W Krakowie byl beton, ale tez sporo duzych dziur i to od samego poczatku meczu. Korneliussen na dwa razy sie skladal, nie mowiac o Konskach czy Pysznych, a same zawody z powodu upadkow trwaly ponad 2,5 godziny.
Edit. Po ich zachowaniu w Krakowie, moze i lepiej zeby tu nie przyjezdzali

Mozna bylo pasc od samych oddechow z odleglosci 10 metrow

A do Krakowa wcale tak daleko nie maja

Edit2. No coz, Opolanie wiedzieli jak dobrze ukrasc start i jak niepostrzezenie toczyc sie metr od tasmy przy zielonym swietle

Poza tym, raczej bez baboli. Pierwsze sliwki robaczywki.
Ostatnio zmieniony 10 sierpnia 2011, o 13:59 przez
luCas, łącznie zmieniany 4 razy.