Z całą pewnością nie może być "Czarnym koniem" drużyna, która w ostatnich kilku latach seryjnie zdobywała puchar. Jeśli już to na przysłowiowego "Czarnego konia" typowałbym Rosję lub Danię (bez Nicki'ego). Ewentualne zwycięstwo Gustawów czy Kangurów wielkim zdziwieniem nie będzie.
Wierzę natomiast, że nasi pojadą tak jak trzeba i tytuł obronimy. Chciałoby się rzec - zgodnie z tradycją
Tego życzę i Wam i sobie.