Wielkie brawa dla tego goscia. Przywrocil mi wiare w to, ze zuzel to jeszcze jest sport. Po kilkunastu latach rzygania Grandpriksami i Impami z wciaz tymi samymi gebami wsiada sobie "koles znikad" na motor i robi kompleta na Gollobach, Hampelach i Holtach
Az mi sie sama geba cieszy jak sobie wspomne wczorajszy wieczor
I przy okazji: NIE dla Grand Powtorek (jak to mawia red. Jazwiecki)

