Kondi pisze:Zulu nie wiem czy ty masz świadomość tego co piszesz i nie wiem czy widziałeś mecz z WKM w Lublinie i u nich.Uważam że Trumiński pokazał się z bardzo dobrej strony jak na warunki finansowe (pewnie się tak zapożyczył że do tej pory oddaje) jakie go spotkaly w Warszawce!!! Czego wymagać od zawodnika skoro jego klub bankrutuje w środku sezonu!!! Napewno byłby z niego większy pożytek niz z Mordela który potrafi tylko po szerokiej... :D
Byłem na meczach z WKM i muszę stwierdzić, że Sebastian pokazał się z dobrej strony jedynie w meczu w Lublinie. W Warszawie udał mu się bodajże tylko jeden wyścig i jeżeli mógłbym wybierać, to na rezerwie w TŻ chętniej bym widział D. Fijałkowskiego. Facet ma 00, czego niestety nie można powiedzieć o Sebie.
Jako ewentualnego rezerwowego wolałbym też Mordela, który potrafi jechać po szerokiej niż Trumińskiego wiecznie trzymającego krawężnik. Jurek czasy świetności być może ma już za sobą, ale potrafi robić cuda na pierwszym łuku. Choćby dlatego chciałbym go jeszcze zobaczyć od czasu do czasu. No i w przeciwieństwie do Sebka czasami zdarza mu się jeszcze kogoś wyprzedzić na dystansie. Już to kiedyś napisałem, więc teraz tylko powtórzę, że Sebastian to duży, ale zmarnowany talent lubelskiego sportu - mógł być bardzo dobrym bokserem, a został tylko przeciętnym żużlowcem. Szkoda, że na motocyklu nie jest taki bojowy jak na nogach. Można by było trochę wyliczać, kogo już pobił albo chciał pobić - Petranow, Tajhert, kibic w Ostrowie... A Jurek, o ile mnie pamięć nie myli, trzaskał się kiedyś tylko z Walaskiem :-)
Jeżeli chodzi o Stefaniego to przecież nic nie tracimy, że podpisał umowę na dwa lata. Śmiem twierdzić, że Stefan to jeden z najbardziej abmitnych żużlowców, jacy kiedykolwiek startowali w naszej drużynie. Odwagi i umiejętności z pewnością mu nie brakuje, dlatego przy dobrym sprzęcie może być zawodnikiem klasy co najmniej Darka Śledzia.[/quote]