli nie będzie startował w meczu, a jak będzie jechał słabo, to nikt po niego sięgać nie będzie, tym bardziej jeśli byłby taki drogi.
Inna sprawa, że sam Dryml meczu nie wygra, więc sens jego wypożyczenia jest tylko wtedy, gdy jeszcze się trochę wzmocnimy tak żeby rzeczywiście móc realnie zawalczyć o I ligę, więc można się spodziewać że jeszcze kogoś zakontraktujemy, szczególnie że plotka ostatnio poszła, że dogadanych jest trzech, a mamy jeszcze przed sobą okienko transferowe od czerwca.
O tym czy zawodnik jest dobry czy nie świadczy wiele innych kwestii. Najlepiej odzwierciedlające są statystyki z poprzednich lat, które kilka stron wcześniej podawałem.
Obecnie nie ma na rynku zawodnika porównywalnego do Drymla. O ile Baran czy Puszakowski powinni robić +10 na każdym torze w II lidze, to Dryml powinien tyle robić w I lidze.
I robił, bo średnią w dwóch ostatnich sezonach miał ok. 2,0 w I lidze.
Na podstawie średnich jest to zawodnik klasy Jędrzejaka, może Gapińskiego. Czyli półka, która w II lidze jest o dwie klasy lepsza od pozostałych.
A nóż nie? Po cholerę nam kolejni Borodaje. Mało "testowaliśmy" w tym i ubiegłym sezonie? Lepiej jeden porządny (szczególnie, że pozostałych czterech mamy) niż dziesięciu ogórków, z których może któryś zaskoczy.A nóż któryś z tych tajemniczych nazwisk będzie robił tyle samo pkt co Dryml, lecz za mniejszą liczbę zł.
Poza tym dlaczego z góry jest zakładane, że skoro Dryml to już nikt poza nim?
Kasy klubowej na pewno nie wyczyści jeśli nie będzie startował w meczu, a jak będzie jechał słabo, to nikt po niego sięgać nie będzie, tym bardziej jeśli byłby taki drogi.
Inna sprawa, że sam Dryml meczu nie wygra, więc sens jego wypożyczenia jest tylko wtedy, gdy jeszcze się trochę wzmocnimy tak żeby rzeczywiście móc realnie zawalczyć o I ligę, więc można się spodziewać że jeszcze kogoś zakontraktujemy, szczególnie że plotka ostatnio poszła, że dogadanych jest trzech, a mamy jeszcze przed sobą okienko transferowe od czerwca.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Kontrakty z zawodnikami powinny być podpisywane racjonalnie. Nie wiem czy już dogadali się czy nie z Drymlem ale jeśli chce zarabiać dużo to i niech zarabia ale po spełnieniu warunków. Taki zawodnik w 2 lidze powinien kasę otrzymywać dopiero po zdobyciu 10-11 pkt chce zarabiać te 1000euro na mecz to w przypadku zdobycia kompletu i wygrania meczu ale co zarząd wymyśli to tego się nie dowiemy. Jedno jest pewne nie można zawalić tego co zaoferowała Bogdanka, trzeba postawić zarządzanie klubu na nogi. Dzięki marce Lubelski Węgiel "Bogdanka" sam klub już na prestiżu zyskał.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ustalmy jedno.
Jeżeli klub i zawodnik podpisują kontrakt, to znaczy że obie strony się na niego zgodziły i że obie strony są z wynegocjowanych warunków zadowolone.
I nie naszą sprawą jest ingerować w te warunki, bo ani one nie są jawne, ani my - w większości - nie mamy pojęcia jakie są realia.
Jeżeli klub i zawodnik podpisują kontrakt, to znaczy że obie strony się na niego zgodziły i że obie strony są z wynegocjowanych warunków zadowolone.
I nie naszą sprawą jest ingerować w te warunki, bo ani one nie są jawne, ani my - w większości - nie mamy pojęcia jakie są realia.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
myślę, że co niektórzy z tego forum znają realia bo w tym siedzieli, mają styczność itp Ja natomiast zaproponował zwykłą proste rozwiązanie, które pierwsze na myśl mi przyszło. Oczywiście to i tak nic nie wnosi ale pokazuje, że można się zabezpieczyć w kontrakcie i nawet nie trzeba główkować przy tym.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
istred pisze:A nóż nie?A nóż któryś z tych tajemniczych nazwisk będzie robił tyle samo pkt co Dryml, lecz za mniejszą liczbę zł.
nuż :]
Radzio pisze:Kontrakty z zawodnikami powinny być podpisywane racjonalnie. Nie wiem czy już dogadali się czy nie z Drymlem ale jeśli chce zarabiać dużo to i niech zarabia ale po spełnieniu warunków. Taki zawodnik w 2 lidze powinien kasę otrzymywać dopiero po zdobyciu 10-11 pkt chce zarabiać te 1000euro na mecz to w przypadku zdobycia kompletu i wygrania meczu ale co zarząd wymyśli to tego się nie dowiemy.
1000 euro na mecz to maja nasi obecni zawodnicy. A nawet i wiecej. Dryml to pewnie krzyknal z 4-5 razy tyle.
Czas na zmiany :]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A ja wam powiem że szanse na Drymla są mizerne. Nie chce byście byli rozczarowani.

Re: Lubelski klub w sezonie 2010
bardziej liczyłbym na Nieminena
niż na Drymla 