Specjalnie źródło z prawej strony sceny politycznej.Raczejj pisze:Podasz źródło, że to ruskie? Po prostu pytam skąd ta pewność.
— Naród polski, nie wystraszył się sowieckiego żołnierza w roku 1939 r. Dzięki wspaniałym pilotom i pilotom NATO nie wystraszy się rosyjskich dronów i dzisiaj — mówił Nawrocki.
https://www.onet.pl/informacje/onetwiad ... n=newsy_sg
Polecam jeszcze ten cytat:
Trzeba w obliczu takiej sytuacji absolutnie mówić jednym głosem, jako Polska i Polacy, bo celem polityki rosyjskiej jest podzielenie – akcentował. [Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz - minister w Kancelarii Prezydenta RP]
https://www.prezydent.pl/kancelaria/akt ... sem,106906
Wiem, że na Akademii Chłopskiego Rozumu (tudzież Uniwersytetu Samodzielnego Myślenia) uczą inaczej, ale polecam jeszcze wypowiedź mjr dr Anna Grabowska-Siwiec, emerytowanej funkcjonariusz kontrwywiadu ABW, wykładowcy Wydziału Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu w Białymstoku:
Ekspertka radzi, komu najlepiej ufać, jeśli chodzi o informacje, aby nie wpaść w pułapkę dezinformacji. — Przede wszystkim powinniśmy wierzyć komunikatom państwowym. Mamy media społecznościowe dowództw poszczególnych rodzajów wojsk, Ministerstwa Obrony Narodowej, Kancelarii Premiera RM — musimy je traktować jako wiarygodne, bez względu na to, z jaką opcją polityczną sympatyzujemy — podkreśla w rozmowie z "Wyborczą". Dodaje, aby nie polegać na "samorzutnych ekspertach" czy "paraautorytetach", których zwykle przy takich okazjach pojawia się wielu. Zwraca uwagę na tzw. pożytecznych idiotów, czyli osoby, które zajmują się promowaniem informacji spiskowych, "podkręcaniem" ich i przekazywaniem dalej.
Jej zdaniem Polacy muszą mieć jakiś punkt odniesienia i najlepiej, jeśli mają zaufanie do wyspecjalizowanych struktur i organów władzy, w których uczciwość nie należy wątpić.
— Jeżeli ją podważymy, spełnimy największe marzenie ze strony Rosji — o rozsadzeniu państwa demokratycznego od spodu, bez żadnego konfliktu o charakterze wojennym. To najtańsze narzędzie, jakie możemy sobie wyobrazić. Dlatego pilnujmy się, żebyśmy nie sprzyjali w ten sposób Rosji — podsumowała w rozmowie z "GW" mjr dr Anna Grabowska-Siwiec.
Cały tekst: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/najwiek ... ja/dt2tn8m
Jeszcze rozumiem ruskich trolli. Pomijając boty, to trolle (jeśli jeszcze istnieją) sieją propagandę za pieniądze. Natomiast żeby robić to za darmo? To już trzeba być zwykłym idiotą. To trochę jak różnica pomiędzy prostytutką, która daje za pieniądze, a zwykłą kurwą, która robi to samo za darmo. Obu nie pochwalam, ale jedna przynajmniej na tym zarabia.