Przenoszę dyskusję tutaj, bo zapowiada się ciekawie, a niewiele ma wspólnego z Jesperem Jensenem
Prymus w innym temacie pisze:Jakies argumenty?

Hmmm... nie chce mi się tyle klepać w klawiaturę, możemy pogadać o tym przy piwku bo to rozmowa na długi wieczór
Generalnie nie wiem czemu ma służyć takie podwójne liczenie komuś punktów

Wiesz dlaczego piłka nożna jest tak popularnym sportem

Między innymi dlatego, że ma bardzo proste zasady (no może oprócz spalonego

), które od ponad wieku są niezmienne (z wyjątkiem paru popierdułek). A w żużlu ciągle coś wymyślają

Wymyślili ujemne punkty za wysoką porażkę i szybko pomysł upadł, wymyślili jakieś eliminatory w GP i też się wycofali bo wcale nie było to takie fajne jak miało być, co roku zmieniają się zasady dotyczące liczby obcokrajowców, jakieś ograniczenia w przypadku zawodników z GP (zakaz startu w niższych ligach), co roku inny system rozgrywek ligowych, teraz jakieś kadłubkowe MDMP... Nie wiem jak Ciebie ale mnie to już męczy

Co roku wymyślają jakieś "genialne" wynalazki po to, żeby po niedługim czasie się z nich wycofywać bo okazały się bez sensu...
Soluk pisze:moim skromnym zdaniem ZZ w tym sezonie uratowalo nam tylek. Gdyby nie ten "wynalazek" nie mial by kto jezdzic w miejsce kontuzjowanego Piszcza, bo kto Mordel bez sprzetu? Czy Krzysio "ide na silownie" Wrona? Mamy waska kadre w tym sezonie i gdyby nie ten przepis to juz bysmy sie cieszyli z awansu do drugiej ligi
A jakbyś tak spróbował spojrzeć na sprawę szerzej (terytorialnie i czasowo) a nie oceniać z perspektywy czubka lubelskiego nosa w sezonie 2005...
Moje zdanie jest takie - najlepsze przepisy obowiązywały na początku lat 90-tych - były proste jak budowa cepa, a żużel wcale nie był mniej ciekawy niż jest po tych wszystkich "ulepszeniach"

Wręcz przeciwnie, większe możliwości taktycznego rozgrywania meczów (8 zawodników - 2 obco - 2 juniorów - każdy z nich mógł być rezerwowym), przejrzysta tabela biegów, zero możliwości odjechania meczu w pięciu + "martwa dusza". Wiecie, że teoretycznie można teraz wygrać mecz we dwóch

... etc... itp... itd...
Jak mówiłem jest tego tak wiele, że to doskonały materiał na "nocne Polaków rozmowy"

T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...