A uwagi z meczu. Myślę, że nie wolno winą obarczać sprzętu, tylko przepracowaną zimę, albo jej brak. Łódź jeździła jak u siebie. Objeżdżanie z dziecinną łatwością po szerokiej doprowadzało mnie do białej gorączki.
Jedyny, który miał wszystko w dalekim poważaniu to Filinov, który jak trzeba to nawet na tym osiołku starał się jechać po szerokiej. A kiedy przyjechał? W piątek? Jego nie było w Szegedzie, on nie spędził 10 godzin na węgierskim torze. Więc dlaczego próbował wojować? Bo nie opierdzielał się przez zimę, a śmiem twierdzić- ba jestem tego pewien już w tym momencie- że obydwa Rempały, a w szczególności Jacek- chyba zlekceważył poziom drugiej ligi.
Tomicek? Chimeryczny strasznie. Przepraszam bardzo, ale zamykanie gazu w połowie prostej i jazda następnie przy krawężniku, to chyba pomyłka. Dla mnie Pepik nie ma prawa jechać w meczu z Miszkolcem.
O uszy mi się obił także protest Łodzi przed meczem, że tor zbyt suchy i sędzia nakazał polewanie- A beton + woda = grudziądzki tor, czyli pojeździli sobie na takim, na jakim trenowali prawie tydzień.
Popatrzmy rok temu, na ekipę Stali Rzeszów. Każdy pamięta, jak zawodnicy rzeszowscy nie mieli atutu własnego toru. A kto był trenerem? Rafał jest niedoświadczony, jest młodym trenerem i jeszcze będzie trochę płacił frycowe. Ale trzeba robić tak tor, aby nikt nie miał pretensji.
Kolejny punkt programu- Miszkolc. Nie wiem jak Madziary podejdą do tego meczu. Zważywszy, że jest początek sezonu to wystawią najcięższe armaty. I wcale się nie zdziwię, jak przyjedzie Screen, skoro wiedzą, że Lublin w takim stylu przegrywa na swoim torze.
Dwa tygodnie, na solidne przygotowanie do meczu, a mecz musi być wygrany. Nie ma gadki- mnie jako kibica guzik obchodzi, że temu się rozsypało 3 silniki, a temu 99. Ja płacę za bilet, klub zapłacił zawodnikowi przed sezonem, za każdy punkt, więc żądam wygranych. Bo jak nie to niedługo na tych meczach stracę zdrowie i ciekawe, kto zapłaci mi za leczenie. Klub czy Rempała ?
PS. Filinov musi mieć porządną furę- nawet jedną, a będzie z niego pożytek. I zakontraktować Romana Ivanova i wtedy będzie zabawa. Koniec z oszczędzaniem na sprzęt. Jak chcesz wygrać to otwórz portfel Panie Wojciechowski.
