#1575 Postautor: Fork » 23 października 2011, o 18:36
Może faktycznie Tarnów miał problem ale nie tyle co z juniorami a biegiem juniorskim gdzie co mecz dostawali w palnik w pierwszym biegu. Kto wie, czy doświadczenie które zdobyli m.in Jamróg, Mazur czy Lesiak nie będzie procentowało w przyszłym sezonie.
Nie jestem pewien, czy Malitowski byłby w tym miejscu gdzie jest teraz (chodzi o sportową pozycję) jeżdżąc tylko w zawodach młodzieżowych i od święta jako gość w drugiej lidze. A to właśnie regulamin o 2 krajowych juniorach w najwyższej klasie rozgrywkowej pozwolił rozwinąć się zawodnikom pokroju Patryka. Można by tu jeszcze wymienić Rogowskiego, Strzelca, Czaję, Adamczewskiego czy Kamila Pulczyńskiego. Jestem pewien, że gdyby w ekstralidze mogli startować zawodnicy zagraniczni pod numerem 6,7 i 14,15 to żaden z ww. juniorów nie poczyniłby znaczących postępów a dla większości kibiców byliby anonimowi.
Co prawda regulamin nie był dopracowany w szczegółach, bo niekiedy krzywdził juniorów bardziej doświadczonych (Janowskiego, Dudka, Zmarzlika czy Lamparta) ale w tym przypadku zawodnicy Ci mogli startować za seniorów.
Jeżeli chodzi o zawodników zagranicznych U-21 to przepis ten nie był dla nich w całości zakazem startu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Przecież Vaculik, Jepsen Jensen, Andersson czy L.Bjerre jeździli w podstawowych składach swoich drużyn i prezentowali całkiem przyzwoity poziom. W przypadku 10 drużyn w ekstralidze, wielce prawdopodobne jest to, że część z nich znajdzie zatrudnienie w przyszłym roku. No właśnie, część z nich. Czyli najlepsi. Moje zdanie jest takie, że jeżeli nasza ekstraliga jest najlepszą ligą na świecie, to pod numerem 1-6 i 9-13 powinni w niej jeździć Ci, którzy prezentują wysoki poziom. Reszta typu Kudriaszow, Czałow czy Łoktajew może znaleźć angaż w pierwszej czy drugiej lidze. A polskie kluby (w szczególności z ekstraligi, czyli te bogatsze) powinny szkolić juniorów m.in po to żebyśmy zdobywali medale w kategoriach juniorskich na arenie międzynarodowej.
Trochę nie na temat ale musiałem wylać żale, bo nie wiem jak wam, ale mi robi się b. miło słysząc, że gdzieś w Polsce rośnie kolejny wielki talent. Co prawda nie zawsze później młokos staje się klasowym zawodnikiem ale to temat na dłuższą dyskusję.
trening czyni mistrza.