Świst - Mało profesjonalne podejście do sezonu... brak sprzętu i objeżdżenia. Aż mi go szkoda było gdy tak gonił jak szalony za tym pulpetem. Jeśli uda mu się zmienić sprzet na dużo szybszy to ma szanse się jeszcze odbudować. Ale póki co kiepsko, jednakże zanim nie powróci Shields to pewnie dalej będzie jeździł w pierwszym składzie.
Knapp - 10 punktów to dobry wynik, choć moim zdaniem stać go na więcej. Jak zawsze (prawie zawsze) waleczny i ambitny.
Brhel - Poza pierwszym biegiem to bardzo dobrze. Nie jest to zawodnik jeżdżacy widowiskowo, więc nawet jak robi komplety to tego nie widać

Nie jest to taki lider jak kiedyÅ› Lee czy Peter, ale swoje robi.
Rempała - Nie pokazał dzisiaj nic widowiskowego, co nie oznacza że to nie był dobry mecz. Pewny punkt drużyny i chyba potwierdził, że jest najmocniejszym naszym seniorem. Widać doświadczenie i poważne potraktowanie startów z koziołkiem na plastronie. Mogę tylko jeszcze raz zaśpiewać: "Jacek Rempała to nasza duma i chwała!"
Michaluk - Zaskoczył mnie swoją prędkością... wcale nie odstawał aż tak bardzo od Lubosa w pierwszym biegu. Wrażenie dobre, choć to za mało na pukty w lidze.
Tomicek - Oj będzie z niego jeszcze pociecha. Trzeba go zakontraktować jak najszybciej na dwa lata... Chłopak odstawał od reszty jedynie brakiem doświadczenia. Zarowno starty, technika jak i sprzęt bardzo dobrze.
Jeleniewski - Świetny wystep! Daniel poza bardzo cennymi punktami dał nam bardzo wiele radości. W końcu tego zawodnika znamy najlepiej z naszej kadry i chyba najbardziej mu kibicowaliśmy. Szkoda, że ak nie jeździ na wyjazdach... ale u nas na torze moim zdaniem wywalczył sobie miejsce w podstawowym skłądzie na długo czas.
----------------
Gniezno - Zaskoczył troche Jensen... poza nim bez rewelacji. Walczyli bardzo dzielnie i wspólnie z Koziołkami stworzyli ciekawe widowisko. Za to im dzięki.
Oprawa/kibice - Moim zdaniem wyszło lepiej niż na Krośnie. Zarówno od strony pirotechnicznej jak i (przede wszystkim) dopingowej. Wreszcie cały mecz były śpiewy. No i zawodnicy wyjechali po meczu na tor

Tylko trochę mało nas bylo...