Mam nadzieję, że po tym meczu zniknie raz na zawsze (albo przynajmniej długi czas) temat Tomicka i Filinowa. Ten pierwszy wiadomo - jest gorszy od przepoconych skarpet podprowadzającego, ten drugi za to, mimo wyraźnych chęci i czasem efektownej jazdy, jest zawodnikiem całkowicie nieprzydatnym dla drużyny. Brawo Stichauer! Zaangażowanie i dobre wyczucie nieznanego mu przecież toru - jestem pod wrażeniem. Jacek - klasa, Tomasz i K.Baran - dobrze, Klimek - tylko w pierwszym biegu jechał jak na swoim torze, potem było za dużo błędów.
Na plus cały mecz. Bardzo fajne widowisko. Na minus - zachowanie kilku podpitych jednostek z Krosna, którzy to osobnicy (stanowiący zdecydowaną mniejszość sympatycznej krośnieńskiej ekipy) nie mieli za bardzo pomysłu jak spalić skonsumowane trunki i stadionowe kiełbaski. Dobrze, że nie było zadymy.
11.06.2009, Lublin - Krosno
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Czarek pisze:Mam nadzieję, że po tym meczu zniknie raz na zawsze (albo przynajmniej długi czas) temat Tomicka i Filinowa. ten drugi za to, mimo wyraźnych chęci i czasem efektownej jazdy, jest zawodnikiem całkowicie nieprzydatnym dla drużyny.
No sory,ale jak mozesz twierdzic,ze jest nieprzydatny dla druzyny po jego jednym biegu?! No bez jaj :] Pierwszy bieg calkiem niezle, a w drugim jechal dobrze,az motocykl odmowil posluszenstwa,przez co nie wyjechal juz potem na tor.
Naczelny obrońca Karola Barana.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
KosaRKS pisze:Czarek pisze:Mam nadzieję, że po tym meczu zniknie raz na zawsze (albo przynajmniej długi czas) temat Tomicka i Filinowa. ten drugi za to, mimo wyraźnych chęci i czasem efektownej jazdy, jest zawodnikiem całkowicie nieprzydatnym dla drużyny.
No sory,ale jak mozesz twierdzic,ze jest nieprzydatny dla druzyny po jego jednym biegu?! No bez jaj :] Pierwszy bieg calkiem niezle, a w drugim jechal dobrze,az motocykl odmowil posluszenstwa,przez co nie wyjechal juz potem na tor.
Przykro mi, ale obserwuję go w kolejnym meczu i owszem pokazał się efektownie w kilku biegach ze słabszymi w danym dniu przeciwnikami efektownie, ale ma BEZNADZIEJNE starty i na dystansie też potrafi się skompromitować (vide: upadki z Miskolcem czy dzisiejszy).
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3939
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Generalnie jestem zniesmaczony dzisiejszym meczem. Co z tego, ze wtgrany.
Najwiekszym minusem bylo to co zrobili ludzie z Lublina. Wpadek bylo kilka:
- przygotowanie toru na poczatku spotkania. wyraznie pasowal bardziej gosciom. a to smiganie przy kredzie w 2 biegu wolalo o pomste do nieba. tak maja wygladac atrakcyjne mecze?
- oszczedzanie na ochronie. ktos z klubu powinien za to beknac i tyle. trzeba miec styropian za miast mozgu, zeby ochrone bezpieczenstwa na meczu z taka iloscia swoich i przyjezndnych powierzyc garstce ochroniarzy
gdyby nasi debile siedzacy przy przyjezdnych i goscie byli odpowiednio pilnowani nie byloby tego dymu. naprawde niewiele brakowalo do niezlej burdy. kto byl na luku ten widzial dresow w koszulkach rycerze wschodu walacych pod sektor przyjezdnych, zaslaniajacych geby szmatami i czapkami z nadzieja, ze za chwile cos sie stanie.
nie chce zeby zuzel w lublinie przypominal mecze kopanej. mam nadzieje, ze dzialacze kmz tez nie chca
Najwiekszym minusem bylo to co zrobili ludzie z Lublina. Wpadek bylo kilka:
- przygotowanie toru na poczatku spotkania. wyraznie pasowal bardziej gosciom. a to smiganie przy kredzie w 2 biegu wolalo o pomste do nieba. tak maja wygladac atrakcyjne mecze?
- oszczedzanie na ochronie. ktos z klubu powinien za to beknac i tyle. trzeba miec styropian za miast mozgu, zeby ochrone bezpieczenstwa na meczu z taka iloscia swoich i przyjezndnych powierzyc garstce ochroniarzy
gdyby nasi debile siedzacy przy przyjezdnych i goscie byli odpowiednio pilnowani nie byloby tego dymu. naprawde niewiele brakowalo do niezlej burdy. kto byl na luku ten widzial dresow w koszulkach rycerze wschodu walacych pod sektor przyjezdnych, zaslaniajacych geby szmatami i czapkami z nadzieja, ze za chwile cos sie stanie.
nie chce zeby zuzel w lublinie przypominal mecze kopanej. mam nadzieje, ze dzialacze kmz tez nie chca
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Czarek pisze:KosaRKS pisze:Czarek pisze:Mam nadzieję, że po tym meczu zniknie raz na zawsze (albo przynajmniej długi czas) temat Tomicka i Filinowa. ten drugi za to, mimo wyraźnych chęci i czasem efektownej jazdy, jest zawodnikiem całkowicie nieprzydatnym dla drużyny.
No sory,ale jak mozesz twierdzic,ze jest nieprzydatny dla druzyny po jego jednym biegu?! No bez jaj :] Pierwszy bieg calkiem niezle, a w drugim jechal dobrze,az motocykl odmowil posluszenstwa,przez co nie wyjechal juz potem na tor.
Przykro mi, ale obserwuję go w kolejnym meczu i owszem pokazał się efektownie w kilku biegach ze słabszymi w danym dniu przeciwnikami efektownie, ale ma BEZNADZIEJNE starty i na dystansie też potrafi się skompromitować (vide: upadki z Miskolcem czy dzisiejszy).
Start w 1 odslonie 3 biegu miał dobry, byl 1 po starcie,ale swiece zaliczyl zawodnik z Krosna, w powtórzonym wyscigu Filinov wyszedl lepiej ze startu niz Tomek Rempała. W jego następnym biegu znów coś się stało ze sprzęgłem,bo go nieźle ciągnęło w taśme i musiał się ratować,żeby jej nie dotknąć,przez co miał słabszy start.
Akcja Barana lepsza od tej Schleina z meczu Grudziadz - Ostrow
Naczelny obrońca Karola Barana.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
mecz ogolnie mi sie podobał chodź na początku to co się działo na torze troche mnie przerażało nie mogłem sobie jakoś wyobrazić porażki z krosnem, no ale na szczęście chłopaki wygrali. Brawo panie Jacku obiecane 14 pkt w koncu stało się faktem
reszta drużyny też bardzo ładnie. Fajny debiut Hynka oby tak dalej, a akcja Karola Barana w tym biegu z klimkiem to bo prostu palce lizać nie wiem jak on taką prędkość złapał ale ładnie to wyglądało.
PS.
wie ktoś o co się tam napinali ?
PS.
wie ktoś o co się tam napinali ?
lepiej, żeby mnie dwunastu sądziło, niż czterech niosło.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Łoptymista pisze:gdyby nasi debile siedzacy przy przyjezdnych i goscie byli odpowiednio pilnowani nie byloby tego dymu. naprawde niewiele brakowalo do niezlej burdy. kto byl na luku ten widzial dresow w koszulkach rycerze wschodu walacych pod sektor przyjezdnych, zaslaniajacych geby szmatami i czapkami z nadzieja, ze za chwile cos sie stanie.
nie chce zeby zuzel w lublinie przypominal mecze kopanej. mam nadzieje, ze dzialacze kmz tez nie chca
Też nie chcę by żużel przypominał pod względem kibicowskim piłkę, ale do żadnego dymu nie doszło, a tzw. kibole z Lublina w ogóle w tym małym zamieszaniu nie brali udziału. Mam nadzieję, iż ten pierwszy od wielu lat taki przypadek na żużlu w Lublinie będzie jednocześnie ostatnim.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3939
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
oprocz blugow, plucia, prob kopania przez kraty i ilus tam troglodytow w koszulkach rks wietrzacych dymu nic nie bylo.
szkoda tylko ze atmosfera przed wyjazdem do krosna stala sie niesmaczna
szkoda tylko ze atmosfera przed wyjazdem do krosna stala sie niesmaczna
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5404
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
jak widzialem paru "ochroniarzy" to mi sie sikac chcialo ze smiechu. jeden jakis uposledzony, drugi mial obie rece jak mojej pół, jeden grubas ledwo sie rusza... i oni maja chronic ludzi ?
co do postawy naszych na torze: mimo wygranego meczu jest bardzo, bardzo źle. Krosno nie ma dobrych zawodników, ja wiem ze Kowalczyk jest w formie itp, ale jak mozna tak przegrywać starty. Tomicek nie jedzie nic zero sprzetu, Kiriłowi nie pomaga juz nawet walcznosc na dystansie. Bardzo ładnie JACEK REMPAŁA dzisiaj jechał, był prawdziwym liderem. Tomek u nas po raz kolejny nie wymiata. Baranowi jeszcze bardzo daleko do optymalnej formy, ale moze do play offow da rade
I teraz najważniejsze: czy ktos mi potrafi logicznie wytlumaczyc dlaczego nasi zawodnicy ostatnie luki (szczegolnie w ostatnich biegach) pokonuja lezac na kierownicy ze zmeczenia ? A moze to wina toru ? jesli tak to wypieprzyc na zbity ryj osoby odpowiedzialne za cyrk, ktory nazywa się u nas torem żużlowym. Akcja z zostawieniem na srodku prostej kupy przez ciągnik to juz przegiela pale.
co do postawy naszych na torze: mimo wygranego meczu jest bardzo, bardzo źle. Krosno nie ma dobrych zawodników, ja wiem ze Kowalczyk jest w formie itp, ale jak mozna tak przegrywać starty. Tomicek nie jedzie nic zero sprzetu, Kiriłowi nie pomaga juz nawet walcznosc na dystansie. Bardzo ładnie JACEK REMPAŁA dzisiaj jechał, był prawdziwym liderem. Tomek u nas po raz kolejny nie wymiata. Baranowi jeszcze bardzo daleko do optymalnej formy, ale moze do play offow da rade
I teraz najważniejsze: czy ktos mi potrafi logicznie wytlumaczyc dlaczego nasi zawodnicy ostatnie luki (szczegolnie w ostatnich biegach) pokonuja lezac na kierownicy ze zmeczenia ? A moze to wina toru ? jesli tak to wypieprzyc na zbity ryj osoby odpowiedzialne za cyrk, ktory nazywa się u nas torem żużlowym. Akcja z zostawieniem na srodku prostej kupy przez ciągnik to juz przegiela pale.
Ostatnio zmieniony 11 czerwca 2009, o 21:29 przez tezetomaniak, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Łoptymista pisze:oprocz blugow, plucia, prob kopania przez kraty i ilus tam troglodytow w koszulkach rks wietrzacych dymu nic nie bylo.
szkoda tylko ze atmosfera przed wyjazdem do krosna stala sie niesmaczna
przetrzeźwiej(jak kolwiek to się pisze)
Ostatnio zmieniony 11 czerwca 2009, o 21:30 przez Raczej, łącznie zmieniany 1 raz.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5404
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Raczej pisze:przetzieźwiej
i kto to pisze
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Dobry meczyk. Jacek super, ogólnie krajowi seniorzy pojechali dziś na swoim właściwym poziomie. Rafał nieźle, jak na juniora 7 pkt to całkiem fajny wynik. Pozytywny debiut Stichauera, powinien pojechać do Krosna jak najbardziej. O Tomicku wole sie nie wypowiadać, każdy widział co wyprawiał dziś na torze. Natomiast przy takiej jeździe Filinowa, tragiedia to tylko kwestia czasu.
Krajówka taka jak dzisiaj + Hall, Andreas Messing i Jonas i można spokojnie pokusić się o zwycięstwo w Krośnie.
Krajówka taka jak dzisiaj + Hall, Andreas Messing i Jonas i można spokojnie pokusić się o zwycięstwo w Krośnie.
Re: 11.06.2009, Lublin - Krosno
Filip pisze:można spokojnie pokusić się o zwycięstwo w Krośnie.
Nie rozsmieszaj mnie. Jak zdobedziemy bonusa to bedzie sukces.