Grand Prix Szwecji - Eskilstuna
: 14 maja 2005, o 22:24
Mamy za sobą drugą eliminacje mistrzostw świata, były to piekne zawody i przyznam szczerze ze chyba tak świetnego turnieju jeszcze nie widzialem. Brawa dla organizatorow za fantastycznie przygotowany tor, w wiekszosci biegow było dużo walki, w przeciwieństwie do GP we Wrocławiu. Wygrał troche szczęśliwie J. Crump, trudno powiedziec zeby był dzis najlepszy, ale w finale pokazal klase, zgodnie z zasadą "gdzie dwoch sie bije tam trzeci korzysta". Szkoda tylko, że jak zwykle N. Pedersen nie dostosował sie kulturą na torze do pozostałych zawodnikow i w finale bezpardonowo zaatakował Bjarne Pedersena. Napewno właśnie Bjarne oraz Hans N. Andersen i Kenneth Bjerre sprawili swoją jazdą największe niespodzianki. Wielkie emocje były tez w turnieju głównym, bo po 4 seriach wyscigow 6 zawodnikow mialo pewny awans, a o pozostale 2 miejsca walczyło 7 zawodnikow
. Niestety do poziomu zawodów nie dostosowali sie Polacy, szkoda ze zabraklo Jarka, bo pewnie znowu powalczylby, choc dzis konkurencja była ogromna. Zawiódł tez Hancock, ale w tym tygodniu został ojcem, wiec chyba ma dobre alibi
. Troche niezadowolony ma prawo być Tony, ale nie zawsze da sie wygrywać, był blisko lecz wylkuczenie Nickiego i w powtorce swietny atak Crumpa odebrał mu zwycięstwo
. Fajnie byloby zeby kolejne rundy dostarczaly podobnych emocji choc takie GP będzie bardzo trudno powtórzyć 