Szczerze powiedziawaszy, spodziewałem się pewniejszego zwycięswa, aczkolwiek w tej sytuacji nie ma co gdybać tylko cieszyć się z 3 pkt. O tych małych lepiej nie wspominać, bo i w tamtym, świetnym dla nas sezonie, były dla nas mankamentem.
Na tak długim mecuz żużlowym jeszcze nie byłem, równe 3 godz

Ale warto było, warto było marznąć i warto było zmoknąć....dla zwyciestwa, a szczególnie dla kapitalnej jazdy Joonasa! On jest rewelacyjny! Ma tak świetną techinkę i styl jazdy, że oczaruje każdego kibica. Coprawda starty wczoraj przegrywał, ale na dystansie jest jak burza!
Pogoda średio dopisała, część kibiców wyszła za stadionu gdy zacyzbało padać

Na szczęście zawody toczyły się dalej.
Mielismy pokaz teatru w wykoaniu zawidników Opola. Jadą na 5-1 w placy, 10 metrów za nami, nagle jeden sie poślizną, drugi połozył, i obaj umierają 10 minut. Słaby teatrzyk. Potem Jędrzejkiewiecz, ludzie jak on zdał licencję?

Przecież to jak bym na rowerze szybciej dojechal do mety na 4 miejscu i bym się nie przerócił. Ukradł nam dzieciak 2 pkt, bo się specjalnie połozył jak jechaliśmy na 5-1 a w powtórce wygraliśmy 4-2.
Było nieźle, ale jazda naszych juniorów jest dramatyczna, zresztą niczego nowego nie odkryłem
Drużynie gratulujemy zwyciestwa i dziekujemy, ojcem sukcesu był Joonas, dla którego na stadion mogę przyjść w burzę z piorunami
