zuzel.info

Lubelskie Forum Żużlowe
Dzisiaj jest 24 września 2018, o 03:34

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1032 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42  Następna
Autor Wiadomość
Post: 21 września 2017, o 21:25 
Offline
Kadrowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Posty: 1565
Lokalizacja: Lublin
To blok reaktora atomowego?

_________________
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 21 września 2017, o 21:33 
Offline
Trener

Rejestracja: 16 marca 2004, o 11:50
Posty: 3568
boxing pisze:
To blok reaktora atomowego?


Nie byłeś nigdy na Felinie?

_________________
Make MOTOR great again!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 21 września 2017, o 21:43 
Offline
Kadrowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Posty: 1565
Lokalizacja: Lublin
Byłem, ale widocznie odwracalem wzrok w inna strone :lol:

_________________
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 21 września 2017, o 22:39 
Offline
Senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Posty: 919
Lokalizacja: Lublin
Czarek pisze:
Od pewnego czasu sukcesy klubu żużlowego są solą w oku lubelskiego środowiska sportowego. Tym ludziom nie mieści się w głowie, że można działać tak prężnie i profesjonalnie, a już specjalnie trafia ich szlag gdy widzą dane dotyczące frekwencji na meczach żużlowych. Ratusz też się tego nie spodziewał. Nie sądzono, że tak wyraźnie pojawią się argumenty za modernizacją żużlowego stadionu. Lublinianie znowu szaleją za żużlem - ale pech! Sprawy nie można od tak utopić w jakimś szambie, więc napoczynają nas powoli. Ale po kolei. Rada Kultury Przestrzeni to w dużej części ludzie w ten czy inny sposób powiązani z ratuszem:
http://teatrnn.pl/ulublin/node/294
Niezła koordynacja :lol: , bo przecież nigdy tak nie jest, że jakaś grupa ludzi przeciwko czemuś protestuje, a ratusz od razu podejmuje jakąś decyzję. Zwykle słyszymy, że "sprawa jest w toku", "chcemy poznać opinie obu stron", "rozpatrzymy to" itd. Oczywiste jest, że te płotki reklamowe pomogły przyciągnąć ludzi na stadion. Cały Lublin je widzi, rzucają się. w oczy. Moment ataku wybrano nieprzypadkowo. Przegrany finał ligi! Nie słyszałem by ta Rada miała obiekcje wobec kształtu Placu Litewskiego, Ogrodu Saskiego, Centrum Onkologii czy biurowca firmy Orion... Natomiast drobny element na pasie zieleni przeszkadza i już jest decyzja!
Nie pierwszy raz rzuca się nam kłody pod nogi i nie pierwszy raz robi się to tak by przeciętny kibic tego nie zauważył.


:lol:

Drogi Czarku, w zamach smoleński też wierzysz? ;)

http://ulublin.eu

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 21 września 2017, o 23:19 
Offline
Kadrowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Posty: 1565
Lokalizacja: Lublin
Czarek pisze:

Czepili się zuzlowych banerow na rondach. Może zle patrze na ich stronie, ale jakie sa inne przejawy "inicjatywy i stanowiska RKP" w 2017 roku?

_________________
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 00:57 
Offline
Junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 czerwca 2011, o 00:23
Posty: 310
Te banery nie są wcale syfiaste. Syfiaste to może być prześcieradło na moście w stylu "wszyscy na Poniatową". I bądźmy szczerzy, to one stoją za tegoroczną frekwencją. Nic innego. W naszym składzie jeździł Staszek Burza w podstawie (!), większość klubów miała słabiutkie składy, Opole Gizę, Wolberta, Krosno Bellego, Poznań Jakobsena, ale większość składów to była mizeria na którą normalnie trudno ściągnąć ludzi. Nawet jeśli istnieje jakaś lepsza forma reklamy, to w Lublinie nie jest znana i pewnie w Polsce też nie! Stojąc na skrzyżowaniu bez baneru zapowiadającego mecz czuję się już nawet dziwnie. :lol:
Miały podstawową zaletę, w przeciwieństwie do plakatów czy dużych reklam: były zawsze aktualne (nawet przy zmianie terminu zawodów!), czytelny przekaz z kim za chwilę jedziemy, kiedy i o której godzinie.
To musi się zachować. Tego nie zastąpi żaden plakat, nikt plakatów nie bierze na poważnie, plakat żużlowy na słupie to jak jeden z dziesiątek innych, być może już odbytych wydarzeń, nie zwraca się na nie uwagi

_________________
Janusz Stachyra: Kto na nas trafi, bedzie miał problem i dalej będzie jeździć w drugiej lidze


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 09:16 
Offline
Senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 1 lipca 2009, o 12:18
Posty: 521
Lokalizacja: Suavineq
Pomijam to, że plakat na "grzybku" reklamowym po godzinie zostanie zaklejony Providentami i różnymi takimi...

_________________
"Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym, następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny".


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 09:54 
Offline
Senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Posty: 992
Lokalizacja: Lublin
dannie pisze:
Skoro zatem pozwala klubowi żużlowemu - działającemu co by nie mówić na komercyjnych zasadach - na postawienie płotka, to powinno też pozwolić klubowi GoGo na postawienie płotka, że w sobotę impra, na której dziewczyny rozbierają się za połowę ceny.

Dlaczego masz obiekcje do klubów dla dorosłych, skoro piętro niżej sam piszesz:
dannie pisze:
Negacja dotyczy formy, nie treści

Optymalnym rozwiązaniem byłaby równowaga jakości - formy i zawartości.
Ale skoro jest to niemożliwe, to ważniejsza wydaje mi się treść, przy schludnym wyglądzie plakatu rozciągniętego na płotku.
Po to m.in.w radzie siedzą specjaliści, żeby segregować - nie trudno chyba ustalić co jest miastu i mieszkańcom bardziej potrzebne - nocny klub dla wybranych amatorów czy widowisko sportowe dla mas.
Robienie ankiety dla kibiców też mija się z celem, bo już ta jednodniowa dyskusja pokazała gdzie kto stoi. Po jednej stronie dannie i pan hrabia ( trudno mu się ostatecznie zdeklarować i pełen złych przeczuć siedzi okrakiem na płotku ) a po drugiej stronie kilkanaście osób, które są "za", przynajmniej do czasu znalezienia lepszego rozwiązania.

_________________
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 11:41 
Offline
Senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Posty: 919
Lokalizacja: Lublin
boxing pisze:
Czepili się zuzlowych banerow na rondach. Może zle patrze na ich stronie, ale jakie sa inne przejawy "inicjatywy i stanowiska RKP" w 2017 roku?


A patrzyłeś na tej stronie: http://ulublin.eu/?


InDorka, ja wcale nie odnoszę się do treści. Ja neguję formę co do zasady. Treść moim zdaniem jest czymś wtórnym, skoro neguję samą formę. To dla większości innych osób tutaj piszących kluczowa jest treść - reklama meczów żużlowych. Ich zdaniem ta właśnie treść uzasadnia formę. Moim zdaniem żadna treść nie uzasadnia tej formy.

Zacytowane przez Ciebie moje zdanie o klubie GoGo właśnie odnosiło się do tego, że formę należy ocenić abstrahując od treści. Skoro zgadzamy się na taką formę to zgadzajmy się na nią bez względu na prezentowaną na niej treść. Bo teraz ta forma jest wykorzystywana przez klub żużlowy, ale nie mamy pewności, że za jakiś czas nie będzie wykorzystywana przez kogoś innego. Kogoś, którego przekaz nie będzie dla Was interesujący, a może nawet być irytujący.

Nie wiem czy jasno się wyrażam, ale chyba precyzyjniej już się nie da.

Podsumowując dyskusję z mojej strony. Wydaje mi się, że wielu osobom tutaj obecnym leży na sercu wygląd ich miasta, ład przestrzenny itp. Dostrzegają, że jest z tym wciąż duży problem. Mamy w Lublinie (jak we wszystkich polskich miastach) całą masę syfu reklamowego, który jest jedną z głównych przyczyn chaosu urbanistycznego. Przywoływaliście tutaj sprawę zbytniego nagromadzenie billboardów, obskurnych szyldów i innej pstrokacizny. Bylibyście skłonni zgodzić się na wprowadzenie przez Miasto dość restrykcyjnych wytycznych co do tego, co w tej dziedzinie można, a czego nie można (pracę nad uchwałą krajobrazową zresztą właśnie trwają).

Wszystkie te poglądy mocno się jednak relatywizują w sytuacji, w której odnoszą się do Waszego podwórka, tj. do działalności klubu żużlowego, któremu kibicujecie. Powyższe poglądy i wartości ustępują miejsce uczuciom żywionym do żużla. Wydaje mi się, że gdyby:
a) klub żużlowy nigdy nie korzystał z tej formy promocji;
b) płotki stawiałoby np. CSK celem promowania swoich wydarzeń;
c) RKP zanegowałoby tą formę promocji;
większość z Was w najgorszym wypadku miałaby do stanowiska RKP stosunek neutralny, a niewykluczone, że wielu w ankiecie DzW nawet zagłosowałoby przeciwko takiej formie promowania wydarzeń.

Teraz już tego nie sprawdzimy, bo zdarzenia nastąpiły i nikt z Was nie jest w stanie - bez podświadomego ukierunkowania - ocenić, jak wówczas by oceniał całą sprawę.


Ja naprawdę bardzo kibicuję sukcesowi klubu, cieszę się z frekwencji. Uważam jednak, że nie można tego robić kosztem innych wartości. Zwłaszcza, jeżeli nie jest to warunek sine qua non. Kibiców na stadion przyciągają przede wszystkim: dyscyplina (jako taka), poziom rozgrywkowy (i związany z nim poziom zawodów) i sukces. Gdzieś dalej jest jeszcze dobra organizacja i inne pomniejsze rzeczy. Na bazie tych "składowych" buduje się promocje. Promocja nie jest sama w sobie magnesem, ona jedynie służy przekazaniu potencjalnym odbiorcom, że mamy spełnione powyższe "składowe" i dlatego warto, a nawet należy pojawić się na Zygmuntowskich. Nie przeczę, że płotki tej promocji pomogły. Bez wątpienia jest to najprostszy sposób dotarcia do odbiorców. Ale nie jedyny.

I nie oczekujcie ode mnie, że teraz przedstawię klubowi alternatywny plan marketingowy. Od tego są specjaliści, którym klub pewnie sporo płaci.

Naprawdę uważacie, że teraz gdyby płotki zniknęły to nagle frekwencja na Zygmuntowskich zjechałaby o 20%? Może "na starcie" to pchnęło mocno promocje do przodu. Teraz to już samoczynnie tocząca się kula, którą zatrzymać może tylko porażka w barażu, a jak ona nastąpi (a nie daj Boże ew. dalsze porażki w II lidze za rok) to i "płotki" nie pomogą.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 12:02 
Offline
Senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 kwietnia 2004, o 11:26
Posty: 992
Lokalizacja: Lublin
dannie
Nie czuję się w pełni usatysfakcjonowana odpowiedzią, ale i tak dziękuję bardzo.

Nie chciałabym już przedłużać, ale przy tej okazji mogłyby się wypowiedzieć osoby mieszkające w innych miastach polskich i za granicą - jak rozwiązywany jest problem reklamy imprez sportowych u nich.
Czarek rozkręcił ciekawą dyskusję i zadał istotne pytania -choćby to dlaczego tak szybko ukręcono łeb sprawie wydając zakaz, stosowania tej formy od nowego roku.

_________________
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 12:09 
Offline
Senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Posty: 919
Lokalizacja: Lublin
Dlaczego? Bo w Mieście zorientowali się, że popełnili błąd wydając zgodę na taką reklamę w tym roku. Jestem prawie pewny, że wniosek o postawienie płotków wpłynął do ZDiM, który nie ma zwyczaju konsultować takich decyzji z kimkolwiek, np. z Wydziałem Architektury czy MKZ. Wydali zgodę i po sprawie. Dopiero na skutek pisma RKP sprawa trafiła na biurko osób, które sprawami szeroko rozumianej estetyki się zajmują albo chociaż się o nie ocierają.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 15:28 
Offline
Trener

Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23
Posty: 3320
W Dublinie to glownie billboardy, telebimy i reklamy na srodkach transportu. Ale tez sa flagi, bannery i takie stojace plotki o ktorych mowicie.
Zreszta Dublin moze nie jest najlepszym przykladem, bo tu tez niezly misz-masz :)
ObrazekObrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 15:31 
Offline
Trener
Awatar użytkownika

Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Posty: 6574
Lokalizacja: Made in Poland
U nas nie wolno kleic autobusow, rada obronila. Dubliny i Londyny moglyby sie od nas uczyc.

_________________
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 16:35 
Offline
Junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 6 czerwca 2011, o 18:28
Posty: 348
Roznica polega na tym ze jedni "uchwalaja" a drudzy robia biznes ( odnosnie Dublina i Lublina).


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 18:11 
Offline
Trener

Rejestracja: 16 marca 2004, o 11:50
Posty: 3568
dannie pisze:
Czarek pisze:
Od pewnego czasu sukcesy klubu żużlowego są solą w oku lubelskiego środowiska sportowego. Tym ludziom nie mieści się w głowie, że można działać tak prężnie i profesjonalnie, a już specjalnie trafia ich szlag gdy widzą dane dotyczące frekwencji na meczach żużlowych. Ratusz też się tego nie spodziewał. Nie sądzono, że tak wyraźnie pojawią się argumenty za modernizacją żużlowego stadionu. Lublinianie znowu szaleją za żużlem - ale pech! Sprawy nie można od tak utopić w jakimś szambie, więc napoczynają nas powoli. Ale po kolei. Rada Kultury Przestrzeni to w dużej części ludzie w ten czy inny sposób powiązani z ratuszem:
http://teatrnn.pl/ulublin/node/294
Niezła koordynacja :lol: , bo przecież nigdy tak nie jest, że jakaś grupa ludzi przeciwko czemuś protestuje, a ratusz od razu podejmuje jakąś decyzję. Zwykle słyszymy, że "sprawa jest w toku", "chcemy poznać opinie obu stron", "rozpatrzymy to" itd. Oczywiste jest, że te płotki reklamowe pomogły przyciągnąć ludzi na stadion. Cały Lublin je widzi, rzucają się. w oczy. Moment ataku wybrano nieprzypadkowo. Przegrany finał ligi! Nie słyszałem by ta Rada miała obiekcje wobec kształtu Placu Litewskiego, Ogrodu Saskiego, Centrum Onkologii czy biurowca firmy Orion... Natomiast drobny element na pasie zieleni przeszkadza i już jest decyzja!
Nie pierwszy raz rzuca się nam kłody pod nogi i nie pierwszy raz robi się to tak by przeciętny kibic tego nie zauważył.


:lol:

Drogi Czarku, w zamach smoleński też wierzysz? ;)

http://ulublin.eu


A Ty wierzysz w takie zbiegi okoliczności? Przypomnę Ci Twoje żenujące podśmiechujki w czasie nadchodzącej kampanii wyborczej gdy ww. Rada z pewnością nie będzie protestować przeciwko wciśniętym gdziekolwiek plakatom/banerom wyborczym kandydatów ratusza, a już na pewno ratusz nie zakaże takich ekspozycji i na 100% nie zrobi tego w trybie natychmiastowym. Spokojnego życia w Twojej quasi-rzeczywistości.

_________________
Make MOTOR great again!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 18:49 
Offline
Trener
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47
Posty: 3283
Pomimo, że dotąd miałem Dannego za bardzo rzetelną osobę w kwestiach miasta , a Czarka argumenty często muszę przesiać przez sito, tak teraz potwierdzam że Czarek ma całkowitą rację i wyłuszczył wszystko jak trzeba.
Dodać pozostaje tylko:
Stojaki z banerkami- NIE!
Wywracanie smietnikow i bicie szyb wiat przystankowych po meczach piłkarskich- TAK!
Najpierw zajmijmy się brudem, straganami pod zamkiem, a przede wszystkim największym dramatem drogowym w Polsce i pozostałą wsią w mieście.

_________________
Sam Masters - pośmiewisko Nice PLŻ 2018
Janusz Stachyra Między ligami jest przepaść [...]Jestem pewien, że będziemy lepsi od lublinian w dwumeczu i pierwsza liga zostanie w Rzeszowie.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 20:44 
Offline
Trener
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 21:38
Posty: 5107
Lokalizacja: Lublin
Cytuj:
A Ty wierzysz w takie zbiegi okoliczności?
Czyli, że wierzy :shock:

Odnośnie całej dyskusji to jest jakiś absurd.
Banery reklamowe, święcące neony, porozwieszane szmaty to jest rak tego miasta. Okolice dworca PKS, Krakowskie Przedmieście, Narutowicza... Lublin przez to wygląda jak trzeci świat. RKP ma naprawdę pole do popisu a przypieprza się do małych, nieinwazyjnych banerów, okresowo ustawionych w miejscach, w których nie przeszkadzają.

Niestety tak to jest jak jakaś rada została powołana do pełnienia jakiejś funkcji i musi się wykazać i przykryć to, że nie potrafi absolutnie nic zrobić z prawdziwym problemem, którym powinna się zająć.

Takim zachowaniem RKP naraża się jedynie na śmieszność, a szkoda, bo składa się chyba z dość szanowanych ludzi.

I nie jest tak, że jeśli miasto pozwala się reklamować klubowi żużlowemu to ma obowiązek na równych zasadach traktować klub go-go. Bzdura.
Równie dobrze można byłoby dać porównanie, że skoro dofinansowuje klub żużlowy, to również (a może nawet w równej wysokości) powinno dofinansowywać dyskoteki, kluby go-go, a może nawet i zakłady fryzjerskie. No raczej nie.
Jeśli pas drogowy jest miasta i zarządza nim ZDM (czy inny miejski podmiot) to może ustalić swoje zasady stawiania tych płotków zgodne z polityką miasta. A polityka miasta może uwzględniać dbałość o przestrzeń miejską (uzasadnienie dla ograniczeń stawiania reklam), a także wskazywać, że reklamowane mogą być wydarzenia promujące miasto (np. mecze żużlowe, choćby te najważniejsze, oraz imprezy organizowane przez miasto - noc kultury, festiwal sztukmistrzów).
I wilk syty i owca cała.
Zresztą chyba tak to funkcjonowało do tej pory, że mogły się reklamować tylko imprezy będące pod patronatem miasta.

Totalne zakazywanie w tym przypadku to jedynie gra pozorów i udawanie, że rozwiązuje się jakiś problem. Problem, który jest, ale akurat nie w tym miejscu.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 22 września 2017, o 22:16 
Offline
Senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 października 2003, o 15:08
Posty: 919
Lokalizacja: Lublin
Przepraszam, ale naprawdę nie mam tyle czasu, żeby dalej w nieskończoność ciągnąć tę dyskusję.

Bardzo dziwie się natomiast osobom, który bardzo łatwo atakują RKP nie mając zielonego pojęcia, czym jest, jak działa, czym się zajmuje, co już zrobiła etc. Nie ograniczacie się, jak należałyby zrobić nie mając bliższej wiedzy w ww. kwestiach, do opiniowania stanowiska RKP w sprawie płotków, ale atakujecie samą RKP i jej członków. Dlaczego z góry zakładacie złą wolę z ich strony albo zarzucacie im niekompetencje?

Pokrótce wyjaśnię Wam, że RKP została powołana przez Prezydenta zarządzeniem jako jego ciało doradcze w kwestiach przestrzeni - społeczne ciało, bez jakichkolwiek kompetencji. Dość szybko skład Rady stał się mocno symboliczny, ponieważ obok RKP powstało Forum Kultury Przestrzeni, do którego swój akces może zgłosić KAŻDY, komu zależy na sprawach przestrzennych miasta. Obecnie członkami FKP jest prawie 200 osób. Część osób aktywnie uczestniczy w prowadzeniu poszczególnych tematów, inne jedynie obserwują. RKP/FKP nie ma ustalonego zakresu spraw, którymi powinna/musi się zająć. Czasami (rzadko) pewne tematy podrzuca sam Urząd Miasta. W większości jednak to sami członkowie RKP/FKP decydują, jaka sprawa jest dla nich ważna i czy chcą się nim zająć. Formułują stanowisko, konsultują to z resztą i wychodzi to jako stanowisko RKP/FKP.

Wszystkie te działania mają charakter w 100% społeczny. Nikt nikomu za nic nie płaci. Za godziny poświęcone na zbieranie materiałów, spotkania, pisanie pism etc.

RKP/FKP od początku była i czuła się całkowicie niezależnie od Prezydenta. Po prostu wszyscy wychodzą z założenia, że jeżeli RKP/FKP ma być merytoryczne to nie może być poddane stanowisku Miasta. Ona ma kształtować stanowisko miasta.

RKP/FKP już wielokrotnie stawała do otwartego konfliktu z Miastem. Prezydent pewnie już nie raz pluł sobie w brodę, że musi się z RKP/FKP użerać, że musi się tłumaczyć z decyzji czy pomysłów.

Pisanie - tak jak sugeruje Czarek - że RKP/FKP działa na jakieś polityczne zlecenie Prezydenta jest po prostu żałosne i śmieszne. Wiedz, Czarku, że to między innymi działania FKP/RKP (a wcześniej Forum Rozwoju Lublina) etapowo pozwoliły doprowadzić sprawę plakatów wyborczych do względnej normalności. Drastycznie podniesiono ceny ekspozycji plakatów wyborczych, co sprawiło, że ostatnio nie było już takiej makabry jak przed laty. Jestem więcej niż pewny, że gdyby teraz znów coś kombinowano z liberalizacją w tej kwestii to RKP/FKP byłaby jedynym ciałem w Lublinie, który by się temu sprzeciwił (może poza mediami).

I naprawdę powiem Wam, że już szlag mnie trafia na te teksty, których nasłuchałem się przez lata działalności społecznej, kiedy ludzie mówią mi, że powinienem mój prywatny czas i wysiłek poświęcić na to, czego oni ode mnie oczekują, a nie na to, na co sam mam ochotę, albo na co mam siłę. Jak możecie pisać, że RKP/FKP ma zająć się tym czy owym, nie wiedząc czy się tym nie zajmuje? Jak możecie pisać z wyrzutem, że RKP/FKP ma zająć się tym czy owym, nie wiedząc czy jest w stanie się tym zająć? Ja pierd....

To taka polska klasyka... Kierowca dostaje mandat za przekroczenie prędkości i ma pretensje do policjanta jęcząc: "Niech się lepiej zajmie łapaniem bandytów!".

Na koniec. Są tematy, które wymagają systemowych, kompleksowych rozwiązań. Temat reklam musieliśmy najpierw przetoczyć przez proces ustawodawczy w parlamencie, żeby teraz rady gmin mogły podjąć próbę etapowego cywilizowania tej kwestii. Nie da się tego w zdecydowanej większości naprawić z dnia na dzień jedną decyzją prezydenta miasta czy jednym pismem RKP. Działania jednak zostały podjęte, proces jest w toku. Za 3-4 lata może zobaczymy tego efekty.

To samo dotyczy kwestii zagospodarowania przestrzennego. Powstawanie miejscowych planów to proces trwający miesiące, a w skali miasta lata. Nie da się z dnia na dzień naprawić tematu okolic dworca PKP, PKS czy innych zaniedbanych dzielnic. Nie da się tego zrobić jednym pismem RKP. Niemniej RKP stara się nadzorować prace nad wszystkimi ważniejszymi planami w mieście, zgłasza swoje uwagi, zastrzeżenia. Ostatnie pół roku to była walka na noże z UM o zmiany w studium zagospodarowania. To są tematy, nad którymi ludzie (społecznie!) pracują miesiącami, ale Wy tego nie widzicie. Bo to nie jest coś o czym codziennie pisze się w gazetach, albo czego efekty są widoczne jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Jednak oprócz tych wielkich, ważnych spraw, o których piszecie i które Was bolą, są też sprawy małe, może i błahe, ale które również mają wpływ na to, jak się w naszym mieście żyje i jak ono wygląda. Temat płotków jest jednym z nich. Takimi sprawami też starają się zajmować członkowie RKP czy inne osoby, które społecznie walczą o lepszy Lublin. Jak możecie mieć do nich o to pretensje? Oczywiście możecie się z nimi merytorycznie nie zgadzać, np. w kwestii płotków. Ba! Możecie napisać do RKP, że nie zgadzacie się z ich opinią. Podjąć dyskusję na ten temat.

Gwoli wyjaśnienia, obecnie jestem jednym z tych "biernych" członków FKP. Od dłuższego czasu "zawiesiłem" swoją działalność społeczną i - o ile czas na to pozwoli - śledzę jedynie co się dzieje w mieście czy czym tam się aktualnie RKP/FKP zajmuje. I nigdy, ale to nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby do autorów pisma w najbardziej "bzdetnej sprawie" (z góry przepraszam ich za takie określenie) napisać, że może lepiej zajęliby się "ważniejszymi tematami", a nie takimi pierdołami się dupę zawracają... Bo tak właśnie powinno wyglądać funkcjonowanie społeczeństwa obywatelskiego. Nie tylko na wielkich działaniach ważnych organizacji w kardynalnych sprawach, ale na tym, że Kowalski zauważa rzecz, która mu przeszkadza/doskwiera, więc podejmuje kroki, żeby to zmienić/naprawić podejmując dialog z władzą (np. miastem) oraz innymi obywatelami.

Edit:
jeszcze tylko a propos podejrzeń Czarka, przypomina mi się spotkanie FRL w Świdniku z tamtejszymi radnymi w czasach, gdy na trasie Lublin-Świdnik królowały wyłącznie obskurne busiki, a mieszkańcy Świdnika o normalnym autobusie mogli pomarzyć. FRL udał się na spotkanie z opracowaną szczegółową koncepcją ew. połączenia Lublina ze Świdnikiem przy wykorzystaniu lubelskiej komunikacji miejskiej (mniej więcej tak, jak funkcjonuje to obecnie). Mieliśmy dokładne wyliczenia jaki byłby to koszt dla budżetu Świdnika, kilka wariantów tras itp. Przez 3/4 spotkania radnych nie interesowało, co merytorycznie mamy do przekazania, ale to którego przewoźnika reprezentujemy czy też sami chcemy wejść w te przewozy itd. Nie byli w stanie uwierzyć, że grupa idiotów po pracy ślęczała po nocach nad takimi opracowaniami, bo po prostu chcą, żeby było "normalnie". Ot tak. Dla ludzi. Tam przecież musiał być jakiś spisek. Bo przecież takie rzeczy nie dzieją się w normalnym kraju ;)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 23 września 2017, o 10:36 
Offline
Trener

Rejestracja: 16 marca 2004, o 11:50
Posty: 3568
dannie pisze:
Bardzo dziwie się natomiast osobom, który bardzo łatwo atakują RKP nie mając zielonego pojęcia, czym jest, jak działa, czym się zajmuje, co już zrobiła etc. Nie ograniczacie się, jak należałyby zrobić nie mając bliższej wiedzy w ww. kwestiach, do opiniowania stanowiska RKP w sprawie płotków, ale atakujecie samą RKP i jej członków. Dlaczego z góry zakładacie złą wolę z ich strony albo zarzucacie im niekompetencje?

Pokrótce wyjaśnię Wam, że RKP została powołana przez Prezydenta zarządzeniem jako jego ciało doradcze w kwestiach przestrzeni - społeczne ciało, bez jakichkolwiek kompetencji. Dość szybko skład Rady stał się mocno symboliczny, ponieważ obok RKP powstało Forum Kultury Przestrzeni, do którego swój akces może zgłosić KAŻDY, komu zależy na sprawach przestrzennych miasta. Obecnie członkami FKP jest prawie 200 osób. Część osób aktywnie uczestniczy w prowadzeniu poszczególnych tematów, inne jedynie obserwują. RKP/FKP nie ma ustalonego zakresu spraw, którymi powinna/musi się zająć. Czasami (rzadko) pewne tematy podrzuca sam Urząd Miasta. W większości jednak to sami członkowie RKP/FKP decydują, jaka sprawa jest dla nich ważna i czy chcą się nim zająć. Formułują stanowisko, konsultują to z resztą i wychodzi to jako stanowisko RKP/FKP.

Piękny samobój. Podsumowując jest to grupa całkowicie zależna od ratusza. O związkach towarzyskich nie będziemy tu pisać.

dannie pisze:
Pisanie - tak jak sugeruje Czarek - że RKP/FKP działa na jakieś polityczne zlecenie Prezydenta jest po prostu żałosne i śmieszne. Wiedz, Czarku, że to między innymi działania FKP/RKP (a wcześniej Forum Rozwoju Lublina) etapowo pozwoliły doprowadzić sprawę plakatów wyborczych do względnej normalności. Drastycznie podniesiono ceny ekspozycji plakatów wyborczych, co sprawiło, że ostatnio nie było już takiej makabry jak przed laty. Jestem więcej niż pewny, że gdyby teraz znów coś kombinowano z liberalizacją w tej kwestii to RKP/FKP byłaby jedynym ciałem w Lublinie, który by się temu sprzeciwił (może poza mediami).

Mamy prawie 30 lat III RP i samorządności w Polsce za sobą. Przestańmy sobie opowiadać bajki o jakiś ludziach, którzy będąc powołani przez polityków (ilu członków Rady zarabia dzięki tym powiązaniom z politykami poza Radą?) działają niezależnie od nich i - mówiąc brutalnie - nie robi im na rękę? Kampanie wyborcze w Lublinie to dalej syf w mieście, a te drobne płotki reklamowe są przy nich nieistotnym drobiazgiem.


dannie pisze:
To samo dotyczy kwestii zagospodarowania przestrzennego. Powstawanie miejscowych planów to proces trwający miesiące, a w skali miasta lata. Nie da się z dnia na dzień naprawić tematu okolic dworca PKP, PKS czy innych zaniedbanych dzielnic. Nie da się tego zrobić jednym pismem RKP. Niemniej RKP stara się nadzorować prace nad wszystkimi ważniejszymi planami w mieście, zgłasza swoje uwagi, zastrzeżenia. Ostatnie pół roku to była walka na noże z UM o zmiany w studium zagospodarowania. To są tematy, nad którymi ludzie (społecznie!) pracują miesiącami, ale Wy tego nie widzicie. Bo to nie jest coś o czym codziennie pisze się w gazetach, albo czego efekty są widoczne jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Oddaliście teren pod budowę biurowca firmy Orion i pozwoliliście na wyburzenie zabytkowej strzelnicy oraz realizację tego koszmarnego projektu w centrum Lublina? Cudowne alejki w Parku Saskim też kochacie? Klocowaty Plac Litewski w zabytkowej części miasta też jest w waszym guście?

dannie pisze:
Edit:
jeszcze tylko a propos podejrzeń Czarka, przypomina mi się spotkanie FRL w Świdniku z tamtejszymi radnymi w czasach, gdy na trasie Lublin-Świdnik królowały wyłącznie obskurne busiki, a mieszkańcy Świdnika o normalnym autobusie mogli pomarzyć. FRL udał się na spotkanie z opracowaną szczegółową koncepcją ew. połączenia Lublina ze Świdnikiem przy wykorzystaniu lubelskiej komunikacji miejskiej (mniej więcej tak, jak funkcjonuje to obecnie). Mieliśmy dokładne wyliczenia jaki byłby to koszt dla budżetu Świdnika, kilka wariantów tras itp. Przez 3/4 spotkania radnych nie interesowało, co merytorycznie mamy do przekazania, ale to którego przewoźnika reprezentujemy czy też sami chcemy wejść w te przewozy itd. Nie byli w stanie uwierzyć, że grupa idiotów po pracy ślęczała po nocach nad takimi opracowaniami, bo po prostu chcą, żeby było "normalnie". Ot tak. Dla ludzi. Tam przecież musiał być jakiś spisek. Bo przecież takie rzeczy nie dzieją się w normalnym kraju ;)

Wydymaliście prywatnych przewoźników z tej trasy, bo nie podobały się wam kolory ich busów?

_________________
Make MOTOR great again!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 23 września 2017, o 11:51 
Offline
Trener
Awatar użytkownika

Rejestracja: 5 listopada 2003, o 20:06
Posty: 3010
Lokalizacja: Lublin
Czarek pisze:
Oddaliście teren pod budowę biurowca firmy Orion i pozwoliliście na wyburzenie zabytkowej strzelnicy oraz realizację tego koszmarnego projektu w centrum Lublina? Cudowne alejki w Parku Saskim też kochacie? Klocowaty Plac Litewski w zabytkowej części miasta też jest w waszym guście?



Tak z ciekawości. Tobie się cokolwiek, kiedykolwiek podobało? Nie wiem czy widziałem w życiu większego malkontenta.

_________________
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 23 września 2017, o 14:13 
Offline
Trener

Rejestracja: 16 marca 2004, o 11:50
Posty: 3568
RadeKas pisze:
Czarek pisze:
Oddaliście teren pod budowę biurowca firmy Orion i pozwoliliście na wyburzenie zabytkowej strzelnicy oraz realizację tego koszmarnego projektu w centrum Lublina? Cudowne alejki w Parku Saskim też kochacie? Klocowaty Plac Litewski w zabytkowej części miasta też jest w waszym guście?



Tak z ciekawości. Tobie się cokolwiek, kiedykolwiek podobało? Nie wiem czy widziałem w życiu większego malkontenta.


Tak. Płotki reklamowe, projekt nowego stadionu przy Zygmuntowskich, doping na meczu ze Startem w Lublinie, plastrony Motoru z 1990 roku.
Tak z ciekawości. Tobie się podoba gdy ktoś Cię ewidentnie ładuje w d... i wmawia Ci, że tak jest lepiej, bo zaopiniowała to Wielce Czcigodna Rada?

_________________
Make MOTOR great again!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 23 września 2017, o 14:42 
Offline
Trener
Awatar użytkownika

Rejestracja: 5 listopada 2003, o 20:06
Posty: 3010
Lokalizacja: Lublin
Reklamy na płotkach mi nie przeszkadzają, a Plac Litewski i Park Saski są w porządku. Natomiast Twoja awersja do wszystkiego w tym mieście co nie jest żużlem wygląda mi na objaw chorobowy lub rezultat traumy.

Opinie rad nie mają dla mnie konotacji z "ładowaniem w dupę", ale może za mało filmów dla dorosłych oglądam.

_________________
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 23 września 2017, o 14:57 
Offline
Trener

Rejestracja: 16 marca 2004, o 11:50
Posty: 3568
RadeKas pisze:
Reklamy na płotkach mi nie przeszkadzają, a Plac Litewski i Park Saski są w porządku. Natomiast Twoja awersja do wszystkiego w tym mieście co nie jest żużlem wygląda mi na objaw chorobowy lub rezultat traumy.

Opinie rad nie mają dla mnie konotacji z "ładowaniem w dupę", ale może za mało filmów dla dorosłych oglądam.


Jeśli podobają Ci się alejki w Saskim, które przez większość dni w roku zamieniają się w bagno to możesz cierpieć na chorobliwą niechęć do mycia i uwielbienie brudu, co jest jednym z objawów schizofrenii. Jeśli zaś podoba Ci się ten betonowy plac w jednej z najstarszych dzielnic miasta to możesz cierpieć na wstręt do piękna, harmonii i estetyki, vulgo: totalne bezguście. Oby tak nie było.

_________________
Make MOTOR great again!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 23 września 2017, o 15:38 
Offline
Senior

Rejestracja: 11 sierpnia 2009, o 09:52
Posty: 805
ale pierdo*enie...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Post: 23 września 2017, o 17:08 
Offline
Trener
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 21:38
Posty: 5107
Lokalizacja: Lublin
Dannie, cenię ludzi, którzy poświęcają swój czas żeby zrobić coś dla ogółu. Ale takie osoby muszą pamiętać, że jeśli już się na to decydują to mają pewną odpowiedzialność, bo ich decyzje - choć oczywiście te ciała nie mają żadnej decyzyjności itd. (jak jest widzimy na przykładzie barierek) - mają wpływ na innych.
Te barierki są totalną bzdurą. Nie szpecą miasta, a pomagają promować imprezy, nad którymi miasto ma patronat. Dzięki tym banerom klub ściągnął rekordową w II lidze widownię, która odbiła się echem w całej żużlowej Polsce i w ten sposób wypromowała miasto.
Nawet jeśli paru społecznikom się te barierki nie podobają to muszą się zastanowić jakie skutki będzie miało ich zlikwidowanie i czy w związku z tym ich likwidacja będzie uzasadniona. Prosto mówić należy zrobić bilans korzyści i strat - nie tylko dla miasta, ale i dla podmiotów w nim działających, a także mieszkańców.

To, że ktoś działa społecznie, nie zwalnia go z krytyki. Odwrotnie, jeśli ktoś prowadzi działalność publiczną - a to jest niewątpliwie działalność publiczna - musi wziąć pod uwagę, że jego działalność będzie poddana ocenie. Tutaj społecznicy popełnili błąd i spadła na nich (przynajmniej ze strony środowiska żużlowego) zupełnie uzasadniona krytyka.

Dodam jeszcze od siebie, że irytujące jest to, że takie grupy (nie traktuj tego dannie personalnie, piszę o różnych grupach działających nie tylko w Lublinie) uważają, że robią coś "dla mieszkańców", że robią innym dobrze. Nie do końca tak jest. Te osoby reprezentują zwykle dość wąską grupę społeczeństwa, ale najaktywniejszą społecznie. Władze powinny pamiętać, że jest to opinia - nie mieszkańców Lublina - a garstki ludzi, którzy roszczą sobie prawo do decydowania co jest dobre dla mieszkańców i co zrobić, żeby żyło w mieście żyło się lepiej.

Cytuj:
Bardzo dziwie się natomiast osobom, który bardzo łatwo atakują RKP nie mając zielonego pojęcia, czym jest, jak działa, czym się zajmuje, co już zrobiła etc.
Nie trzeba znać historii RKP, życiorysów ich członków itp. żeby móc ocenić decyzję, która uderza w środowisko żużlowe. Postulat dot. barierek był chybiony i tak samo jak RKP miała prawo wypowiedzieć się w tej sprawie, tak samo każdy kibic ma prawo wypowiedzieć się na temat tego stanowiska. Nie tylko RKP ma prawo wypowiadania się w temacie przestrzeni publicznej.

Natomiast - jak pisałem wyżej - jeżeli ktoś prowadzi działalność publiczną/społeczną naraża się na krytykę, także za działania niepodjete albo sprawy niezałatwione. Takie życie.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1032 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group