Tadeusz Kostro
Re: Tadeusz Kostro
to bierz się za niego
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Tadeusz Kostro
Nagrał ktoś może break Tadzia?
"...pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach..."
Re: Tadeusz Kostro
nie, ale wynik punktowy jakaś TV nagrała
Re: Tadeusz Kostro
Będziecie teraz wieszać na nim psy? A jeszcze niedawno był ulubieńcem
O co tu chodzi? Przecież zawsze nie będzie robić trójek..
"...pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach..."
Re: Tadeusz Kostro
KeslleY pisze:Będziecie teraz wieszać na nim psy?
antycypujesz?
-
kaaamisiak
- Posty: 146
- Wiek: 34
- Rejestracja: 22 sierpnia 2010, o 21:36
- Lokalizacja: Lublin
Re: Tadeusz Kostro
Nie spinajcie się tak. Każdemu może się zdarzyć gorszy dzień. Rozumiem, że mecz ważny, ale to tylko sport. Dobrze, że nic mu się nie stało. Miał pecha, trudno.
A i tak bardzo dobrze w porównaniu z tym jak zaczynał i spadał z motocykla. Miejmy nadzieję, że we wtorek nadrobi zaległości ;]
A i tak bardzo dobrze w porównaniu z tym jak zaczynał i spadał z motocykla. Miejmy nadzieję, że we wtorek nadrobi zaległości ;]
Re: Tadeusz Kostro
KeslleY pisze:Patrz wyżej.
A co, przekrecilem fakty? Czy moze nie tykac tematu, bo chlopak traumy dostanie?
Trzy wystepy=zero punktow, to jest FAKT!
Ale nie powiedzialem zlego slowa (ani nikt inny) na jego wystep, wiec nie pieprz bez sensu.
-
kaaamisiak
- Posty: 146
- Wiek: 34
- Rejestracja: 22 sierpnia 2010, o 21:36
- Lokalizacja: Lublin
Re: Tadeusz Kostro
No fakt, ale opisujesz to jakby to jakieś przestępstwo było. Wywalił się i zdefektował, każdemu może się zdarzyć, nie? I nikt nie mówi o tym, żeby go nie ruszać, ale bez przesady. Wozi punkty - wszyscy go kochają, pójdzie mu gorzej - od razu jaki to on zły i niedobry. Tak na dobrą sprawę, może być już tym wszystkim zmęczony...
Re: Tadeusz Kostro
Łaska kibica na pstrym koniu jedzie... ewentualnie na kasztance Piłsudskiego 
Re: Tadeusz Kostro
kaaamisiak pisze:No fakt, ale opisujesz to jakby to jakieś przestępstwo było. Wywalił się i zdefektował, każdemu może się zdarzyć, nie? I nikt nie mówi o tym, żeby go nie ruszać, ale bez przesady. Wozi punkty - wszyscy go kochają, pójdzie mu gorzej - od razu jaki to on zły i niedobry. Tak na dobrą sprawę, może być już tym wszystkim zmęczony...
Nastepny czarodziej? Co ja opisuje i gdzie "on zly i niedobry"?
Pojechal trzy zera i nie komentuje tego, OK?
To ze liczylem na 4 pkt w Tadka wykonaniu to juz moja prywatna sprawa, moze jestem rozczarowany z deka, ale nie komentuje tego !
I zakonczmy na tym, jesli łaska.
Dzieki
Re: Tadeusz Kostro
Występ tragiczny i nie ma się co wzbraniać przed nazywaniem rzeczy po imieniu.
Kaaamisiak, bez komentarza powinno się pozostawić nie występ Kostry, ale takie teksty:
Oczywiście, że każdemu może się zdarzyć gorszy dzień i oczywiście, że Tadziowi znowu się taki zdarzył. Nikt tego nie kwestionuje. Ale to nie znaczy, że nie można ocenić występu zawodnika, prawda? W innym wypadku jakiekolwiek zaangażowanie emocjonalne w jakikolwiek sport byłoby bez sensu. Jeśli na kogoś liczymy, a ten ktoś zawodzi te oczekiwania, to musi się poddać negatywnej ocenie.
"To tylko sport" jest jednym z najbardziej wkurzających frazesów, dawno już wyświechtanych przez sportowych nieudaczników. Tak, podkreślają to wyłącznie przegrani. Słyszałaś kiedyś, żeby powiedział to zwycięzca? No właśnie. Polecam samodzielne wnioski.
Jest to (tylko) sport, którym wszyscy tu się pasjonujemy, na który poświęcamy swój czas i pieniądze. Oczywiście, nie jest to życie, nie jest to zdrowie, ale nie jest to "nic" - tym bardziej dla zawodników, którzy z niego żyją lub żyć planują.
Dwóch ostatnich cytatów jednak nie skomentuję, bo są tak banalnie głupie, że ręce opadają.
Sprawa wygląda w ten sposób, że w drugim meczu z rzędu, tym razem u siebie, nasi juniorzy nie zdobywają ANI JEDNEGO punktu ponad to, co im przysługuje z racji startu i dojechania do mety poniżej czasu maksimum. Oczywiście, że nie na juniorach spoczywa pierwszorzędna odpowiedzialność za wynik, ale prawda jest taka, że gdyby nasi juniorzy zdobywali połowę punktów przywożonych przez juniorów Łodzi, czy Rybnika, to bylibyśmy w pierwszej lidze. Brak juniorskich punktów w najważniejszych meczach jest bardzo widoczny i cholernie ciąży na wyniku drużyny.
Nie rozumiem, w jaki sposób Fleger mógł wczoraj wygrać bieg juniorski. Jego późniejsze występy pokazały, że jechał na pół gazu, podczas gdy Tadzio w Lublinie potrafi jechać odważnie, bez przymykania, zagrażając nawet niektórym seniorom. Fleger przełożył się dzięki startowi w pierwszym biegu, ale nasi zawodnicy mieli do dyspozycji cały tydzień, żeby się przełożyć! Jak to więc możliwe, że w konfrontacji z takim zawodnikiem Tadzio u siebie przyjeżdża pół prostej z tyłu? Nie rozumiem tego.
Bardzo słaby występ. O ile w Łodzi trudno było to nazwać zaskoczeniem, o tyle wczorajszy - niestety tak. W wtorek gorzej nie będzie, bo gorzej się po prostu nie da. Ale trzeba założyć, że Fleger z Pysznym przemnożą swój wczorajszy dorobek o ok. 1,5 i będą skutecznie walczyć Rempałą i Nieminenem.
Kaaamisiak, bez komentarza powinno się pozostawić nie występ Kostry, ale takie teksty:
kaaamisiak pisze:Każdemu może się zdarzyć gorszy dzień.
kaaamisiak pisze:to tylko sport.
kaaamisiak pisze:każdemu może się zdarzyć
Ja się jednak pokuszę.kaaamisiak pisze:może być już tym wszystkim zmęczony
Oczywiście, że każdemu może się zdarzyć gorszy dzień i oczywiście, że Tadziowi znowu się taki zdarzył. Nikt tego nie kwestionuje. Ale to nie znaczy, że nie można ocenić występu zawodnika, prawda? W innym wypadku jakiekolwiek zaangażowanie emocjonalne w jakikolwiek sport byłoby bez sensu. Jeśli na kogoś liczymy, a ten ktoś zawodzi te oczekiwania, to musi się poddać negatywnej ocenie.
"To tylko sport" jest jednym z najbardziej wkurzających frazesów, dawno już wyświechtanych przez sportowych nieudaczników. Tak, podkreślają to wyłącznie przegrani. Słyszałaś kiedyś, żeby powiedział to zwycięzca? No właśnie. Polecam samodzielne wnioski.
Jest to (tylko) sport, którym wszyscy tu się pasjonujemy, na który poświęcamy swój czas i pieniądze. Oczywiście, nie jest to życie, nie jest to zdrowie, ale nie jest to "nic" - tym bardziej dla zawodników, którzy z niego żyją lub żyć planują.
Dwóch ostatnich cytatów jednak nie skomentuję, bo są tak banalnie głupie, że ręce opadają.
Sprawa wygląda w ten sposób, że w drugim meczu z rzędu, tym razem u siebie, nasi juniorzy nie zdobywają ANI JEDNEGO punktu ponad to, co im przysługuje z racji startu i dojechania do mety poniżej czasu maksimum. Oczywiście, że nie na juniorach spoczywa pierwszorzędna odpowiedzialność za wynik, ale prawda jest taka, że gdyby nasi juniorzy zdobywali połowę punktów przywożonych przez juniorów Łodzi, czy Rybnika, to bylibyśmy w pierwszej lidze. Brak juniorskich punktów w najważniejszych meczach jest bardzo widoczny i cholernie ciąży na wyniku drużyny.
Nie rozumiem, w jaki sposób Fleger mógł wczoraj wygrać bieg juniorski. Jego późniejsze występy pokazały, że jechał na pół gazu, podczas gdy Tadzio w Lublinie potrafi jechać odważnie, bez przymykania, zagrażając nawet niektórym seniorom. Fleger przełożył się dzięki startowi w pierwszym biegu, ale nasi zawodnicy mieli do dyspozycji cały tydzień, żeby się przełożyć! Jak to więc możliwe, że w konfrontacji z takim zawodnikiem Tadzio u siebie przyjeżdża pół prostej z tyłu? Nie rozumiem tego.
Bardzo słaby występ. O ile w Łodzi trudno było to nazwać zaskoczeniem, o tyle wczorajszy - niestety tak. W wtorek gorzej nie będzie, bo gorzej się po prostu nie da. Ale trzeba założyć, że Fleger z Pysznym przemnożą swój wczorajszy dorobek o ok. 1,5 i będą skutecznie walczyć Rempałą i Nieminenem.
Re: Tadeusz Kostro
Zgoda, występ słaby, jednak trzeba pamiętać, że to jest junior i to wcale nie wybitny.
Ten sezon jest w zasadzie pierwszym jego sezonem startów.
Zarówno Fleger jak i Pyszny są lepsi od Tadka i od wszystkich innych juniorów w II lidze.
Po prostu kalkulując należy zakładać, że taki występ może się zdarzyć i niestety się zdarzył.
Wychodzi brak szkolenia w Lublinie.
Ciekawe jak rozwiążemy sytuację, jeśli w przyszłym sezonie na Tadka zdecyduje się Tarnów...
Ten sezon jest w zasadzie pierwszym jego sezonem startów.
Zarówno Fleger jak i Pyszny są lepsi od Tadka i od wszystkich innych juniorów w II lidze.
Po prostu kalkulując należy zakładać, że taki występ może się zdarzyć i niestety się zdarzył.
Wychodzi brak szkolenia w Lublinie.
Ciekawe jak rozwiążemy sytuację, jeśli w przyszłym sezonie na Tadka zdecyduje się Tarnów...
Re: Tadeusz Kostro
istred pisze:Wychodzi brak szkolenia w Lublinie.
Ciekawe jak rozwiążemy sytuację, jeśli w przyszłym sezonie na Tadka zdecyduje się Tarnów...
Dopóki juniorzy nie zaczną regularnie startować w rozgrywkach młodzieżowych to tak będzie. Same treningi i mecze ligowe nie wystarczą niestety.
Re: Tadeusz Kostro
Niestety tutaj jest problem naszej lokalizacji. Młodzi chłopcy, nawet tuż po licencji, z Gorzowa, Zielonej Góry czy Leszna jeżdżą po 3 imprezy tygodniowo - Wielkopolska Liga Młodzieżowa (drużynowo i indywidualnie), Zachodnia Liga Młodzieżowa, Mistrzostwa Okręgu, Liga juniorów, MDMP, MMPPK. Do tego jeszcze czasem podłączają się pod Pomorską Ligę. Pomiędzy wschodem i zachodem jest ogromna przepaść pod tym względem.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Tadeusz Kostro
Tak... tylko gdzie są ci młodzi chłopcy z Lublina?Niestety tutaj jest problem naszej lokalizacji. Młodzi chłopcy, nawet tuż po licencji, z Gorzowa, Zielonej Góry czy Leszna
Problemem nie jest nasza lokalizacja, tylko brak juniorów.
-
kaaamisiak
- Posty: 146
- Wiek: 34
- Rejestracja: 22 sierpnia 2010, o 21:36
- Lokalizacja: Lublin
Re: Tadeusz Kostro
Torsen: Nikt nie mówi, że nie można ocenić jego występu czy podać swoich subiektywnych wniosków. Chodziło mi jednak o to, że naprawdę nie rozumiem dlaczego niektórzy darzą go uwielbieniem, gdy wygrywa, a gdy tylko pójdzie mu gorzej, wynajdują wszystkie możliwe błędy, byle mu dopiec [nie chodzi mi o Ciebie - wniosek ogólny z kilku wypowiedzi forumowiczów]. I doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że dwa ostatnie, kluczowe mecze w dużej części zostały zawalone przez juniorów. Z drugiej jednak strony nie można patrzeć jedynie na wynik, ale także na ich przeciwników. choć byli wśród nich też tacy, których można było objechać.
I chyba wystarczy wymieniania poglądów na temat jak poszło, co było źle, czemu nie było dobrze i kto jak to ocenia. W tym momencie chyba ważniejsze jest, by Tadzio jutro coś ugrał, a my zamiast się nawzajem obrażać, kłócić itd, będziemy mogli się cieszyć z awansu.
I chyba wystarczy wymieniania poglądów na temat jak poszło, co było źle, czemu nie było dobrze i kto jak to ocenia. W tym momencie chyba ważniejsze jest, by Tadzio jutro coś ugrał, a my zamiast się nawzajem obrażać, kłócić itd, będziemy mogli się cieszyć z awansu.
Re: Tadeusz Kostro
Forum jest od tego, żeby gadać i wymieniać poglądy, a nie od tego, żeby jutro było lepiej.
Re: Tadeusz Kostro
istred pisze:Tak... tylko gdzie są ci młodzi chłopcy z Lublina?Niestety tutaj jest problem naszej lokalizacji. Młodzi chłopcy, nawet tuż po licencji, z Gorzowa, Zielonej Góry czy Leszna
Problemem nie jest nasza lokalizacja, tylko brak juniorów.
Nie wiem. Nie śledzę na bieżąco działalności szkółki. Ale ona chyba nadal działa i kogoś szkoli? Czy tylko przejada pieniądze z miasta?
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Tadeusz Kostro
Pewnie działa i szkoli, tylko co z tego skoro efektów brak?
Re: Tadeusz Kostro
Bo nie od razu Kraków zbudowano. Oddaję głos mądrzejszym:
Być może kibice mają za złe Jackowi Gajewskiemu, że zbyt rzadko dawał szansę toruńskim juniorom?
- Wszystko się zgadza, ale przecież my nie mieliśmy własnych, dobrych juniorów. Wynik w dużej mierze zależy od młodzieżowców, dlatego przyszedł do Torunia Holder, Kus, Ward czy ostatnio Jensen. Proces szkolenia juniora to okres czterech czy pięciu lat. Widać to dopiero po braciach Pulczyńskich, którzy po raz pierwszy zaczęli pokonywać pierwsze okrążenia w 2007 roku. Niestety Damian Celmer czy Mateusz Lampkowski nie byli wystarczająco szybcy, aby móc regularnie startować w naszym zespole.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Tadeusz Kostro
istred pisze:Ciekawe jak rozwiążemy sytuację, jeśli w przyszłym sezonie na Tadka zdecyduje się Tarnów...
Obudzimy się.