Strona 1 z 1

Polska Mistrzem Europy Par

: 13 czerwca 2005, o 08:40
autor: Manitou
Panie i panowie. Od wczoraj jesteśmy mistrzami Europy, a na forum cisza jak makiem zasiał :?: Czyżbyście, jak niektóre federacje, zbojkotowali ten turniej :?: :wink: Co prawda obsada była baaardzo okrojona(właśnie przez ten bojkot)a sam turniej do najciekawszych nie należał, ale wynik w historii żużla pozostaje :mrgreen:
Mi osobiście bardzo podobał się argentyński Włoch Emiliano Sanchez. Nie zdobył on zbyt wielu punktów, ale waleczności mu odmówić nie można. Jak na człowieka z Ameryki Południowej zaskoczył mnie swoją postawą in plus.
Polakom chciałbym z tego miejsca pogratulować tytułu i życzyć aby go w przyszłym roku obronili już w normalnych warunkach(z Angolami, Duńczykami, Szwedami).

: 13 czerwca 2005, o 12:54
autor: JAG
prawda że zawody nie należały do najciekawszych ale wynik jest wynik :wink:
co prawda umknęło mi kilka biegów ale po tych które widziałam coś już napisac mogę.
zgadzam się z Manitou że Sanchez nieźle pomykał czego absolutnie bym się nie spodziewała.starał sie tez Korolew.
nasi b.dobrze wychodzili spod tasmy,podobnie jak Czesi i nie musieli sie zbyt wysilać.bardzo ładna walka Janusza Kołodzieja który minął na trasie 2 Węgrów.
bardzo ładna jazda parą Brhela i A.Drymla,bardzo koleżeńska postawa Zagara który zwalniał i czekał na kolege ściganego przez Korolewa.
kto mi powie gdzie nasi stracili punkcik bo tego biegu akurat nie widziałam,moze 8 z Czechami??

: 13 czerwca 2005, o 15:06
autor: jas
Kasprzak z Czechami stracil

: 13 czerwca 2005, o 15:15
autor: Prymus
jas pisze:Kasprzak z Czechami stracil


Ale na ostatnim łuku jego akcja była przednia. i tylko dzięki niej Polska wygrała.

: 13 czerwca 2005, o 19:59
autor: papi
co prawda nie oglądałem zawodów, ale z taką obsadą turnieju to wstyd byłoby nie wygrać. Tym bardziej, że odbywa się w Polsce. Brhel czy Dryml to nie są zawodnicy, ktorzy mogą rywalizować z naszymi zawodnikami. Nawet tymi, ktorzy w reprezentacji startują rzadko :x Niestety nic nie wskazuje na to, by Szwecja, Dania i W. Brytania zaczely jeździć w tych mistrzostwach. Zapewne gdyby nawet wystartowali to pewnie w kardze znaleźliby się S. Stead, D. Howe, R. Pedersen czy bracia Davidsson. Chyba nie o to wszystkim chodzi. Lepiej zastanowić się nad sensem rozgrywania ME par podczas gdy jest DPŚ. A tam startować chcą wszyscy, poza niektorymi Polakami, ktorym jest to nie na reke :evil: W tym roku druzynowe mistrzostwa świata odbeda sie w Polsce i na pewno zawody beda bardziej udane, choć i tak raczej trybun nie zapelnią :? Kilka lat temu ta sama impreza u nas skonczyla sie wielką klapą, tyle ze startowaly wowczas takie druzyny jak Włochy, Niemcy itp. Być może teraz po zmniejszeniu liczby uczestnikow bedzie ciekawiej i zachęci to kibicow do pojscia na stadion :)

: 13 czerwca 2005, o 20:10
autor: papi
Gawrzyk pisze:Co? Jaka klapa? :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Ja byłem na finale pierwszej edycji SWC we Wrocku i była to jedna z najlepszych imprez na jakich byłem. Ludzi masa, skład przedni, do tego jeździli po 5. I gdyby nie cykor Krzyżaniak mielibyśmy złoto, a tak wygrały Kangury...

chodziło mi ogolnie o zawody. Chyba mi nie powiesz, że eliminacje (obdywały sie bodajże we Wrocku i Gdańsku) przyniosły sukces :x Finał owszem, ale DPŚ to nie tylko finał, ale tez 3 eliminacje i baraż dlatego w sumie trudno powiedzieć żeby ten turniej można bylo uznać za udany :x