Strona 1 z 3

DPŚ 2006

: 4 lipca 2006, o 18:49
autor: papi
Stanisław Chomski powołał kadrę na zbliżający się Drużynowy Puchar Świata. Broniący tytułu Polacy wystąpią w składzie: Gollob. Protasiewicz, Hampel, Ułamek, Jaguś i Kołodziej. W porównaniu z zeszłorocznym, zwycięskim składem zabraknie G. Walaska i R. Holty.
Zachęcam do dyskusji nt. szansy Polaków i opinii o składzie :wink:

http://www.sportowefakty.pl/?dysc_id=4& ... _id=132599

: 4 lipca 2006, o 21:48
autor: Speedway-Mati
A może by ten temat przenieść do działu: "Żużlowe wiadomości" :)

: 4 lipca 2006, o 22:02
autor: jas
juz

: 7 lipca 2006, o 22:57
autor: Portek

: 16 lipca 2006, o 19:05
autor: Smirnek
Jeśli ktoś chce posłuchać relacji radiowej w necie to będzie ona tutaj
http://radiopik.streamhost.pl:8072/listen.pls

: 16 lipca 2006, o 20:03
autor: kylong
Smirnek pisze:Jeśli ktoś chce posłuchać relacji radiowej w necie to będzie ona tutaj
http://radiopik.streamhost.pl:8072/listen.pls

''zapraszamy do radioodbiorników" :(

: 16 lipca 2006, o 21:21
autor: RadeKas
Cos naszym nie idzie. Chyba beda baraze.

: 16 lipca 2006, o 21:29
autor: Snys
No no, ale koncówka. Kapitalny atak Golloba na Sullivana w 22 biegu i 6 pkt dla Polski.
Ostatecznie 49 pkt i baraż

: 16 lipca 2006, o 23:01
autor: Sledzio
Cienko, liczylem na zwycieństwo.

: 16 lipca 2006, o 23:19
autor: Hans
Jak zwykle kapitalny Crump i Gollob- klasa sama dla siebie, w naszym zespole liczyłem bardziej na tzw. 2 linię czyli jagusia i pepe, choć i hampelek też nie pojechał na miarę swoich możliwosci.

: 17 lipca 2006, o 00:02
autor: InDorka

: 17 lipca 2006, o 08:04
autor: Czarek
Gdyby nie kretyński i niesprawiedliwy przepis o jokerze nie mielibyśmy szans na dogonienie Australii i Wielkiej Brytanii. W ostatnim biegu Protasiewicz zawalił jak zwykle i sprawiedliwości stało się zadość.

: 17 lipca 2006, o 10:42
autor: baranek
nie wiem czy ktoś to widział ale Tomek zakopywał miejsca startowe przygotowane chyba przez Anglików podczas przerwy gdy naprawiano maszynę startową :twisted:

: 17 lipca 2006, o 12:35
autor: Czarek
sting126 pisze:Kretynski? Dzieki temu zawody byly emocjonujace do ostatniego biegu. Dawno tak sie nie denerwowalem ogladajac impreze spod znaku BSI. Jestem goracym zwolennikiem wprowadzenia takiej rezerwy w polskiej lidze wzorem BEL.


Jeszcze bardziej widowiskowe byłyby gdyby przyznawano punktu za najgorszy czas (Finowie mieliby szansę) i bonus dla najniższego zawodnika (brawo Jaguś!). Tylko czemu ma służyć takie niweczenie wysiłku najlepszego na rzecz słabszego? Przecież to jest nie fair. Co to ma wspólnego ze sportem?

: 17 lipca 2006, o 13:05
autor: Ge(L)o
Nie, nie. Jokery w meczu ligowym to już przesada. Wynik biegu 8:1 :?: :roll:

: 17 lipca 2006, o 13:09
autor: meesha
Kwestia tylko co ważniejsze - widowiskowość czy sportowa sprawiedliwość :?:

Można pójść jeszcze dalej - jak jedna drużyna wystawia dżokera to jej punkty liczą sie podwójnie a pozostałym drużynom dzieli sie przez dwa :idea: :lol: I tak wymyślać można w nieskończonoś, a jak znam życie to ktoś kiedyś w końcu taką durnotę jaką opisałem wprowadzi albo nawet jeszcze lepszą 8)

: 17 lipca 2006, o 13:37
autor: Czarek
Joker przypomina komunistyczne punkty za pochodzenie. Sport nie jest po to by równać do dołu, ale po to by wygrał lepszy. Dlaczego promować słabszego, a lepszy by wygrać musi okazywać się jeszcze lepszy?
Wynik wczorajszych zawodów jest niesprawiedliwy, bo byliśmy gorsi o te kilka punktów od Australii i Anglii, a wygląda na to, że stoczyliśmy wyrównany bój. Czy o to chodzi w sporcie?

: 17 lipca 2006, o 13:52
autor: meesha
A tam, żaden joker nie przyciągnie nagle "nowych" ludzi do żużla a wypacza sportową walkę. W przypadku DPŚ 25 biegów to wystarczająco dużo aby uzbierać tyle punktów (w systemie 3-2-1-0) ile potrzeba do zwycięstwa/awansu. Drzewiej zawody DMŚ czy MŚP bawały równie pasjonujące bez tych wynalazków...

: 17 lipca 2006, o 13:57
autor: Czarek
sting126 pisze:Jesli chcemy (jako kibice zuzla) zeby wieksza grupa ludzi zainteresowala sie tym sportem to takie nowinki poprawiajace widowiskowosc trzeba wprowadzac. Niestety dla przecietnego kibica zuzel (glownie w tv dla ludzi z np. Warszawy) jest nudnym sportem. Jakims sposobem na podniesienie jego atrakcyjnosci (a co za tym idzie przyciagniecia wiekszej liczby widzow przed ekrany) jest wlasnie instytucja jokera.


Czego sie nie robi by wypromować jakąś dyscyplinę, można nawet całkiem zmienić jej charakter (np. 6 zawodników) i zrezygnować ze sportowych zasad.
Dużo ludzi lubi cyrk i różne wygłupy - zróbmy zatem taką reformę żużla. Niech drużyna, która przegrywa wprowadza na tor trzeciego zawodnika (bedzie 5), niech przed biegami nominowanymi zostanie wyzerowany wynik, bo wiadomo, że przy remisie są większe emocje, precz z dmuchanymi bandami, niech zamontują druty kolczaste, bo ludzie lubią widok krwi.
Na każdym meczu byłby komplet, tylko czy to będzie jeszcze sport, czy to będzie żużel?

: 17 lipca 2006, o 14:13
autor: kdsz
Żeby było bardziej sprawiedliwie trzeba też znieść rezerwy taktyczne i zastępstwo zawodnika. Co z tego, że liczba wyników 60-30 wzrośnie kilkadziesiąt procent?

: 17 lipca 2006, o 14:16
autor: meesha
Zastępstwo zawodnika też jest jednym z głupszych wymysłów...
A rezerwa taktyczna aż w tak dużym stopniu nie wypacza rywalizacji sportowej jak joker bo taki rezerwowy i tak może zdobyć max. 3 punkty i nie ma możliwości jedną taktyczną odrobić całej 6-cio punktowej straty, tak jak w przypadku jockera przy "dobrych wiatrach"...

Kdsz - sprowokowałeś mnie do pewnych wyliczeń, aż sam jestem ciekaw co z tego wyjdzie... policze sobie mianowicie średni wynik w najwyższej lidze polskiej z 2005 roku i - powiedzmy - z 1991. Ciekawe co wyjdzie :?: :) rezultatem mych dociekań oczywiście nie omieszkam sie podzielić 8)

: 17 lipca 2006, o 15:13
autor: meesha
Voila:

Sezon 1991
56 meczów - średni wynik 52:37 - liczba meczów z różnicą pow. 20 pkt.: 15

Sezon 2005 (runda zasadnicza)
56 meczów - średni wynik 51:39 - liczba meczów z różnicą pow. 20 pkt.: 10

Sezon 2005 (play-off)
16 meczów - średni wynik 52:37 - liczba meczów z różnica pow. 20 pkt.: 6 :!: :!: :!:

Jakbym miał czas i ochotę to bym przeprowadził analizę większej ilości sezonów. W każdym razie już po tym widać, że wielkiej różnicy nie ma, zauważyć za to można, że wynalazek typu ubiegłoroczny play-off kompletnie do bani - prawi połowa meczów zakończona wynikiem powyżej 55:35 :!:
Dobrze, że w tym roku się z tego wycofali, ale to przecież norma. Za parę lat znowu wrócą do czegoś co już było a się nie sprawdziło :roll: