Przygotowanie toru w Lublinie
Gelo ma rację, na żużlu jeżdżą nazwiska. Od dobrego zawodnika można oczekiwać,że nie zwali winy na tor tylko zrobi swoje bez względu na to jaki on będzie. Oczywiście każdy ma nawierzchnie, na których czuje się lepiej lub gorzej ale SWOJE ROBI i napewno nie traci 70% wartości dlatego, że nie lubi twardego czy przyczepnego. U nas tych nazwisk niestety nigdy nie ma i dlatego na wyjazdach cieniujemy strasznie. Do tego brak zgrania w parach, nieumiejętne rozgrywanie pierwszego łuku po starcie, brak lidera krajowego, który pomoże chłopakom w parku maszyn i podpowie
Dopóki nie będzie u nas takiego zawodnika z nazwiskiem zawsze będzie wina toru itp. itd.
Dopóki nie będzie u nas takiego zawodnika z nazwiskiem zawsze będzie wina toru itp. itd.
znowu będzie jak z Rzeszowem.dzisiaj przed treningiem pan Rysio miał juz zjechać polewaczką ale Studziński kazał mu lać dalej...toromistrz mówi że wystarczy a on nie lej dalej....wykańczamy się sami....a raczej trener stawia nas już przed meczem z wynikiem 0:10
TeŻet z LUBLINA NAJLEPSZA W POLSCE DRUŻYNA!!!!!!!!!
...........................GG#1009468
...........................GG#1009468
znaczna poprawa w przygotowaniu toru (w czym duza zasluga dyrektora, ktory osobiscie nadzorowal prace torowe), dzieki czemu mielismy to co kibice lubia najbardziej... walke na torze. w przeciwienstwie do meczu z Rzeszowem mozna bylo skutecznie atakowac "po duzym". jednak widac bylo, ze nawierzchnia nie jest w najlepszym stanie i ciezko jest wytrzymac jej "trudy" calego meczu, przydaloby sie jej kilka ciezarowek swiezej "krwi" ale to wszystko kosztuje...
carpe diem!
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
[quote="Bimmer"]Walka na torze? Poza szokującym występem Frankowa w biegu IV, nie przypominam sobie jakiejkolwiek walki na torze w dniu dzisiejszym. quote]
nie no chyba na innych meczach bylismy, walki jak na wystep 2 przecietnych zespolow 1- ligowych bylo nawet calkiem sporo
fakt moze nie bylo duzo 'mijanek' ale walka na torze byla praktycznie w kazdym biegu i czesto dystans pomiedzy 1 a 4 zawodnikiem byl niewielki
przypomnij sobie czasy w 2-lidze kiedy omal niedochodzilo do dublowania co slabszych zawodnikow a i przy wynikach w granicach 70-20 tez ciezko mowic o 'walce'
pozdrawiam
pav4u
nie no chyba na innych meczach bylismy, walki jak na wystep 2 przecietnych zespolow 1- ligowych bylo nawet calkiem sporo
fakt moze nie bylo duzo 'mijanek' ale walka na torze byla praktycznie w kazdym biegu i czesto dystans pomiedzy 1 a 4 zawodnikiem byl niewielki
przypomnij sobie czasy w 2-lidze kiedy omal niedochodzilo do dublowania co slabszych zawodnikow a i przy wynikach w granicach 70-20 tez ciezko mowic o 'walce'
pozdrawiam
pav4u
Bimmer pisze:Walka na torze? Poza szokującym występem Frankowa w biegu IV, nie przypominam sobie jakiejkolwiek walki na torze w dniu dzisiejszym. Tor był twardy. Trochę się odsypał i z czasem środek toru / zewnętrzna były nie tyle sposobem na skuteczny atak, ile jedyną ścieżką, po której można było jeździć w rozsądnym czasie. Według mnie, tor dziś był podobny do tego sprzed tygodnia, tylko rywal był mniej wymagający.
"Szokujacy wystep Frankowa" mial miejsce w biegu 5. Z mijanek w biegu 4 Zetterstroem objechal Kacpra, w VI Fijalkowski objechal Pietraszke. No i przetasowanie w XIV - ale to juz efekt bledu Jespera Jensena. Dalo sie walczyc, a ze do paru mijanek nie doszlo to juz efekt blokowania przy jezdzie para. Co zas sie tyczy toru - jezeli nie ma pieniedzy na dowiezienie nawierzchni, to mozna glebiej zaorac to co jest
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Bimmer pisze:Walka na torze? Poza szokującym występem Frankowa w biegu IV, nie przypominam sobie jakiejkolwiek walki na torze w dniu dzisiejszym. Tor był twardy. Trochę się odsypał i z czasem środek toru / zewnętrzna były nie tyle sposobem na skuteczny atak, ile jedyną ścieżką, po której można było jeździć w rozsądnym czasie. Według mnie, tor dziś był podobny do tego sprzed tygodnia, tylko rywal był mniej wymagający.
domyslam sie, ze w/w odpowiedz dotyczyla mojego postu, takze pozwole sobie "doglebniej" rozwinac temat, co by wszystko bylo jasne i czytelne...
nie wiem, gdzie Kolega byl podczas niektorych biegow, bo ja zauwazylem wiecej "mijanek" niz tylko ta z biegu V... zawodnicy przede wszystkim jezdzili w kontakcie, a nie jak to mialo miejsce w ub. tygodniu - gesiego... pozatym nie jest prawda, ze tor byl twardy... tor byl lekko przyczepny ale to wystarczylo, zeby goscie pogubili sie z przelozeniami i nie dotyczy to tylko jazdy na dystansie ale i (a moze przede wszystkim) startu (sam "Zorro" po biegu IV musial jeszcze raz podjechac na pole startowe i upewnic sie czy na pewno startuje w Lublinie, bo z jego notatek wygladalo, ze "przelozyl" sie dobrze, a tu ci taka niespodzianka...) i dojazdu do pierwszego luku... ponadto opisana srodkowo-zewnetrzna sciezka na Naszym torze sprzyja skutecznej jezdzie od zarania dziejow pod warunkiem, ze jest tam na czym pojechac... tydzien temu nie bylo... wedlug mnie tor byl zupelnie inny od tego sprzed tygodnia, zgadzam sie z opinia przedmowcy, ze rywal byl mniej wymagajacy, pozdrawiam!
ps. oczywiscie jest to tylko i wylacznie moja opinia i nie trzeba sie z nia zgadzac.
carpe diem!
boxing pisze:[ Co zas sie tyczy toru - jezeli nie ma pieniedzy na dowiezienie nawierzchni, to mozna glebiej zaorac to co jest
niech mnie poprawią znawcy, ale ztcw to budowa torów jest określona pewnymi prawami i pod nawierzchnią powinna znajdować się utwardzona warstwa: w tym przypadku płyta betonowa. W takim wypadku nie ma też czego zaorać, bo zębów w beton raczej brona nie wbije. Jeśli jest inaczej to prosze mnie poprawić.
pozdrawia:
Rafał Borowski
-
rumburaque
- Szkółkowicz
- Posty: 245
- Rejestracja: 19 listopada 2004, o 15:36
- Lokalizacja: lublin
rumburaque pisze:Poprawiam
Do orania służu pług, a brona do bronowania![]()
to, to ja wiem, ale łatwiej mi sobie wyobrazić "spulchnienie" toru broną niż ORANIE go pługiem 6-skibowym
pozdrawia:
Rafał Borowski
-
meridol
No nareszcie ten sjenit przyjechał. Ale mam dwie wątpliwości
Po pierwsze na torze jest chyba śnieg i jak nie ociepli się to będzie tam leżał jeszcze długo. A drugie to takie że słyszałem kiedyś że teraz nie ma sensu tego sjenitu kłaść, bo to trzeba zrobić przed zimą. Jest to prawdą?
Po pierwsze na torze jest chyba śnieg i jak nie ociepli się to będzie tam leżał jeszcze długo. A drugie to takie że słyszałem kiedyś że teraz nie ma sensu tego sjenitu kłaść, bo to trzeba zrobić przed zimą. Jest to prawdą?
Smirnek pisze:...słyszałem kiedyś że teraz nie ma sensu tego sjenitu kłaść, bo to trzeba zrobić przed zimą. Jest to prawdą?
Prawda jest ponoć taka (wg torowych fachowców), że sjenit nawozi się przed zimą, aby mógł się należycie uleżeć i zespolić z nawierzchnią. Między innymi dlatego w Ostrowie sjenit nawieźli zaraz po zakończeniu sezonu [http://www.km.osw.pl/news.php?newsid=1312]. Przeleżał zimę i w tej chwili tor wymaga już tylko kosmetycznych zabiegów.
Boję się, że w Lublinie w tym roku sytuacja może przypominać ubiegłoroczny Grudziądz. Tam również miejscowi zawodnicy strasznie się gubili przez wiekszą część sezonu. Co gorsza - rozpadający się tor był przyczyną kilku kontuzji...
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/900827829072c263.html
Tu jest wypowiedz dla LSE, Stanisława Chomskiego, w której jest także poruszony obiektywnie stan lubelskiego toru.
Tu jest wypowiedz dla LSE, Stanisława Chomskiego, w której jest także poruszony obiektywnie stan lubelskiego toru.

