harry pisze:2. Czy Więckowskiemu nie chodzi czasem o to, żeby zbudować nowy stadion piłkarski a żużlowy zostawić na starym miejscu i go wyremontować? I tak by było znacznie taniej niż remont obecnego?
Zbiezne z ta opcja sa propozycje dwoch radnych:
Proponuję, by zamiast obecnego projektu, w tym samym miejscu zrealizować poprzednią propozycję z mniejszą widownią. To diametralnie zmniejszy koszty modernizacji - Wojciech Krakowski, radny PO
– Przy Alejach Zygmuntowskich warto pozostawić żużel, zaś stadion piłkarski wybudować należy w innym miejscu. To pozwoli na budowę mniejszego obiektu z możliwością przyszłej rozbudowy, lub od razu pełniejszej inwestycji – mówił z kolei Zdzisław Drozd, radny PiS.
A w ostatnim czasie pojawila sie taka opcja:
http://www.kurierlubelski.pl/index.php? ... &pid=62391Nowy stadion w nowym miejscu
Władze wraz z działaczami Motoru Lublin rozważają nową lokalizację stadionu piłkarskiego. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że w ratuszu gościła delegacja z Liverpoolu, a w kolejce jest już następna grupa inwestycyjna, tym razem z Niemiec. Obie rozważają możliwość objęcia pierwszoligowego klubu sponsoringiem.
Spółki gotowe są też zostać inwestorem nowego stadionu. Władze miasta mogą przystać na taki projekt, bo dzięki niemu zaoszczędzą kilkadziesiąt milionów złotych, jakie by musiały wydać na modernizację stadionu przy Al. Zygmuntowskich.
Ratusz na razie nie chce ujawnić szczegółów. – To wstępne rozmowy. Bez umowy i podpisu drugiej strony nie ma o czym mówić – kwituje Włodzimierz Wysocki, zastępca prezydenta Lublina.
Władze miejskie studzą emocje. W Lublinie budowę wielkiego kompleksu piłkarskiego zapowiadali Norwegowie. Ich inwestycja, jak do tej pory, okazała się wielkim niewypałem. Dlatego władze Lublina w obecnych rozmowach proponują budowę nie przy Alejach Zygmuntowskich, a raczej na obrzeżach miasta. W grę wchodzą okolice ulic Janowskiej, Diamentowej i Krochmalnej, a także Zemborzyckiej czy górek czechowskich. Dzięki temu zmieni się wielkość obiektu.
Zmodernizowany stadion przy Al. Zygmuntowskich mógłby pomieścić tylko 17 tysięcy osób. Na więcej nie pozwala konserwator zabytków, bo dach stadionu przesłaniałby wtedy panoramę Starego Miasta, a przy innej lokalizacji widownia zwiększona może być nawet dwukrotnie! Ponad rok temu ratusz przedstawił nową wizję obiektu przy Alejach Zygmuntowskich: modernizację stadionu i budowę nowoczesnego budynku klubowego z wielopoziomowymi parkingami oraz centrum treningowym. Prace projektowe trwające trzy lata miały się zakończyć rychło otwartymi przetargami. Niestety, do tej pory żadnego z nich nie udało się uruchomić. – Wszystko dlatego, że oprócz pieniędzy zatwierdzonych w Regionalnym Programie Operacyjnym (ok. 17 mln euro – red.), część kosztów budowy pokryć musi miasto. Fundusze te zawarte są w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym, który miał być zatwierdzony na poprzedniej sesji Rady Miasta, ale uchwała została wycofana z porządku obrad – przyznaje Mariusz Szmit, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Modernizacja stadionu – według nowych szacunków wpisanych do WPI – ma kosztować ok. 152 mln złotych, z czego aż 80 mln zł na ten cel musi wygospodarować miasto. Niewykluczone, że w trakcie robót kwota ulegnie zwiększeniu. Dlatego pojawienie się zagranicznego inwestora gotowego wybudować nowy stadion może być dla władz wybawieniem.
– Nie potwierdzę ani nie zaprzeczę tym informacjom. Na razie walczymy o pieniądze z RPO – ucina krótko Elżbieta Kołodziej-Wnuk, zastępca prezydenta Lublina do spraw inwestycji.
Na temat inwestora milczy również zarząd Motoru Lublin. – Już wkrótce klub będzie aktywnie wspierany przez kilkanaście firm. To wszystko, co mogę na teraz zdradzić – przyznaje Tomasz Chmura, prezes Motoru Lublin.
Z naszych informacji wynika jednak, że w Lublinie gościła już firma z Liverpoolu, a w kolejce jest następna grupa inwestycyjna z Bremy. Niemiecka spółka współpracuje na co dzień z Werderem Brema, klubem niemieckiej ekstraklasy. W obu przypadkach rozmowy dotyczą zarówno klubu, jak i samej inwestycji. – To byłaby wspaniała informacja – stwierdza Piotr Kowalczyk, szef klubu radnych PiS.
Zdaniem większości miejskich rajców, dotychczasowa lokalizacja i sposób finansowania modernizacji stadionu nie są najszczęśliwsze. – To nie tylko duże obciążenie dla budżetu, ale i blokowanie ulic miasta podczas meczów. Moim zdaniem samorząd powinien dążyć do lokalizacji takiego obiektu poza centrum – dodaje Leszek Daniewski, radny PO.
Pod tym artykulem w Kurierze Mani zadaje sluszne pytania:
Autor skrzętnie pomija jedno ważne zagadnienie. Co władze planują zrobić na Zygmuntowskich jeżeli wprowadzą w życie plan z przeniesieniem stadionu na peryferie?
Czy stadion pozostanie i będą z niego korzystać tylko żużlowcy? Czy sprzedadzą działkę po apartamentowce, a kasę przeznaczą na budowę nowego obiektu? Panie Autorze, proszę o pilne dopytanie się w ratuszu i poinformowanie mieszkańców!
No i co wtedy z dofinansowaniem w ramach RPO, bo mysle ze nie mogloby byc wowczas wykorzystane przy nowym obiekcie w ktorym swoj udzial mialby prywatny inwestor. Ale tez nie wiadomo ze czy wowczas mozna byloby wykorzystac dofinansowanie w ramach RPO pod stadion stricte zuzlowy przy Zygmuntowskich, mowilo sie ze nie, ale ostatnio pojawil sie glos ze tak:
– Dzwoniłem do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Zgodnie z przekazaną mi informacją, nie ma obaw co do odebrania nam pieniędzy. Jedynym warunkiem, jaki trzeba spełnić jest pozostanie w granicach administracyjnych gminy i pozostawienie dotychczasowej, sportowej funkcji inwestycji – oświadczył Sadowski.