Działalność klubu - kłopotów cd....
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
szkoda ze za klub nie wzieli sie nowi ludzie, niezwiazani ze starymi ukladami.
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Nie wiem czy gdzieś już podpisał - ale na II lige dobry byłby nawet Rymel - te 8-9 mógłby robić. No i Edek Szajchulin 
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Lublin_Fan pisze:Odnośnie tego tematu to moje pierwsze skojarzenie po usłyszeniu dwóch z trzech nazwisk założycieli nowego klubu było takie: im chodzi tylko i wyłącznie o zorganizowanie sprzętu dla synow.
Ogólnie to nie podoba mi się wizja klubu, w którym kluczowe role grają ojcowie zawodników![]()
Jendakże trzymam kciuki i mam nadzieje na fajny skład.
Stachyra, Piszcz, Dudek*, Stojanowski*, Nieminen. Czy to tak wiele, mając cały czas na uwadze duża dotację z miasta?
* - podpisali już gdzieś?
Pozdr.
Z wciaz jeszcze wolnych zawodnikow mozna nawet zmontowac mocniejszy sklad - i nie mowie nawet o 3 ex-mistrzach swiata bez kontraktów w Polsce
Edit: Rymela i Szajchulina mam i na swojej liscie "wolnych", obok roznych Screenow czy Laukkanenow na mecz w Gnieznie.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
przypominam ze najpierw trzeba zalozyc stowarzyszenie, spelnic wymogi GKSŻ (dzierzawa stadionu itp itd) i otrzymac licencje, a termin podpisywania kontraktow upływa 30 stycznia
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
A nie może przypadkiem jakiś zaprzyjaźniony klub (
np. z Rzeszowa) podpisać "warszawskich kontraktów" z zawodnikami dla nas? Później, gdybyśmy mieli problem z terminem, byśmy sobie tych riderów wypożyczyli.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
... w razie czego są wypożyczenia ale czy Klimkowi i Polakowi bedzie zależało na wydawanie kasy na innych zawodników czy na własnych synów, Rafał i Karol odjadą ligę, wystartują w inwidualnych zawodach i pewnie o to im chodzi a jeśli się pokażą z dobrej strony to po sezonie będzie można podpisać kontrakt gdzieś w Polsce a jak nie to zawsze można zamknąc interes
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
a niektorzy w koncu jakas pensje do domu przyniosa
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Tutaj akurat wziac pod uwage ze to bylo bardzo slabo zareklamowane ze jest za darmo mecz. Ktos juz na tym forum pisal ze nawet dla kibicow ktorzy chodza regularnie na mecze kosza w Lublinie to byla niespodzianka ze wejscie na mecz jest bez biletow.Gawrzyk pisze:Na Start wpuszczali za darmo a hala pusta.
Zgadzam sie jednakze z Gawrzykiem ze frekwencja bedzie bezposrednio zalezala czy bedziemy w czubie tabeli II ligi tak ze przez caly sezon bedziemy liczyc sie w walce o awans, wowczas o frekwencje na niezlym poziomie jak na druga lige jestem w miarę spokojny.
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Szacunek, że ktokolwiek podjął się tego zadania.
Co do szkolenia młodzieży, to jakoś nie zauważam wśród kibiców takich oczekiwań.
Moim zdaniem, obecnie głupota. Duży koszt, a perspektywa jakiegokolwieke pożytku długa i wątpliwa.
Zawsze to jest jakiś sposób, żeby żużel w Lublinie nadal trwał... i tylko trwał.
Ja dalej pozostaję przy tym, że najpierw trzeba wszystko ogarnąć trochę, stworzyć jakieś podstawy sprawnie działającego klubu, jakieś mocne fundamenty, a potem myśleć o wyniku sportowym.
W obecnej sytuacji nie liczę na nic innego jak czasy powrót do czasów LKŻtu, ale dobre w obecnej sytuacji i to.
Jakkolwiek, powodzenia w budowaniu nowego klubu!
PS. Gawrzyk, na LKŻ chodziło kilkaset osób, w porywach do tysiąca na pierwszych meczach sezonu i chyba obecnie nikt o zdrowych zmysłach na więcej nie liczy.
Co do szkolenia młodzieży, to jakoś nie zauważam wśród kibiców takich oczekiwań.
Moim zdaniem, obecnie głupota. Duży koszt, a perspektywa jakiegokolwieke pożytku długa i wątpliwa.
Zawsze to jest jakiś sposób, żeby żużel w Lublinie nadal trwał... i tylko trwał.
Ja dalej pozostaję przy tym, że najpierw trzeba wszystko ogarnąć trochę, stworzyć jakieś podstawy sprawnie działającego klubu, jakieś mocne fundamenty, a potem myśleć o wyniku sportowym.
W obecnej sytuacji nie liczę na nic innego jak czasy powrót do czasów LKŻtu, ale dobre w obecnej sytuacji i to.
Jakkolwiek, powodzenia w budowaniu nowego klubu!
PS. Gawrzyk, na LKŻ chodziło kilkaset osób, w porywach do tysiąca na pierwszych meczach sezonu i chyba obecnie nikt o zdrowych zmysłach na więcej nie liczy.
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
moim zdaniem upatrywanie dzialanosci klubu w szkoleniu młodziezy trąci mentalnym cofnięciem o jakieś 40 lat. To nie te czasy, gdzie na trening przychodziło 15 człopaków którzy po kilku kółkach przekazywali sobie kask i motor - oczywiscie podstawiony przez klub. Teraz masz szczescie i pieniądze - jezdzisz. Jak coś z Ciebie wyrośnie - łapią Cie sępy z Ekstraligi. Ot cała filozofia. Nie ma wątpliwości, że w Lublinie liczy się tylko żużel ligowy, a frekwencję gwarantuje jedynie realna walka o awans. Dlatego jeżeli już panowie podjęli się podniesienia rękawicy - niech montują skład na wejście. Ja wiem że łatwo się mówi zza klawiatury - ale tylko dobry skład daje szansę chociaż na częściowy zwrot kosztów. Na oszałamiającą frekwencję nie liczę ale zawsze lepszy ten tysiąc na trybunach niż 300 czy 500.
ps. i taka mała ciekawostka - fragment relacji z plebiscytu Kuriera Lubelskiego 2002 - "Za Imprezę Roku kapituła plebiscytu uznała mecz żużlowy TŻ Sipma z Warszawskim Klubem Motorowym Gwardia Warszawa zakończony zwycięstwem lublinian 52:38. Te pamiętne zawody obejrzało ponad sześć tysięcy sympatyków.
ps. i taka mała ciekawostka - fragment relacji z plebiscytu Kuriera Lubelskiego 2002 - "Za Imprezę Roku kapituła plebiscytu uznała mecz żużlowy TŻ Sipma z Warszawskim Klubem Motorowym Gwardia Warszawa zakończony zwycięstwem lublinian 52:38. Te pamiętne zawody obejrzało ponad sześć tysięcy sympatyków.
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Gelo pisze:moim zdaniem upatrywanie dzialanosci klubu w szkoleniu młodziezy trąci mentalnym cofnięciem o jakieś 40 lat.
A czemu tu sie dziwic, jak za szefowanie bierze sie menago mocno mentalnie osadzony w latach 70. ? Do tej pory w srodowisku ludzi bylego Startu mowi sie, ze KK to byl mistrz od organizowania pieniedzy. Tyle, ze na papierze. W dodatku bylo to doprawione spora dawka autopromocji talentu "derektora". Pan Krzysztof, mimo, ze uchodzi za czlowieka uczciwego (choc pokazcie mi dzialacza, szczegolnie z PRLu co nie ma nic za uszami) charakteryzuje sie pewna naiwnoscia w swych dzialaniach, w dodatku bardzo wysoce jest przekonany o swoich umiejetnosciach.
Jesli chodzi o pozostalych 2 muszkieterow, to wolalbym nie komentowac, zwlaszcza, ze jednego z nich mialem okazje poznac i jest dosyc porywczym, czlowiekiem delikatnie mowiac
Coz, nie potrafie ukryc sceptycyzmu, ale wazne ze zaczyna sie cos dziac.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Zapewne podstawowy sklad opierac sie bedzie na Polaku (ktory powinien dawno zakonczyc kariere)Michaluku i klimku .Przeciez Pan Polak i Pan Kolodziej wybrali dobry pomysl na zarobienie kasiorki.Gawrzyk przy takiej kasie z miasta ,(zapewne Pan Darek cos dozuci i kangurki) to i my mozemy zalozyc klub,przynajmniej nie bedziesz musial wyjezdzac za granice.
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
zarejestrowanie stowarzyszenia, chwilowo nieprowadzonej działalności to 2-3 dni roboty;) i koszt ok 30zł 
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Jest jeszcze jeden pozytyw całego zamieszania.
Klimek i Polak dobrze zdają sobie sprawę, że dla ich synów 2 liga to sportowa stagnacja. Żeby byli w tym sporcie kimś (w przypadku Polaka nie wierzę w to) to muszą ścigać się z lepszymi przeciwnikami.
Inna sprawa, że do szkolenia juniorów jest Młodzieżowa Liga Południa, MDMP, MMPPK, SK, BK i inne wynalazki.
Pozdr.
Klimek i Polak dobrze zdają sobie sprawę, że dla ich synów 2 liga to sportowa stagnacja. Żeby byli w tym sporcie kimś (w przypadku Polaka nie wierzę w to) to muszą ścigać się z lepszymi przeciwnikami.
Inna sprawa, że do szkolenia juniorów jest Młodzieżowa Liga Południa, MDMP, MMPPK, SK, BK i inne wynalazki.
Pozdr.
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
W przypadku Karola druga liga to nie stagnacja, a szczyt mozliwosci i szansa na jakiekolwiek wystepy i - sporadycznie - punkty ligowe.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
sting126 pisze:Radzio pisze:zarejestrowanie stowarzyszenia, chwilowo nieprowadzonej działalności to 2-3 dni roboty;) i koszt ok 30zł
To troche inna forma stowarzyszenia niz potrzebna jest w przypadku klubu zuzlowego, ale i w tym drugim przypadku nie jest to duzo bardziej pracochlonne, ew. ida za tym wieksze koszty.
jedynie wpis do KRS ok 1500zł (przy działalności gospodarczej), bo ta pierwsza forma to wpis do Ewidencji klubów sportowych działających na zasadzie stowarzyszenia sportowego(UM). Jedynie na NIP ok tydzień trzeba poczekać. Jak by zależało na czacie to to można to pierwsza formą aby był podmiot a potem działalność gospodarcza
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Radzio pisze:jedynie wpis do KRS ok 1500zł (przy działalności gospodarczej), bo ta pierwsza forma to wpis do Ewidencji klubów sportowych działających na zasadzie stowarzyszenia sportowego(UM).
Organem ewidencyjnym jest starosta.
Re: Działalność klubu - kłopotów cd....
Torsen pisze:Radzio pisze:jedynie wpis do KRS ok 1500zł (przy działalności gospodarczej), bo ta pierwsza forma to wpis do Ewidencji klubów sportowych działających na zasadzie stowarzyszenia sportowego(UM).
Organem ewidencyjnym jest starosta.
Torsen Lublin to miasto na prawach powiatu [powiat grodzki] - kompetencje starosty ma prezydent miasta.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.