Do końca. Wystarczy wyobrazić sobie, że tor był równy - bo taki powinien być - skończyłby na bandzie czy nie?
Tego nie wiesz. Pojechal bardzo szeroko, pod sama banda. A w tej fazie zawodow bylo tam duzo odsypanej nawierzchni i zadnej sciezki ktora pojechalby wczesniej ktorykolwiek z pozostalych zawodnikow. Nawet to zdjecie ktore przytaczacie pokazuje bardzo wyraznie, ze jest tam w cholere luznego i odsypanego. Gdyby pod spodem byl tor rowny jak stol to byc moze (wcale nie napewno) dalby rade. Nawet na minimalnych dziurach jego szanse bylyby jednak dosc znikome.
Naprawdę żaden argument. To, że widziałeś kiedyś gorszy tor, nie znaczy, że ten jaki był wczoraj był OK.
Z tym sie zgodze. Nie ma co porownywac (chociaz czasem ma sie ochote, jak slyszysz narzekania, ze u nas zle, a na wyspach morda w kubel i jedziemy).
Nie było tak. Tor był wtedy dość równy, tylko była dziura w jednym, charakterystycznym miejscu - na wejściu w drugi łuk. Zresztą dziura nie pojawiała się tam z powodu złego stanu nawierzchni, tylko miała pełnić funkcję wilczego dołu

Jedna dziura? To chyba chodzilismy na inny stadion. Niemal przez caly sezon tor byl bardzo podobny do tego, ktory mamy teraz. Ciagnik w trakcie spotkan cwiczyl baczki na lukach co 3 biegi, a zawodnicy podskakiwali jak pileczki. I mecze byly do przodu. A potem ktos nasypal i wyrownal na spotkanie z rybnikiem i zlali nas jak chcieli. Podejrzewam, ze dalo by rade odszukac archiwalne posty na forum, gdzie najpierw narzekano, ze tor dziurawy, ale gdy zostal wyrownany i przerznelismy z rybnikiem, to dopiero wtedy sie zaczelo.
Byłem na kilku stadionach żużlowych i widziałem różne nawierzchnie i jednak w przeważającej większości były one dość równe. I takie właśnie powinny na żużlu być, to nie jest motocross.
Owszem, nawierzchnia powinna byc dosc rowna i zgodze sie, ze ta u nas mozna by poprawic. Ale tez bez przesady. To, ze Miedzinski popelnil blad nie dyskwalifikuje toru. Wiekszosc zawodnikow jechala jednak bez problemow i pewnie. Jakos nie widzialem, zeby Walasek, Kasprzak czy Kolodziej mieli jakiekolwiek problemy. Buczkowski ktorego rzucalo tez jakos dawal rade. Warto sie wiec zastanowic kogo sluchamy - czy zawodnika ktory przywiozl 1,2,u, a wycofal sie nie po upadku, tylko dopiero w momencie, gdy przeliczyl sobie punkty innych zawodnikow i wyszlo mu, ze juz raczej na awans nie ma sznas, czy moze raczej kolodzieja, ktory jechal kilkoma sciezkami, wyprzedzal zarowno szeroko jak i po wewnetrznej, i nawet go nie zachwialo.
Był. Wpadł w koleinę, której nie powinno być.
Jak juz pisalem, kwestia dyskusyjna. Pojechal na "nieprzetarte szlaki", na odsypana nawierzchnie. A w takich warunkach nawet minimalna nierownosc mogla okazac sie zabojcza.
Co do toru - najlepiej oddaja to wypowiedzi zawodnikow:
Kolodziej, 15 punktow, awans - Osobiście lubię takie tory, wychodzą tu umiejętności i odwaga, a nie tylko moc silnika.
Stachyra, 9 punktow, awans - Zawody ciężkie, można powiedzieć, że to była praktycznie corrida. Ale tor był równy dla wszystkich,
Jedrzejewski - 5 punktow, bez awansu - To dzisiaj była parodia, antyreklama żużla. Wszyscy zawodnicy mieli trudności z płynną jazdą. Całkowite nieporozumienie. Nie mogę jednak zrzucać całej winy na tor, nie był to zbyt dobry występ w moim wykonaniu. Nie udało się, próbowałem zmieniać ustawienia motocykla, w końcu ostatni udało mi się wygrać, ale to nie wystarczyło.
Przy czym warto zauwazyc, ze zawodnik sam przyznaje, ze "w koncu udalo sie ZMIENIC USTAWIENIA MOTOCYKLA i wygrac".
Rempala, 5 punktow, bez awansu - Dzisiejszy tor był nieporozumieniem. Myślę że w kolejnych latach
otrzymanie zawodów takiej rangi może być dla Lublina trudne. Dużo pracy czeka gospodarzy, żeby doprowadzić tor do porządku.
Mowi to czlowiek, ktory w ubieglym sezonie, na lepszym torze, pary w rekach mial na 2,5 okrazenia.
Trojanowski, 6 punktow, bez awansu - Jednak jazda na tym torze przypominała raczej cross, a nie żużel.
Jeleniewski - Co do toru, powiem szczerze, że nie może tak być, żeby czołowi polscy zawodnicy mieli problemy z utrzymaniem się na motocyklu. Nie powinno być sytuacji, w której taki żużlowiec jak Adrian Miedziński - a według mnie jest to jeden z pięciu najlepszych jeźdźców w Polsce - jedzie na prowadzeniu, traci kontrolę na maszyną i wpada w bandę.
I tutaj tez 2 slowa komentarza. Po pierwsze, czemu "nie moze byc tak, ze Miedzinski traci panowanie nad maszyna?" Wszystkim zdarzaja sie bledy, o czym najlepiej swiadczy postawa Jelenia. Jak sam twierdzi
"Pierwszy bieg nie poszedł po mojej myśli, źle dobrałem przełożenia". A potem jakos ani nim nie rzucalo, ani nie mial problemow z pokonaniem lukow.
Miedzinskiego nie cytuje z wiadomych wzgledow.
Dla rownowagi fajnie byloby posluchac wypowiedzi tych, ktorzy awansowali i jechali tutaj plynnie. Walaska, Kasprzaka, Buczkowskiego. Moze wtedy bylaby rownowaga w wypowiedziach. A moze nie zacytowano ich walsnie dlatego, ze popsulo by to piekny naglowek w stylu "corrida, antyzuzel, itd."?
Wniosek jest jeden - tor nie jest najlepszy i wymaga poprawy. Z tym zgodza sie wszyscy. Ale nie dajmy sie zwariowac, zeby zawodnicy ORLA LODZ (poparci glownie wypowiedziami Miedzinskiego jadacego tutaj bardzo slabo i zaliczajacego upadek), ktorym na tym torze wybitnie nie szlo, decydowali, ze tor jest zly. Warto sie zastanowic, czy przypadkiem nie chodzi o cos wiecej - np. wywierania presji na radykalna zmiane nawierzchni, budowanie opinii takiej a nie innej, zeby po przyjezdzie Orla byl pretekst do ubijania toru, itd.