Łukasz Romanek nie żyje

liga polska, ligi zagraniczne, GP
Wiadomość
Autor
ARMAL

#52 Postautor: ARMAL » 4 czerwca 2006, o 20:27

Jak było na meczu u nas z zielono góro jak gwizdali na louisa i muwili krystek co ty robisz niektuzi jusz nie wytrzymujq niestety i muszq sie zabijać :(

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1192
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

#53 Postautor: InDorka » 4 czerwca 2006, o 20:37

sting126 pisze:....... Jesli tego nie robi - jest narazony na krytyke, tak jak w kazdym innym zawodzie. Jesli np. wynajmuje kogos kto ma mi polozyc w domu kafelki i te kafelki zaczna odpadac na drugi dzien to mam prawo powiedziec wykonawcy "jestes kiepski, nie polece Cie moim znajomym". I tak samo jest w sporcie - jesli ktos jest slaby (a Lukasz nie prezentowal w tym sezonie wysokiej formy), nie ma sie co dziwic,ze jest krytykowany... Skoncze pisac bzdury.



Naprawde nie widzisz roznicy? czym innym jest gwizdanie trybun a czym innym " nie polece cie moim znajomym".
Dalszy komentarz zbedny,poczytaj forum rybnickie.

ARMAL

#54 Postautor: ARMAL » 4 czerwca 2006, o 20:43

Ja czytałem wczoraj niewiem co oni piszo ale dzisiaj jeszcze poczytam :?
pozdro.

Awatar użytkownika
RadeKas
Trener
Posty: 5988
Rejestracja: 5 listopada 2003, o 19:06
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#56 Postautor: RadeKas » 4 czerwca 2006, o 20:52

Prawda jest tez taka, ze nie mozesz napisac, ze krytyka kibicow nie miala wplywu na Romanka. Nie wiadomo jaka mial psychike. Na forum rybnickim czytalem gdzies, ze po meczach wygladal gorzej niz Jensen po zawaleniu Grudziadza rok temu. Kazdy na krytyke reaguje inaczej. I czym innym jest tez jak ktos powie raz "slaby jestes", a czym innym jak 5000 kibicow zacznie gwizdac, tudziez przeklinac zawodnika od najgorszych... Po kilku miesiacach takiego dolowania nawet najtwardszy moze nie wytrzymac.

Ale oczywiscie nie znamy sytuacji Romanka, jego zycia prywatnego i przemyslen. Dlatego nikt tak na prawde nie moze powiedziec, ze cos na pewno nie bylo przyczyna samobojstwa lub tez, ze cos na pewno nia bylo. Podobnie jak przy tragediach Dadiego i Kurmanka powod pozostanie tajemnica...
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 6200
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#57 Postautor: papi » 4 czerwca 2006, o 20:59

krytyka krytyką, ale wszystko ma swoje granice. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek na meczu naszej drużyny wychowanek lubelskiego klubu został wygwizdany przez kibiców (chyba, że przyjeżdzał jako gość). Dla mnie taka sytuacja jest nienormalna. Co może czuć zawodnik, który do niedawna był uwielbiany i noszony na rękach po tytule IMPJ zdobytym na rybnickim torze, a po spadku formy jest wyzywany i wygwizdywany przez tych samych ludzi. To jest zupełnie inna sytuacja jeśli zawodnik nie jest wychowankiem danego klubu, bo w takim wypadku o kontrakcie decyduje tylko kasa. Stąd mamy większe wymagania od Louisa, Rempały czy Swista, a mniejsze od Jelenia czy choćby Piszcza rok temu. "Swoi" jeżdzą dla klubu także z sentymentu, sympatii do kibiców i właśnie o tym mówił w swoim ostatnim wywiadzie Romanek. Co w takim razie może czuć zawodnik który chce reprezentować rodzimy klub a przestaje być szanowany przez własnych "kibiców" :?:
Nie mówie, że to jedyny problem. Wczoraj podczas GP, Kołodziej mówił o problemach osobistych Łukasza. To też mogło być przyczyną, podobnie jak brak jazdy. Po śmierci Kurmanka pamiętam długi artykuł o samobójstwach w żużlu. Z aktualnych żuzlowców popełniło je 3, ale byłych jest więcej. Było kilka nazwisk, a jako najczęstszy powód wymieniany był brak perspektyw. Żużlowiec zaczyna kariere mając 16-17 lat, często rzuca szkołe na bok, bo liczy się tylko kariera. Tylko, że ona nie trwa wiecznie i w wieku 35 były sportowiec wraca do zwykłego życia i się okazuję, że ma kilka lat liceum, czy skończoną jakąś zawodówke. To jest problemem, dlatego potrzebni są psychologowie, którzy bedą im pomagać, natomiast kibice też muszą pamiętać, że dla żużlowców sport jest całym życiem. Oni poświęcają naukę i wszystko inne dla tych 15 lat jazdy na żużlu. Być może dlatego wywieranie jakiejś chorej presji na młodych zawodnikach po raz 3 kończy się tak a nie inaczej :x

Awatar użytkownika
InDorka
Zawodowiec
Posty: 1192
Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Lokalizacja: Lublin

#59 Postautor: InDorka » 4 czerwca 2006, o 21:14

sting126 pisze:A dlaczego czym innym? I jedno, u drugie to forma wyrazenia niezadowolenia z tego jak ktos wykonuje swoja prace.

A dlatego,ze ....sprawdz na samym sobie.....masz 23 lata jestes mlodym ambitnym czlowiekiem i nagle zaczynaja sie schody....ktora forme wyrazenia niezadowolenia wybierzesz dla siebie ?
Ja chyba znam odpowiedz.
Nie uwazam aby gwizdy dezaprobaty byly jedyna przyczyna,ale to jest jedna ze skladowych.
Dlatego wspomnialam o bezdusznej krytyce naszych najmnlodszych zuzlowcow juz na samym starcie.

............(')...........

JAG
Senior
Posty: 923
Rejestracja: 18 czerwca 2004, o 17:36

#61 Postautor: JAG » 5 czerwca 2006, o 09:38

(*)(*)(*)

Sting ma dużo racji w tym co pisze,BTW

zawodnicy powinni od czasu do czasu być zobligowani do rozmowy z psychologiem,kluby powinny tego wymagać.
:),czasami :(

Speedway-Mati
Zawodowiec
Posty: 1240
Rejestracja: 19 stycznia 2006, o 08:53
Lokalizacja: Lublin

#62 Postautor: Speedway-Mati » 5 czerwca 2006, o 10:05

Dlaczego tak siÄ™ dzieje :( :(

Pamiętamy .... [']
Obrazek

natka
Posty: 82
Rejestracja: 5 kwietnia 2004, o 09:32