Tak naprawde, to bedzie mecz o "byc albo nie byc" TZ w tym sezonie.
Pierwsze zasadnicze pytanie: jaki robic tor ? Beton jak widac pograzyl nas z Falubazem. Starty mialy byc atutem lublinian... mialy, bo co wyszlo, to kazdy widzial. Ostow rowniez na osiolkach nie jezdzi, wiec bylaby to woda na mlyn dla gosci. Wiec moze przyczepny... ?
Drugie pytanie odnosi sie do skladu. Komu dac wolne, a komu dac szanse. Praktycznie bylismy tlem dla Zielonej Gory, wiec ciezko jest wyroznic kogokolwiek (oczywiscie pomijajac Knappa i Tomicka). Niewiadomo co z Shieldsem, ale osobiscie nie wierze w jego tak szybki powrot na tor. Poza tym nawet jakby wrocil, to jego forma z pewnoscia nie bedzie najwyzsza, wiec nie ma sensu liczyc na niego, przynajmniej jeszcze nie teraz.
To sa chyba glowne problemy nadchodzacych dni dla zarzadu. Czy stac klub na kolejna kompromitacje ? Czy moze zostana wyciagniete wnioski z meczu z Zielona Gora ? Czy nie jest za pozno na te wnioski ?