Działalność klubu - kłopotów cd....
Re: Działalność �ubu - kłop�ów c�...
"Nie udało się skompletować wymaganej dokumentacji dla GKSŻ"
Czy ktos moze mi powiedziec co to za reglamentowana, tajemnicza dokumentacja jest wymagana od Lublina w kwestii uzyskania licencji na ten sezon?
Czy ktos moze mi powiedziec co to za reglamentowana, tajemnicza dokumentacja jest wymagana od Lublina w kwestii uzyskania licencji na ten sezon?
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
kompromitacja, po chuja ludzi oszukują? jutro decyzja itp... nie wiem czy się śmiac czy płakac.
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
"W dniu 22.02.2008 do Polskiego Związku Motorowego wpłynęła prośba klubu TŻ Sipma Lublin, skierowana do GKSŻ/PZM, o przesunięcie terminu złożenia dokumentacji do dnia 20.03.2008 roku."
Żygać się chce na to wszystko!
20 marca?? Co to za debilizm?? Co to za kabaret??
Żygać się chce na to wszystko!
20 marca?? Co to za debilizm?? Co to za kabaret??
Re: Działalność �ubu - kłop�ów c�...
sting126 pisze:. Czyli dokumenty potwierdzajace zawarcie ugód z wierzycielami. Bo skoro dlugi sa problemem w uzyskaniu licencji to moze chodzic wlasnie o to.
Stingu! To nie wiesz co sie robi? Robi sie to co Gdansk na ten przyklad..
Niech mikas napisze opinie prawnika ze roszczenia zawodnikow wymagaja rozstrzygniecia sadu i juz...
Wtedy GKSZ daje licencje na rok, po 3 miesiacach sad uznaje ze kasa sie nalezy zawodnikom. Ale licencji juz nikt nie cofnie
PS Z mikasem to oczywiscie zartuje, ale generalnie tak sie zalatwia takie sprawy..
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Ale tu jest Lublin - u nas wszystko zalatwiane jest z opoznieniem - trudno to nawet nazwac "na ostatnią chwilę" bo jak widać wszystko robimy po wyznaczonym odgórnie terminie.
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Jedziemy po krawendzi, nie ma co. Z boku wyglonda to tak, jak bysmy koniecznie chcieli sprawdzić jak bardzo morzemy przeciongnonc strune.
31 stycznia myslałem, rze, co prawda po bulach, ale uda sie wystartowac, niestety stopien amatorszczyzny w naszym miescie jest zatrwarzajoncy, chyba komunikaty dotyczonce rzadnego innego osirodka rzurzlowego w Polsce nie som tak rzenujonce. Niestety.
P.S. Ortografia dostosowana do obecnych morzliwosici forum (i lubelskiego żużla).
31 stycznia myslałem, rze, co prawda po bulach, ale uda sie wystartowac, niestety stopien amatorszczyzny w naszym miescie jest zatrwarzajoncy, chyba komunikaty dotyczonce rzadnego innego osirodka rzurzlowego w Polsce nie som tak rzenujonce. Niestety.
P.S. Ortografia dostosowana do obecnych morzliwosici forum (i lubelskiego żużla).
Ostatnio zmieniony 22 lutego 2008, o 20:06 przez auganoff, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
auganoff pisze:Jedziemy po krawendzi, nie ma co. Z boku wyglonda to tak, jak bysmy koniecznie chcieli sprawdzić jak bardzo morzemy przeciongnonc strune.
31 stycznia myslałem, rze, co prawda po bulach, ale uda sie wystartowac, niestety stopien amatorszczyzny w naszym miescie jest zatrwarzajoncy, chyba komunikaty dotyczonce rzadnego innego osirodka rzurzlowego w Polsce nie som tak rzenujonce. Niestety.
P.S. Ortografia dostosowana do obecnych morzliwosici forum (i lubelskiego rzurzla).
ąęłóśżń
i po co robic z siebie kretyna przy ludziach ?
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Dlaczego 3xK (lub inna świeża krew) nie założyło nowego klubu bez długu??
Komuś celowo kalkuluje się odwlekać i drażnić GKSŻ (próbując ciągnąć TŻ ) ?? czy jak?
O co chodzi??
Czy w tym Lublinie nie może być normalnie??
Komuś celowo kalkuluje się odwlekać i drażnić GKSŻ (próbując ciągnąć TŻ ) ?? czy jak?
O co chodzi??
Czy w tym Lublinie nie może być normalnie??
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Ru$eK pisze:Wg. mnie nie beda czekac do usranej smierci na to az laskawie nasi zbiora dokumenty.
W tym roku chyba jednak nie ma co liczyc na zuzel w lublinie.
Przykre.
przykro to pisac ale to co napisal kolega jest bardzo prawdopodobne i wiele wskazuje na to, ze wlasnie taka informacje otrzymamy w poniedzialek. obym sie mylil. cuda sie zdarzaja.
ps. zeby byla jasnosc sa to moje i wylacznie moje wnioski z obserwacji zaistnialej sytuacji, a o tym co znajdowalo sie w pismie wyslanym do gksz wiem niewiele.
pozdrawiam!
carpe diem!
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Ale to że TŻ,nie ma szans na licencje było wiadome już na jesieni,dlatego sam
byłem mocno zaskoczony tym zrywem TŻ pod koniec stycznia.
byłem mocno zaskoczony tym zrywem TŻ pod koniec stycznia.
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Ponieważ nie mam żadnych uprawnień co do opisywania sytuacji w jakiej znalazł się klub, spróbuje tylko z lekka ją naświetlić, żeby nie mnożyć bezzasadnych i obraźliwych teorii.
W połowie listopada było wiadomo, że TŻ już nie ruszy. To wiemy. Zaczęły się rozmowy i przeciągania. Grupa Kołodziej, Polak i Klimek z zapałem zabrała się do pracy ale z niewiadomych mi przyczyn cos nagle wyhamowali i w połowie stycznia stwierdzili, ze jest już za późno na tworzenie nowego klubu. Wtedy wymyślono wersję, że jedzie AKŻ i z tego co wiadomo Zdzicho nawet zgodził sie na ten pomysł z entuzjazmem, ale też nie wiem dlaczego, nagle ten chytry plan też spalił się na panewce. Zostało już tylko jechanie jako TŻ
.
I wtedy wszystko na swoje barki wziął Andrzej Tarkowski i pomagał mu Andrzej Kwiek. Dla niezorientowanych A. Tarkowski jest Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej. Z tego co widzę Andrzej T. naprawdę nie wiedział za co się bierze. Zrobienie czegokolwiek w tym mieście naprawdę urasta do rangi niebywałego sukcesu. Ale po kolei. Jego wiara była oparta przede wszystkim na optymistycznych wieściach płynących z ratusza i na sponsorze, który od października koniecznie chciał zostać głównym sponsorem klubu ze swoim logo w nazwie klubu. Pieniadze wykładał na stół od razu. Wtedy to zaczęła się korespondencja z GKSŻ na temat dalszej jazdy jako TZ. Szczerze powiedziawszy GKSŻ był bardzo mocno zaskoczony i wcale nie za bardzo chętny do tego pomysłu. W każdym bądź razie obiecali zastanowić się nad tym pomysłem ale na przedłużenie terminu kontraktowania zawodników już się nie zgodzili. I dlatego trzeba było w ciągu 24 godzin ich zakontraktować. Jak tylko dali nam termin do 21 lutego na 90% wiedziałem, ze się nie uda bo niestety znam nasze realia. Chociaż muszę powiedzieć, że byliśmy blisko. I tydzień temu przyszedł pierwszy cios. I w zasadzie rozłożył nas na łopatki. Od razu było wiadomo, że trzeba pisać błagalną prośbę o przedłużenie terminu, bo się nie wyrobimy. Teraz potrzeba z tydzień czasu żeby opracować nową koncepcję i wcale nie zdziwię się jeżeli GKSZ-towi w końcu zabraknie cierpliwości. Chociaż trzeba przyznać, ze Andrzej założył im niezłego Nelsona. Mianowicie wyciągnął od Prezydenta Lublina do GKSŻ-tu list z zapewnieniem, że Żużel nie zginie i będzie miał olbrzymią pomoc od miasta. Taki sam żelazny list pozwolił Krosnu zdobywać licencję w zeszłym roku da końca marca. Oczywiście jeden z Panów żużlowców postanowił też pomarudzić i nagle zmienił front i nie zgodził się na ugodę. Nie za bardzo rozumiem ten tok myślenia bo w zasadzie to on powinien błagać Tarkowskiego, żeby ten nie rezygnował z walki o TŻ bo wtedy żegna się z ładną sumką. Ale żużlowcy jakoś inaczej myślą chyba.
Piszę ciągle "my", ale należy z całą stanowczością należy podkreślić, że prawie wszystko robi Andrzej Tarkowski. Nie wiem skąd ten facet wykrzesał tyle energii i zapału. Naprawdę wielki szacunek bo gdyby nie on to już dawno pożegnalibyśmy się z żużlem ligowym. I proszę o wsparcie bo przed nim jeszcze cała góra roboty a on o tym jeszcze nie wie. Oczywiście pod warunkiem, ze dostaniemy przedłużenie.
W połowie listopada było wiadomo, że TŻ już nie ruszy. To wiemy. Zaczęły się rozmowy i przeciągania. Grupa Kołodziej, Polak i Klimek z zapałem zabrała się do pracy ale z niewiadomych mi przyczyn cos nagle wyhamowali i w połowie stycznia stwierdzili, ze jest już za późno na tworzenie nowego klubu. Wtedy wymyślono wersję, że jedzie AKŻ i z tego co wiadomo Zdzicho nawet zgodził sie na ten pomysł z entuzjazmem, ale też nie wiem dlaczego, nagle ten chytry plan też spalił się na panewce. Zostało już tylko jechanie jako TŻ
I wtedy wszystko na swoje barki wziął Andrzej Tarkowski i pomagał mu Andrzej Kwiek. Dla niezorientowanych A. Tarkowski jest Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej. Z tego co widzę Andrzej T. naprawdę nie wiedział za co się bierze. Zrobienie czegokolwiek w tym mieście naprawdę urasta do rangi niebywałego sukcesu. Ale po kolei. Jego wiara była oparta przede wszystkim na optymistycznych wieściach płynących z ratusza i na sponsorze, który od października koniecznie chciał zostać głównym sponsorem klubu ze swoim logo w nazwie klubu. Pieniadze wykładał na stół od razu. Wtedy to zaczęła się korespondencja z GKSŻ na temat dalszej jazdy jako TZ. Szczerze powiedziawszy GKSŻ był bardzo mocno zaskoczony i wcale nie za bardzo chętny do tego pomysłu. W każdym bądź razie obiecali zastanowić się nad tym pomysłem ale na przedłużenie terminu kontraktowania zawodników już się nie zgodzili. I dlatego trzeba było w ciągu 24 godzin ich zakontraktować. Jak tylko dali nam termin do 21 lutego na 90% wiedziałem, ze się nie uda bo niestety znam nasze realia. Chociaż muszę powiedzieć, że byliśmy blisko. I tydzień temu przyszedł pierwszy cios. I w zasadzie rozłożył nas na łopatki. Od razu było wiadomo, że trzeba pisać błagalną prośbę o przedłużenie terminu, bo się nie wyrobimy. Teraz potrzeba z tydzień czasu żeby opracować nową koncepcję i wcale nie zdziwię się jeżeli GKSZ-towi w końcu zabraknie cierpliwości. Chociaż trzeba przyznać, ze Andrzej założył im niezłego Nelsona. Mianowicie wyciągnął od Prezydenta Lublina do GKSŻ-tu list z zapewnieniem, że Żużel nie zginie i będzie miał olbrzymią pomoc od miasta. Taki sam żelazny list pozwolił Krosnu zdobywać licencję w zeszłym roku da końca marca. Oczywiście jeden z Panów żużlowców postanowił też pomarudzić i nagle zmienił front i nie zgodził się na ugodę. Nie za bardzo rozumiem ten tok myślenia bo w zasadzie to on powinien błagać Tarkowskiego, żeby ten nie rezygnował z walki o TŻ bo wtedy żegna się z ładną sumką. Ale żużlowcy jakoś inaczej myślą chyba.
Piszę ciągle "my", ale należy z całą stanowczością należy podkreślić, że prawie wszystko robi Andrzej Tarkowski. Nie wiem skąd ten facet wykrzesał tyle energii i zapału. Naprawdę wielki szacunek bo gdyby nie on to już dawno pożegnalibyśmy się z żużlem ligowym. I proszę o wsparcie bo przed nim jeszcze cała góra roboty a on o tym jeszcze nie wie. Oczywiście pod warunkiem, ze dostaniemy przedłużenie.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Działalność �b� kłop�ó�c����
Tylko pytanie jaka jest szansa ze dostaniemy to przedłuzenie zeby zlozyc wszelkie niezbedne dokumenty do startu w nadchodząc wielkimi krokami sezonie.
GKSŻ wkoncu powie basta i nie dostaniemy wydłużonego terminu na złożenie dokumentów w sprawie licencji bo co roku ma z nami ten sam problem jak nie ubieganie się o licencje warunkową to "blagamy"o przedłużenie terminu bedzie tak ze GKSŻ nam powie że jesteśmy żałosni każe sie okreslic albo skladamy dokumentyw odpowiednim terminie jak wszyscy albo Lubelski żużel zniknie na jakies 2 lata z żużlowej mapy tego kraju bo jak teraz nie ma chętnych na podjęcie się ratowania żużla to wprzyszlym roku mieliby sie tacy znalezc, watpie.
GKSŻ wkoncu powie basta i nie dostaniemy wydłużonego terminu na złożenie dokumentów w sprawie licencji bo co roku ma z nami ten sam problem jak nie ubieganie się o licencje warunkową to "blagamy"o przedłużenie terminu bedzie tak ze GKSŻ nam powie że jesteśmy żałosni każe sie okreslic albo skladamy dokumentyw odpowiednim terminie jak wszyscy albo Lubelski żużel zniknie na jakies 2 lata z żużlowej mapy tego kraju bo jak teraz nie ma chętnych na podjęcie się ratowania żużla to wprzyszlym roku mieliby sie tacy znalezc, watpie.
----- FORZA JUVE -----
Re: Działalność �b� kłop�ó�c����
Carew pisze: bedzie tak ze GKSŻ nam powie że jesteśmy żałosni każe sie okreslic albo skladamy dokumentyw odpowiednim terminie jak wszyscy albo Lubelski żużel zniknie na jakies 2 lata z żużlowej mapy tego kraju
I czasem wydaje mi sie ze wole ten "cios laski"
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Czy poza pismem od nas ktoś próbował rozmawiać osobiście (tj.np.telefonicznie)
z członkami lub przedwodniczącym GKSŻ??
I wysądować jak oni to widzą w obecnej sytułacji?
z członkami lub przedwodniczącym GKSŻ??
I wysądować jak oni to widzą w obecnej sytułacji?
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
harry pisze:Ale po kolei. Jego wiara była oparta przede wszystkim na optymistycznych wieściach płynących z ratusza i na sponsorze, który od października koniecznie chciał zostać głównym sponsorem klubu ze swoim logo w nazwie klubu. Pieniadze wykładał na stół od razu.
Zaraz, po kolei
Skoro od października był jeden nachalny i w dodatku poważny sponsor to dlaczego mamy taki cyrk jaki mamy? Jego pieniądze były mimo wszystko za małe (w połączeniu z nieistniejącym jeszcze tematem dotacji z miasta)? Nie było komu z kim rozmawiać? Z góry ówczesny zarząd uznał, że trzeba to olać?
Czy może ten sponsor zastrzegł, że długów nie będzie spłacał i nastąpiła sytuacja patowa?
harry pisze:I tydzień temu przyszedł pierwszy cios. I w zasadzie rozłożył nas na łopatki.
Można jaśniej? Zamieszanie z dotacjami, sponsor sie rozmyślił, coś innego?
Pozdr.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
...a moze zawodnik ktory wczesniej nie kazdy bieg wygrywal, nagle odkryl w sobie wole walki o cala kase??
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Lublin_Fan pisze:Zaraz, po kolei
Skoro od października był jeden nachalny i w dodatku poważny sponsor to dlaczego mamy taki cyrk jaki mamy?
harry pisze:I tydzień temu przyszedł pierwszy cios. I w zasadzie rozłożył nas na łopatki.
Można jaśniej? Zamieszanie z dotacjami, sponsor sie rozmyślił, coś innego?
Pozdr.
Nie wypada mi wszystkiego pisać i naswietlać ale trzeba ruszyć głową i wszystko jasne.
Przecież dotacje jeszcze nie były dzielone.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
harry pisze:Nie wypada mi wszystkiego pisać i naswietlać ale trzeba ruszyć głową i wszystko jasne.
Przecież dotacje jeszcze nie były dzielone.
Jesli sponsnor sie rozmyslil to juz to w Lublinie przerabialismy z Arkadami.
Mysle ze fajnym rozwiazaniem jest sposnor tytularny/wiadący dla zawodnika, tak jak Jelen mial Centro-Chem, jak kiedys Jacek Rempała Bogdankę itd. Lepszy patronat chociaz jednego zawodnika niz nic.
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
W takim razie od października do połowy lutego był duży sponsor. Jednak to przedłużające się czekanie na klub odstraszyło go. I dupa zbita. Dobrze kumam?
Najbardziej interesuje mnie to, dlaczego przez dłuższy czas po barażach była totalna cisza. Przynajmniej tak to wyglądało bo wieści nie było żadnych. Na co czekaliście? Skoro jest jeden fundament to trzeba robić następne. W każdym drugoligowym klubie dosłownie zesraliby się z radości po kolana mając czekającego "dużego sponsora". A długi z lat poprzednich? Zgadza się, że to nieeleganckie, ale w wielu miastach wiedzieli jak się ich pozbyć.
Ps Łopty.
A może to ten co poszerzał tor na dalekim północnym wschodzie?
Pozdr.
Najbardziej interesuje mnie to, dlaczego przez dłuższy czas po barażach była totalna cisza. Przynajmniej tak to wyglądało bo wieści nie było żadnych. Na co czekaliście? Skoro jest jeden fundament to trzeba robić następne. W każdym drugoligowym klubie dosłownie zesraliby się z radości po kolana mając czekającego "dużego sponsora". A długi z lat poprzednich? Zgadza się, że to nieeleganckie, ale w wielu miastach wiedzieli jak się ich pozbyć.
Ps Łopty.
A może to ten co poszerzał tor na dalekim północnym wschodzie?
Pozdr.